Niezależnie od wybranego kierunku wakacji prawie zawsze mamy dostęp do internetu. Dzięki temu możemy kupić bilet, zamówić taksówkę albo pochwalić się zdjęciem na Facebooku. Możemy także wziąć telefon do ręki i zwiedzać z nim wybrane miejsca. Temu właśnie służą te polskie aplikacje.

fot. pexels.com

1. mySimple.city

– Nikt nie zna tak dobrze miasta, jak jego mieszkańcy i to właśnie oni mogą pokazać je w sposób, w jaki nie zrobi tego przewodnik – wyszedł z założenia Tomasz Trościaniec, który pod koniec 2016 roku razem z Łukaszem Fabisiakiem uruchomił platformę mySimple.city. Wyjaśnił przy tej okazji, że jest to serwis łączący turystów z gospodarzami, którzy nie tylko oprowadzą nas po okolicy, ale także odbiorą z lotniska, kupią bilet i pożyczą rower.

Dwa tygodnie po uruchomieniu platformy zarejestrowało się na niej 90 użytkowników. Natomiast dzisiaj czytamy na stronie projektu, że serwis zrzesza już 269 gospodarzy, 412 gości oraz że jest dostępny w 113 miastach, ale tak na prawdę najpopularniejsze są dwa: Wrocław i Kraków. Być może z czasem statystki serwisu będą wyglądać lepiej. W minionym roku twórcy mySimple.city zapowiadali, że wystartują również zagranicą.

2. mapa-turystyczna.pl

– Jesteśmy największym serwisem do planowania tras po górach i pogórzach. Rozwiązujemy problem planowania górskich wycieczek, który wcześniej realizowany był za pomocą papierowych map. Tam ręcznie trzeba wyliczać czas i odległość pomiędzy punktami, dlatego niejednokrotnie ciężko określić, ile jesteśmy w stanie przejść – tak o mapa-turystyczna.pl mówi jeden z pomysłodawców serwisu Roman Barzyczak.

Tłumaczy, że opracowaną przez jego zespół platformę można porównać do nawigacji samochodowej, tylko że służy do przemieszczania się po górskich szlakach. Nie jest to zresztą pierwszy startup, w którego rozwój jest zaangażowany. Wcześniej pracował dla Brainly i jak sam wspomina, to doświadczenie dało mu sporo dobrego, między innymi nauczył się organizacji i zarządzania zadaniami, co wykorzystuje w pracy nad własnym biznesem.

3. Footsteps

Podczas przygotowań do wakacyjnego wypadku do Budapesztu, Piotr Sędzik wpadła na pomysł turystycznej aplikacji Footsteps, która nie tylko podpowiada użytkownikom jakie miejsca warto odwiedzić, ale także dostarcza spersonalizowane trasy, nawiguje po nich, oraz informuje o zwiedzanych punktach. Przedsiębiorca nie znalazł na rynku podobnego rozwiązania, więc wziął udział w Startup Weekend, gdzie rozpoczął prace na projektem.

Chwile po tym zakalifikował się do akceleratora Starter Rocket i w marcu minionego roku ruszył z programem pilotażowym aplikacji we Wrocławiu. Przy tej okazji zdradził, że ma ambitne plany związane z przedsięwzięciem. – Naszym celem jest wprowadzenie Footsteps do końca 2017 roku w co najmniej 30 miastach w Europie i pozyskanie ponad 100 tysięcy użytkowników – powiedział.

4. AudioTrip

Audioprzewodniki dystrybuowane przez bielski startup AudioTrip będą towarzyszyć turystom podczas zwiedzania Warszawy. Wystarczy pobrać aplikacje mobilną, wybrać jedno z nagrań i z telefonem w dłoni udać się w omawiane miejsce. Jednym z nich jest okupowana Warszawa i historia związana z akcją „Za Kotarą”, czyli opowieścią o krwawej egzekucji wykonanej przez Państwo Podziemne na konfidentach.

– Słuchacz „Ptaków Drapieżnych” staje w miejscu bohaterów historii, którą poznaje, doświadcza jej osobiście, a współczesne otoczenie podkreśla dramatycznie kontrast między czasami wojny a dniem dzisiejszym – mówi Michał Kępiński, CEO Audio Trip. Jego  zdaniem, ta forma zwiedzania jest szczególnie interesująca, ponieważ pozwala odwiedzającym osobom lepiej poznać historię miejsc, które zdecydowało się zobaczyć.

Komentarze (0)