O projekcie Multipla.tv, czyli nowym serwisie do nauki języka angielskiego, opowiada Michał Achtel.


Czym jest Multipla.tv?

Multipla to aplikacja pomagająca uczyć się języka angielskiego w atrakcyjnej formie... i to właśnie "atrakcyjna forma" ma być kluczem do sukcesu naszego projektu. U nas lekcje angielskiego odbywają się w środowisku „odzwierciedlającym” realny, trójwymiarowy świat. Wykorzystujemy w tym celu najnowsze rozwiązania techniczne. Opracowany przez nasz zespół 3D LearningSystem, to innowacyjne rozwiązanie oparte na technice montażu panoram wirtualnych z osadzonym wewnątrz obrazem wideo. Osiągnęliśmy na tym polu sukces, prawdopodobnie jako jedni z niewielu zespołów na świecie.

Oczywiście samo zastosowanie atrakcyjnych rozwiązań multimedialnych nie sprawia, że nauka staje się przez to bardziej efektywna. Nad warstwą merytoryczną poszczególnych lekcji czuwali metodycy oraz doświadczeni lektorzy języka angielskiego, a o jakości i wartości dydaktycznej kursu najlepiej świadczy przyznany nam prestiżowy patronat Szkoły Językowej Bell Poland.

Jak toczyła się historia tworzenia tej niestandardowej platformy do nauki języka angielskiego?

Historia zaczęła się dość dawno, i z perspektywy czasu wygląda trochę jak realizacja dziecięcych marzeń. Pierwszym impulsem do działania okazał się udany eksperyment osadzenia pliku wideo w panoramie wirtualnej. Prawie 3 lata temu wydawało się to nie lada osiągnięciem... no i pewnie coś w tym przekonaniu było, bo nawet dzisiaj niewiele jest na świecie projektów opartych o podobny pomysł. W ten sposób narodził się twór o nazwie – 3D learning system, czyli główny trzon działania dzisiejszej aplikacji do nauki języka angielskiego przez internet.

Potem niestety wszystko potoczyło się trochę od końca i trochę chaotycznie. Zgodnie z prawem Murphyego projekt planowany początkowo na kilka miesięcy, przeciągnął się na prawie półtora roku. Nie bez znaczenia był tutaj brak biznesowego doświadczenia samego pomysłodawcy, jak również, a może przede wszystkim, brak funduszy na realizację poszczególnych etapów przedsięwzięcia. Ostateczny bilans prac to setki godzin przygotowań, rozmów, konsultacji, pisania scenariuszy, nanoszenia poprawek, pracy lektorów, aktorów, scenarzystów i obsługi technicznej. Potem skomplikowany proces postprodukcji. Nagrania w studio, montaż ścieżki dźwiękowej, składanie filmu, obróbka zdjęć i tysiące godzin spędzonych przy komputerze... nie wspominając już nawet o pracy, którą wykonali programiści i testerzy aplikacji.

Kto stoi za realizacją projektu?

Projekt zrealizowany został w 100% ze środków własnych, przy ogromnym zaangażowaniu zarówno samego pomysłodawcy, jak i pozostałych osób współpracujących przy jego tworzeniu. Dzięki temu w chwili obecnej mamy zgrany i sprawnie działający zespół osób gotowy podjąć nowe wyzwania... no i tak jak wiele podobnych startupów finansowanych w modelu FFF (family, friends, fools) cały czas poszukujemy inwestora, który wesprze merytorycznie i finansowo nasze dalsze działania. Czyli, mówiąc krótko, chcielibyśmy zmienić "fajne hobby" na dochodowy i sprawnie działający biznes.

Dlaczego internauta miałby skorzystać właśnie z Waszego rozwiązania?

Na platformie multipla nauka odbywa się w wirtualnej rzeczywistości. To użytkownik sam „kadruje obraz” na ekranie swojego komputera oraz sam „decyduje” o tym, co, i w którym momencie chce zobaczyć. Dzięki temu nasze „materiały dydaktyczne” często bardziej przypominają realizację filmową i często dorównują atrakcyjnością niektórym grom komputerowym.

Dodatkowo w multipla wszystkie lekcje mają formę krótkiego miniserialu. Ciekawa i niebanalna fabuła daje możliwość kontaktu z żywym i naturalnym językiem angielskim. Już od pierwszych lekcji poznajemy perypetie trójki przyjaciół podczas „ekstremalnej” wyprawy kajakowej. Uczymy się śledząc poczynania tych bohaterów, jednocześnie świetnie się przy tym bawiąc. To zdecydowanie odróżnia nas od tego, co aktualnie ma do zaoferowania konkurencja.

Postanowiliście połączyć miniserial z nauką języka angielskiego. Dlaczego Waszym zdaniem metoda jaką oferujecie jest najlepsza?

Nasza metoda nie jest ani najlepsza, ani najgorsza. Moim zdaniem nie ma metod, które pozwalają na opanowanie języka obcego w krótkim czasie i bez żadnego wysiłku. Dlatego kurs na platformie multipla jest jedynie materiałem wspomagającym proces nauczania i na pewno nie zastąpi nikomu innych, bardziej “tradycyjnych” form nauki, takich jak kontaktu z lektorem, czy też pracy z podręcznikiem. Wiele lat wcześniej sam nie raz korzystałem z różnych kursów i byłem słuchaczem „uznanych” szkół językowych. Uczyłem się, potem zapominałem, i po czasie znów zaczynałem wszystko od nowa. Zrozumiałem wtedy, że to właśnie brak motywacji oraz brak systematyczności jest największą bolączką wszystkich osób uczących się języków obcych.

Ucząc się bez przekonania i bez zaangażowania dużo szybciej zapominamy przyswojone informacje, a czas poświęcony na naukę okazuje się być czasem straconym. Moim zdaniem kluczem do sukcesu w nauce języka jest odpowiednie wyważenie elementów edukacji i rozrywki. Właśnie dlatego nasze kursy przybrały formę krótkiego miniserialu. W końcu nie od dziś, wszyscy, którzy odnieśli sukces w samodzielnej nauce języków, zwracają uwagę na dobroczynny wpływ nałogowego śledzenia losów bohaterów seriali.

Jaki jest Wasz model biznesowy?

W chwili obecnej serwis zarabia poprzez opłaty wnoszone przez użytkowników za dostęp do określonych zasobów witryny. Nasz kurs ma formę prenumeraty. Co miesiąc pojawia się kolejne wydanie złożone z czterech modułów lekcyjnych – coś na kształt e-miesięcznika. Taka forma pozwala nam łatwo i szybko dostosowywać się do gustów i wymagań naszych użytkowników. Dodatkowo prenumerata ma zapewnić środki na realizację przyszłych wydań. W późniejszym etapie, mamy nadzieję, że przedsięwzięcie będzie częściowo finansowane poprzez reklamę typu product placement i "ćwiczenia sponsorowane".

Jakimi obecnie wynikami możecie się pochwalić?

Na razie sprzedajemy małe partie materiału za małe pieniądze... a tak na poważnie, to w chwili obecnej multipla jest bardzo młodym projektem i jak w każdym nowym przedsięwzięciu internetowym na wyniki przyjdzie trochę poczekać. Branża jest trudna, konkurencja duża. Niemniej liczymy na to, że po mniej więcej pół roku działania na rynku polskim i zagranicznym projekt zacznie na siebie zarabiać.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Adam Łopusiewicz

Komentarze (0)