... ... ...

Węgry to dobre miejsce, żeby ruszyć z biznesem. Przyciągamy coraz więcej zagranicznych startupów – Gergely Böszörményi-Nagy

Dodane

25-10-2017

Mam Startup
– Jeśli naprawdę chcesz pomóc swojej ojczyźnie, społeczeństwu i wiodącym na rynku firmom, aby stały się przyszłościowe, nie ma lepszego sposobu niż zarządzanie talentami – mówi Gergely Böszörményi-Nagy, który prowadzi na Wegrzech inkubator Design Terminal.

Na zdjęciu: Gergely Böszörményi-Nagy | fot. materiały prasowe

Ekosystem startupowy na Węgrzech jest mniejszy niż w Polsce, ale cały czas się rozwija i według naszego rozmówcy to świetne miejsce, aby ruszyć ze startupem. Powstały tam takie marki jak Prezi lub nieco mniej znana platforma edukacyjna Codeberry. O szczegółach tamtejszego rynku opowiada nam startupowiec z Budapesztu i twórca inkubatora Design Terminal Gergely Böszörményi-Nagy.

Będziesz miał okazję się z nim spotkać podczas wydarzenia Masters and Robots, gdzie będzie opowiadać o 5 wartościach społecznych niezbędnych do rozwoju innowacji.

Czym charakteryzuje się węgierski rynek startupowy?

Rośniemy w szybkim tempie i mamy spore szanse na przekształcenie się w regionalny hub. Budapeszt staje się jedną z najbardziej atrakcyjnych europejskich destynacji, zarówno kulturowo jak i pod względem dobrobytu i to naszym zadaniem jest uczynić innowację i przedsiębiorczość kolejnym filarem.

Regulacje rynkowe powoli, ale konsekwentnie ulegają poprawie, a odpowiednia ilość inkubatorów i funduszy VC już istnieje. Jesteśmy wyjątkowo dobrzy w wymianie wiedzy: można znaleźć dziesiątki interesujących społeczności od UX po AI, wyrastających na każdym kroku w Budapeszcie i innych miastach, takich jak Szeged i Debrecen. To jest wyjątkowo dobry czas na życie i pracę w tych miejscach.

Jak Budapeszt wypada na tle innych społeczności startupowych w Europie Centralnej i Wschodniej?

Polska posiada rynek rodzimy, my jesteśmy o wiele mniejsi. Austria ma dojrzalszą kulturę finansową i inwestycyjną – podczas gdy my nadal jesteśmy w fazie rozwoju. Wszyscy możemy także wymienić powody, dla których Estonia króluje daleko w przodzie. To co najbardziej lubię w Europie Centralnej to jej różnorodność. Jesteśmy wszyscy tak blisko siebie, a jest nadal tak wiele rzeczy, których możemy się od siebie wzajemnie uczyć.

Ile węgierskich startupów jest znanych na arenie międzynarodowej? To dużo czy mało?

Mieliśmy spektakularne pasmo pierwszych sukcesów około 10 lat temu. Prezi, Ustream, LogMeIn i NNG przetarli szlaki, pokazując jak mocno zaangażowany zespół z Budapesztu może przyciągnąć uwagę i fundusze z Doliny Krzemowej, Bostonu czy Tel-Awiwu. Za nimi podążyły inne, mniejsze firmy, jak Tresorit, Gravity, Bitrise i AImotive. Teraz misją Design Terminal jest pomoc młodszym pokoleniom przedsiębiorców.

Czym różnią się startupy z Budapesztu, które osiągnęły sukces od pozostałych?

Po pierwsze, skupiły się na rynku światowym. Te firmy zaczynały na rynku globalnym, nie marnując czasu na poszukiwanie funduszy i grantów w Europie.

Drugim powodem jest kultura: wszystkie wymienione wcześniej firmy przyciągnęły fundusze amerykańskich inwestorów i budowały możliwości sprzedażowe i marketingowe za oceanem na stosunkowo wczesnym etapie.

To byłoby zbyt proste, aby stwierdzić, że w Europie Środkowej nie jesteśmy wystarczająco dobrzy w biznesie. To, czego uczą nas ci inwestorzy, to to, że umiejętności w biznesie nie są z góry przesądzone. Wszystkie umiejętności można dowolnie rozwinąć.

Jaką rolę na węgierskim rynku startupowym odgrywa Design Terminal?

Design Terminal to nie tylko akcelerator, ale cały ekosystem. Organizujemy spotkania dla utalentowanych osób, które niepewnie rozpoczynają prowadzenie biznesu, pomagając im nawiązywać kontakty z funduszami i inwestorami, którzy pomogą im wejść w kolejne etapy ich przygody. Dla istniejących, młodych startupów oferujemy 3 miesięczny program mentoringowy, w którym pomagamy rozwijać ich biznes.

