O projekcie DayBite, który powstaje w ramach Startup School 2012, rozmawiamy z jego twórcami – Mariuszem Ostapowiczem oraz Jerzym Sewerynem.

Czym będzie DayBite?

Mariusz Ostapowicz: DayBite będzie serwisem, który pomaga ludziom zdrowo się odżywiać. DayBite będzie im dostarczał informacji o posiłkach, które będą mogli samodzielnie przyrządzić w domu lub zjeść w restauracji. Użytkownik raz dziennie na telefon lub na e-mail będzie otrzymywał powiadomienie o posiłkach. Informacja ta będzie zawierała przepis, listę zakupów, opis sporządzenia oraz dane o najbliższej restauracji, w której taki posiłek może zjeść. Po wypełnieniu profilu w aplikacji (cel, waga itp.) serwis automatycznie będzie wysyłał użytkownikowi przepis na danie skomponowane specjalnie dla niego.

Kto stoi za projektem? Jakie macie umiejętności i doświadczenie?

MO: Twórcami projektu są: Mariusz Ostapowicz i Jerzy Seweryn – programiści i pasjonaci zdrowego trybu życia. Razem tworzyliśmy systemy wspomagające prace urzędów i sądów w Polsce. Tworzyliśmy także oprogramowanie z zakresu nowych mediów Digital Signage. Kierowaliśmy zespołami programistów, a także byliśmy odpowiedzialni za stworzenie i wdrażanie całych projektów IT.

Na jakich platformach DayBite będzie dostępny?

Jerzy Seweryn: DayBite będzie dostępny poprzez serwis www, pod domeną www.DayBite.com, gdzie będzie można przeglądać wszystkie posiłki oraz autorskie posiłki zaproponowane przez serwis. Zostaną także stworzone aplikacje na telefony z systemem Android oraz telefony iPhone, gdzie będzie można wykonać te same czynności, co przez www.

Jaki problem rozwiązuje Wasz projekt?

MO: Nasze rozwiązanie kierujemy do ludzi, którzy chcą żyć w stylu FIT, którzy dbają o wygląd własnego ciała i wiedzą, że oprócz ćwiczeń należy też odpowiednio się odżywiać. Tymi ludźmi są zazwyczaj osoby w wieku 25-35 lat, mieszkańcy większych miast, mężczyźni, którzy dbają o ciało lub kobiety dbające o szczupłą i piękną sylwetkę.

Aby to osiągnąć, należy wspomagać się odpowiednio dobraną dietą, a to wymaga wiedzy, czasu i pieniędzy. Do tej pory rozwiązywano to na parę sposobów: albo były to kosztowne wizyty u dietetyka w gabinecie lub dietetyka on-line, albo ludzie poświęcając swój czas wyszukiwali informacji na forach, stronach o dietach lub też w wyszukiwarkach przepisów.

Co więc dokładnie wyróżni Wasz projekt na tle konkurencji?

JS: Przede wszystkim, aplikacja będzie dostosowywać posiłki do każdego użytkownika. Dodatkowo będzie nas wyróżniać to, że nie będziemy zmuszali użytkownika, aby siedział i gotował w kuchni, ale wskazujemy miejsce, gdzie może taki posiłek zjeść, oszczędzając mu przez to czas. Oprócz tego użytkownik będzie mógł dodać posiłek, który wyda mu się ciekawy, a inni użytkownicy będą mogli śledzić jego profil i jego przepisy. W późniejszym czasie chcielibyśmy także wprowadzić elementy grywalizacji, które motywowałyby użytkowników do prowadzenia zdrowego stylu życia razem z DayBite.

Do kogo kierujecie swój projekt? Planujecie działania na rynku globalnym?

JS: Naszą grupą docelową stanowią 3,9 mln Polaków oraz 50,2 mln mieszkańców USA. Są to ludzie w wieku 25-35 lat, aktywni zawodowo, mieszkający w większych miastach, którzy chodzą na siłownię. Liczby nie kłamią i pokazują wprost atrakcyjność rynku. Planujemy już od pierwszych dni, aby nasza aplikacja była używana przez ludzi z Europy i USA. Trend zdrowego stylu życia i zdrowego odżywiania jest wyższy w tych miejscach niż w Polsce.

