O konferencji Front-Trends 2012, która odbędzie się w Warszawie w dniach 26–27 kwietnia, rozmawiamy z jej organizatorami – Pawłem Czerskim i Damianem Wielgosikiem.

Czym będzie Front-Trends 2012?

Front-Trends 2012 to konferencja skupiona wokół otwartych technologii webowych – głównie HTML5, CSS3 i JavaScript, choć pojawi się też kilka tematów o web designie i użyteczności. Wydarzenie odbędzie się 26–27 kwietnia w SOHO Factory w Warszawie. Jest to druga edycja konferencji – pierwsza również miała miejsce w stolicy i została świetnie przyjęta, formując grunt pod wiele innych, późniejszych inicjatyw tego typu. Na FT 2012 pojawi się 400 gości (w tym połowa z zagranicy – będziemy mieć uczestników np. z Chile), co więcej - wyprzedaliśmy bilety na prawie dwa miesiące przed konferencją! Zainteresowanie jest ogromne, codziennie dostajemy kilka zapytań o wolne bilety.

Kogo zobaczymy na konferencji? Jakie tematy będą głównie poruszane?

Na Front-Trends 2012 wystąpi ponad 20 prelegentów z całego świata. Są to ludzie mający bezpośredni wpływ na rozwój sieci, autorzy głośnych i dobrze przyjętych projektów. Wielu z nich pracuje bądź pracowało w takich firmach jak Google, Apple, GitHub, Mozilla, Nokia czy Last.fm. Na Front-Trends stawiamy też na tzw. młodych zdolnych – jest więc np. Harry Roberts nominowany do nagrody .net awards w kategorii Brilliant Newcomer – http://www.thenetawards.com/#num12. Polska publiczność z pewnością doceni fakt, że na FT 2012 powraca Lea Verou, która zaczęła profesjonalną przygodę jako prelegent na konferencjach właśnie na Front-Trends 2010.

Jeśli chodzi o tematy konferencji, to każdy miłośnik webu znajdzie tu coś dla siebie – przedyskutujemy przyszłość HTML5, dowiemy się, jak duże możliwości tkwią w urządzeniach mobilnych, a także wspomnimy o najnowszych trendach w UX i web designie. Będzie naturalnie o serwerowym i przeglądarkowym nowoczesnym JavaScripcie.

To już druga edycja tej imprezy. Pierwsza odbyła się w 2010 roku. Jak oceniacie tamtą edycję? Co udało się osiągnąć?

Front-Trends 2010 było pierwszą tak dużą konferencją front-endową w Polsce. Zaprosiliśmy do kraju duże nazwiska – m.in. Tanteka Çelika, Petera-Paula Kocha czy Douglasa Crockforda, uczestnicy mogli zobaczyć ich po raz pierwszy w kraju! W ogóle za Front-Trends 2010 przemawiają liczby – 300 uczestników, 2 ścieżki tematyczne, 18 spikerów, mnóstwo pozytywnych recenzji. Wydaje się nam, że pokazaliśmy, że da się w Polsce stworzyć ciekawy event na dobrym poziomie z pionierskimi prelekcjami, których fragmenty są potem cytowane na całym świecie.

Udaje się Wam przyciągać na Front-Trends światowe sławy front-endu. Czy łatwo jest namówić tych ludzi do tego, by odwiedzili nasz kraj?

Praca z prelegentami to najprzyjemniejsza część organizacji konferencji. Osoby, które zapraszamy, oprócz posiadania wybitnych zdolności, są bardzo miłymi i pozytywnymi ludźmi. Nie da się ich nie lubić! Większość chętnie podróżuje, a Polska brzmi bardzo atrakcyjnie np. dla spikerów z USA. Staramy się pokazać kraj z jak najlepszej perspektywy – żaden spiker nie odjeżdża od nas z pustymi rękoma. Gdyby nie to, że nie chcemy się lineupowo powtarzać, to moglibyśmy organizować konferencje co roku z tymi samymi osobami – sygnały jakie do nas docierają są niezmiernie pozytywne i każdy spiker chce wracać. Ostatnio choćby dostaliśmy miłe słowa od Douglasa Crockforda, który na nasze konferencje pisze się w ciemno.

Z reguły udaje się nam ściągać prelegentów, których sobie upatrzyliśmy, trudności pojawiają się w przypadku osób niezwykle zajętych bądź takich, którzy są aktywni w sieci, aczkolwiek nie palą się do publicznych wystąpień. Niemniej jednak bardzo staramy się, by jako europejska konferencja, promować nowe twarze i talenty znane dotychczas np. z Twittera – mimo że to w gruncie rzeczy dość hermetyczne środowisko.

Angażujecie się często w organizację różnego rodzaju meetupów i konferencji społeczności front-endowej. Dlaczego? :)

Dążymy po prostu do normalności. Wierzymy, że tak duży kraj, jakim jest Polska, powinien posiadać przynajmniej jedną dużą konferencję webową na poziomie. Takie są w Niemczech, Holandii, Francji czy Wielkiej Brytanii. Uważamy, że idea wymiany wiedzy i doświadczeń wspierana przez regularne spotkania na meetupach i konferencjach, udanie stymuluje rozwój i pobudza do działania. Konferencje to też źródła cennych kontaktów – tylko u nas możesz porozmawiać i uścisnąć dłoń osobie, która koordynuje rozwój JavaScriptu czy ściśle pracuje nad przeglądarkami takimi jak Firefox, Opera czy Google Chrome.

Jakie Waszym zdaniem trendy i zagadnienia front-endowe będą dominowały w 2012 roku?

Widzimy mniej więcej trzy rzeczy – dalszy rozwój JavaScriptu na różnych platformach i jego flirt z innymi technologiami, branża skupi się jeszcze bardziej na urządzeniach mobilnych (w tym TV), a żniwa swojej chwały będzie zbierał responsive design.

Dlaczego warto pojawić się na Front-Trends 2012?

Dziś Front-Trends to duża i uznana europejska marka. Jesteśmy jedną z największych konferencji front-endowych na świecie, oferując uczestnikom niezwykle ciekawie wyselekcjonowany line-up, którego próżno szukać na innych wydarzeniach tego typu. Front-Trends to w zasadzie 3 dni (w środę zapowiedzieliśmy już pierwsze pre-party) rozmów, networkingu i przede wszystkim niezwykle ciekawych prelekcji (czwartek, piątek) osób, które mają rzeczywisty wpływ na wygląd sieci w wymiarze globalnym. 400 uczestników, 200 zza granicy, największe marki IT obecne na evencie. Do tego mnóstwo imprez pobocznych (hostujemy znakomity, międzynarodowy Beercamp), ciekawe stoiska do chilloutu i fajne nagrody.

Dzięki za rozmowę!

Uwaga konkurs!
Wygraj wejściówkę na Front-Trends 2012!


Żeby wygrać darmową wejściówkę na konferencję Front-Trends 2012 odbywającą się w Warszawie w dniach 26-27 kwietnia, należy przysłać na adres redakcja@mamstartup.pl odpowiedź na pytanie: "Czym są dla Ciebie standardy sieciowe (web standards) i dlaczego uważasz je za ważne/nieważne?". Spośród najlepszych odpowiedzi wybierzemy zwycięzcę. Na odpowiedzi czekamy do środy 4 kwietnia 2012 do godziny 15:00.

Komentarze (0)