Design Terminal to platforma non-profit i bez udziałowców, co jest wyjątkiem na rynku. Dla firm o większej skali, które są zainteresowane współpracą ze startupami, oferujemy dopasowany program korporacyjny. Świetnym przykładem jest MOL Group, najpopularniejszy dostawca energii w regionie, który w wyniku współpracy z nami stworzył odważną inicjatywę opartą na paradygmacie otwartej innowacji. Każdy program Design Terminal jest międzynarodowy i nieustannie rozwijamy się, przyciągając zagraniczne startupy do Budapesztu, m.in. z Kamerunu, Chile, Indii, Włoch, Francji, Polski, Portugalii, Rumunii, Ukrainy i Szwecji. Niektóre z nich dokonują rejestracji na Węgrzech, jako, że uważają Budapeszt za idealne miejsce na prowadzenie biznesu.

Ile startupów przeszło przez Wasz proces inkubowania?

Jestem zwolennikiem poświęcania odpowiedniej ilości czasu i uwagi, zatem wybieramy od 5 do 7 start upów w każdym semestrze. Na liście alumnów mamy już 40 firm.

Które z nich odniosły największy sukces?

Platforma edukacyjna Codeberry zdobyła ostatnio zagranicznego inwestora tuż po zakończeniu programu. Specjaliści od smart cities, Platio, którzy pokryli tysiące metrów kwadratowych systemem chodników wytwarzających energię w wielu miastach od Kazachstanu po Szwecję. Route4U, deweloper narzędzi nawigacyjnych pomagający osobom niepełnosprawnym przedostawać się z miejsca na miejsce metrem w coraz większej ilości europejskich miast.

Większość naszych podopiecznych występuje na wydarzeniach organizowanych przez TechCrunch lub SXSW, otrzymując przy tym mnóstwo nagród.

Jaki macie w tym wkład?

W Design Terminal utrzymujemy globalny zbiór ponad 80 mentorów specjalizujących się w tematach od rozwoju cyfrowego po komunikację i marketing, od Berlina po San Francisco. Większość z nich to aniołowie biznesu lub ma swoje korzenie w dużych przedsiębiorstwach, zatem ich wiedza o wczesnym etapie rozwoju biznesu nie tylko odgrywa ważną rolę, ale jest też w pełni autentyczna. Oferowanie cennej wiedzy bez posiadania możliwości zdobycia własności w biznesie to niebywale wartościowa propozycja. Nic więc dziwnego, że otrzymaliśmy ostatnio aplikacje z 12 krajów.

Podczas „Masters and Robots” będziesz mówić o 5 wartościach społecznych niezbędnych do rozwoju innowacji. Co to są za wartości?

Opowiem o tym, co z mojego punktu widzenia jest najważniejsze, czyli o roli pracy zespołowej i współzawodnictwa w podstawowej edukacji i roli różnorodności w biznesie. Wyjaśnię także, dlaczego tak istotne jest nagradzanie ryzykujących aniołów i inwestorów, oraz jak przyciąganie zagranicznych talentów może poprawić lokalne wyniki. Na końcu polecę niektóre z rządowych wskaźników do mierzenia wartości startupów w gospodarce krajowej, zamiast tradycyjnych ilości miejsc pracy i podatków dochodowych.

Jak powiedział pewien znany amerykański prezydent, skupmy się na liniach trendu zamiast na nagłówkach. Chciałbym wykorzystać swój pobyt w Warszawie do tego, aby połączyć nasze wspólne środkowoeuropejskie doświadczenie i odkryć pewne wzorce, kryjące się za modnymi zwrotami.

Co poradziłbyś przedsiębiorcom rozważającym otwarcie inkubatora w Europie?

Po pierwsze, aby przemyśleli swoje motywacje. 10 lat temu istniało 7 akceleratorów, teraz jest ich 700. Tylko 1% z nich przynosi zysk – głównie w Dolinie Krzemowej, dzięki ich kulturze błyskawicznego zawierania transakcji biznesowych i ilości talentów tak wysokiej, jak nigdzie indziej na świecie.

W Europie obarczonej wieloma regulacjami, gdzie krajobraz biznesowy zdominowany jest firmami tradycyjnymi z analogowym DNA, widoki na przyszłość takiego programu są zupełnie inne. Szukasz biznesu, który osiągnie ogromny sukces? Spróbuj czegoś prostszego. A jeśli naprawdę chcesz pomóc swojej ojczyźnie, społeczeństwu i wiodącym na rynku firmom, aby stały się przyszłościowe, nie ma lepszego sposobu niż zarządzanie talentami. Koniec końców, chodzi o to, aby więcej dawać innym, niż brać dla siebie. 

MamStartup jest patronem medialnym wydarzenia Masters and Robots

Komentarze (0)