... ... ...

Dubaj przetestował latające taksówki. Za pięć lat mają realizowąć kursy

Dodane

26-09-2017

Adam Sawicki
Latająca taksówka Volocopter oderwała się w poniedziałek od platformy startowej w Dubaju i wzniosła się na wysokość 200 metrów. Po pięciu minutach lotu wróciła na ziemię, tym samym kończąć test z powodzeniem. Za pięc lat ma realizować kursy.

Na zdjęciu: prototyp "latającej taksówki" od Volocopter | fot. materiały prasowe

Latające taksówki opracowane przez niemiecką firmę Volocopter przypominają kształtem helikoptery. Do grzbietu ich kabiny przymocowana jest obręcz z kilkoma śmigłami, a u jej spodu widnieją dwie płozy. Autonomiczne maszyny są jednak mniejsze od śmigłowców, bo na ich pokładzie znajdują się tylko dwa miejsca siedzące dla pasażerów. Tyle ma wystarczyć, aby realizować krótkie loty, które będzie można pokonać w 30 minut.

Za pięć lat

Zgodnie z założeniami projektu takie statki powietrzne mają przemieszczać się bez pomocy pilota i być na tyle bezpieczne, aby w razie problemów nie była potrzebna interwencja z zewnątrz. Wyposażono je bowiem w dziewięć niezależnych systemów szybkiego ładowania akumulatorów i ostatecznie na ich pokładzie znajdują się spadochrony, z których pasażerowie będą mogli skorzystać w sytuacji zagrożenia życia.  

– Wdrożenie tej technologii sprawi, że za pomocą smartfona i aplikacji zamówisz Volocopter na najbliższy voloport. Samodzielnie po ciebie przyjedzie i zabierze do miejsca docelowego – powiedział Reutersowi CEO Volocopter Florian Reuter. Dodaje, że maszyny opracowane przez jego firmę już potrafią przemieszczać się na podstawie danych z GPSa, a wkrótce zostaną wzbogacone o autonomiczne rowiązania oraz system rozpoznawania i omijania przeszkód. Wówczas latające taksówki miałyby pojawić się na rynku za pięć lat.

Projekt Airbusa

Niemniej spółka z Niemiec nie jest jedynym przedsiębiorstwem, które ma takie plany. Na początku roku przedstawiciele francuskiego Airbusa powiedzieli, że stworzą samolatające stateki powietrzne, które będzie można zamawiać jak Ubera. Wspominali wówczas, że testy maszyny ruszą jeszcze w tym roku, a za cztery lata będą realizowąć pierwsze kursy.

– Sto lat temu komunikacja miejska zeszła do podziemia, teraz mamy wystarczające zaplecze technologiczne, żeby wyjść nad ziemię – powiedział Reutersowi dyrektor generalny Airbusa Tom Enders. Jego zdaniem, koncern produkujący samoloty opracuje autonomiczny statek powietrzny, który w przyszłości będzie przewozić pasażerów tak, jak robią to taksówki. Nie zdradził wówczas szczegółów przedsięwzięcia ani informacji o konstrukcji maszyny. Można jedynie przypuszczać, że będzie to niewielki pojazd.

Komentarze (0)