Czy finansowanie społecznościowe, znane z modelu działania serwisu Kickstarter.com, ma szansę na to, by sprawdzić się w naszym kraju? Rozmawiamy z Mateuszem Grasiem - pomysłodawcą i menedżerem projektu GoBeez.

Czym GoBeez różni się od swojego pierwowzoru serwisu Kickstarter.com?

GoBeez to idealne rozwiązanie dla osób kreatywnych z głowami pełnymi pomysłów. Na naszej platformie można za darmo utworzyć projekt i postarać się zebrać fundusze na jego realizację. Twórcy projektów zachęcają ludzi do wsparcia ich idei oferując w zamian wyjątkowe, dające dużo frajdy korzyści. Masz pomysł? Nie masz funduszy na jego realizację? Przedstaw swój projekt i poproś społeczność o wsparcie. Tak chyba można najkrócej przedstawić ogólną ideę portalu.

GoBeez przede wszystkim różni się od Kickstartera tym, że pozwalamy naszym użytkownikom dodawać projekty na stronę poprzez przygotowane przez nas formularze. Projekt trafia w pierwszej kolejności do projektów oczekujących na moderację (czyli nie jest jeszcze możliwe jego finansowanie). Następnie przeglądamy nadesłane pomysły i decydujemy, czy zaakceptować dany projekt i umożliwić mu zbiórkę funduszy czy też nie. Na GoBeez mile widziane są projekty, które są kreatywne i innowacyjne, związane m.in. z designem, projektowaniem, modą, technologią, grami, komiksami, dziennikarstwem, sztuką, tańcem, filmem, muzyką, fotografią czy teatrem. Ale również takie, które można będzie wdrożyć i wykorzystać biznesowo. Polski rynek ma swoją specyfikę, którą będziemy dopiero poznawać i dostosowywać się do niej.

Drugą różnicą jest to, że w inny sposób gromadzimy fundusze na realizację projektów. Na Kickstarterze odbywa się to przez system płatności Amazon Payments, który blokuje środki wspierającego projekt na jego karcie kredytowej i uwalnia je w chwili, w której projekt kończy się sukcesem. My musieliśmy znaleźć inne rozwiązanie, które wygląda tak, że pieniądze wpłacane przez wspierających lądują na koncie fundacji, a później są przesyłane na konto twórcy projektu lub wracają z powrotem do wspierających, jeśli zbiórka nie zakończy się sukcesem.

Trzecia różnica, jest chyba taka, że u nas czasem coś jeszcze nie działa :-)

Kto stoi za projektem?

Za projektem stoi fundacja Ludzie-Innowacje-Design, z której celami statutowymi można zapoznać się na stronie http://flid.pl.

Przy projekcie na tę chwilę pracują cztery osoby. Dwóch programistów, ja (Mateusz Graś - człowiek orkiestra) oraz niedawno dołączyła do naszej drużyny kapitalna dziewczyna, która mam nadzieję, będzie przejmować moje obowiązki w zabawie w PR, copywriting, a także zajmie się opieką nad użytkownikami.

Jaka jest Wasza prowizja?

Naszą prowizję ustaliliśmy na poziomie 5% wartości projektu. Autor projektu musi ją wziąć pod uwagę podczas obliczania ilości funduszy potrzebnych do realizacji swojego pomysłu. Jeżeli projekt nie osiąga założonego przez Twórcę celu, nie pobieramy żadnej opłaty.

W jaki sposób planujecie promować swój projekt?

Jeżeli chodzi o plany promocyjne, to jestem zdania, że dobry projekt sam się wypromuje. Chcemy dotrzeć do ludzi przedsiębiorczych i kreatywnych. A jak to chcemy zrobić? Teraz jeszcze tego nie zdradzę. Opiszę to na blogu już po skończonej akcji.

Skąd przekonanie, że GoBeez ma szansę osiągnąć sukces?

Przekonanie wzięło się przede wszystkim ze wsparcia znajomych i przyjaciół, którzy mnie motywowali i utwierdzali w tym, że warto spróbować. Oczywiście pojawiały się także zdania: "to się nie nadaje na polski rynek", "polska mentalność", itp... Cóż, takie zdania na razie ignoruję, a wszystko wyjdzie w tzw. praniu. Za wielką wodą pojawiają się kapitalne projekty, mam nadzieję że ten trend dotrze i do Polski.

Co może stanąć na drodze do sukcesu?

Uważam, że jesteśmy na dobrej drodze. Skupiamy wokół siebie naprawdę fajnych ludzi, głowy mamy pełne pomysłów i niczego się nie boimy! Jeżeli coś stanie nam na drodze, będziemy robić wszystko, aby przeszkodę zlikwidować :-)

Jakie macie plany związane z rozwojem projektu?

Plany bliższe to przede wszystkim prace nad rozbudową samego systemu GoBeez oraz jego promocja. Plany dalsze na razie chciałbym zatrzymać dla siebie.

Model działania Kickstartera zaczyna szybko znajdować kolejnych polskich naśladowców (takich jak fundamental.org.pl czy polakpotrafi.pl). Czym planujecie się wyróżnić na tle konkurencji?

Rzeczywiście, konkurencja zaczyna się pojawiać. Dowiedziałem się o niej zresztą nie dalej jak kilka dni temu. Jest to motywujące, ponieważ widać, że znajdują się ludzie, którzy również wierzą w społecznościowe realizowanie projektów. O tym, czym się będziemy wyróżniać jeszcze nie myśleliśmy. Zresztą będzie można to zobaczyć za kilka tygodni, jak już wszystkie projekty ruszą pełną parą.

Komentarze (0)