Oczywiście serwis DayBite nie stanie się od razu globalny, nie jest to takie proste. Każdy kraj jest inny, jego mieszkańcy mają inne przyzwyczajenia, a nawet inne produkty żywnościowe. Musimy zrozumieć ich działanie i zachowania. Z pewnością czeka nas ciężka praca i nie jeden pivot po drodze.

Jaki jest Wasz model biznesowy?

MO: Opracowaliśmy kilka modeli biznesowych. Pierwszym z nich jest abonament od restauracji za to, że będą mogły dodać swoją restaurację do posiłku w naszym serwisie. Będzie to oznaczać, że zostanie ona wyświetlona na liście restauracji serwujących dany posiłek. Lokal będzie mógł także zgłosić dodanie własnego posiłku. Cena abonamentu będzie uzależniona od liczby dodanych posiłków. W Polsce mamy prawie 14 tys. restauracji, zaś w USA jest ich ponad pół miliona. Więc jak widać, jest duży potencjał na rozwój. Oczywiście przeprowadzaliśmy już rozmowy z kilkoma restauracjami, które wyraziły chęć współpracy.

Innym kanałem monetyzacji projektu będzie lokowanie produktów na liście z zakupami. Użytkownik na liście składników zamiast po prostu makaronu zobaczy makaron określonego producenta. Oczywiście tutaj, aby wzbudzić zainteresowanie producentów musimy zdobyć spory rynek użytkowników. Więc zakładamy, że nie będzie to w pierwszej fazie rozwoju projektu.

W późniejszych planach aplikacja na IPhone ma być także płatna.

Z pewnością będziemy testować kilka modeli biznesowych, aby móc sprawdzić możliwości monetyzacji projektu i zmaksymalizować zyski.

Na jakim etapie jest projekt? Co zaprezentujecie na zakończenie StartupSchool?

JS: Projekt jest na etapie tworzenia aplikacji na systemy mobilne. Oczywiście w tak krótkim czasie (do 31.03.2012 r.) nie uda się stworzyć wszystkich funkcjonalności. Na zakończenie StartupSchool zaprezentujemy aplikację mobilną na systemy Android i telefon iPhone. Będzie ona posiadała podstawowe funkcjonalności, które zdecydowaliśmy wrzucić do MVP projektu. Nie ma co się okłamywać, że aplikacja będzie bezkonkurencyjna, a grafika będzie wyglądać, tak jak to sobie wymarzyliśmy. Jesteśmy realistami i nie łudzimy się, że zbudujemy ideał w pierwszej wersji. Wolimy dać naszą aplikację w fazie beta ludziom, abyśmy mogli jak najszybciej zweryfikować nasze założenia i zebrać feedback.

W jaki sposób chcecie sfinansować swój startup?

MO: Co prawda, produktu gotowego jeszcze nie mamy, jednak już teraz poszukujemy inwestorów i odbywamy pierwsze rozmowy. Chcielibyśmy się całkowicie poświęcić, aby rozwinąć nasz projekt, ale żeby tego dokonać, to musimy zdobyć finansowanie. Oczywiście żaden inwestor nie zastąpi pierwszych klientów, których zdobycie spowodowałoby, że projekt mógłby się już sam utrzymać. Dlatego bez względu na okoliczności, chcielibyśmy jak najszybciej sprawdzić potencjał biznesowy naszego projektu, wchodząc na rynek naszych klientów.

Jaki macie pomysł na promocję DayBite?

MO: Chcemy współpracować z blogerami, którzy piszą o zdrowym odżywaniu i życiu w stylu FIT. Planujemy zrobić z nich swoją armię ewangelistów DayBite. Zaczynamy też prowadzić bloga, na którym będą pojawiać się wpisy dotyczące zdrowego trybu życia, ciekawe posiłki, rady od dietetyków, a także inspirujące i motywujące zdjęcia.

Chcemy również nawiązać współpracę z modnymi siłowniami oraz godnymi polecenia restauracjami, których użytkownicy dostaliby np. zniżki na aplikację IPhone.

Na naszym facebookowym fanpage'u na pewno nie raz będzie można porozmawiać z zaprzyjaźnionymi dietetykami, o czym na pewno będziemy wcześniej informować. Dlatego zapraszam już teraz na www.facebook.com/daybite

Dziękuje za rozmowę i życzę Wam powodzenia.

Komentarze (0)