Platform do tworzenia sklepów internetowych jest mnóstwo. Czym się wyróżnia i co może zaoferować nowy gracz w tym segmencie? Postanowiliśmy o tym porozmawiać z Patrykiem Pawlikowskim, który jest pomysłodawcą Shoplo.

Czym będzie Shoplo?

Ideą Shoplo jest wspomaganie, a czasem nawet wyręczanie we wszystkich aspektach związanych z chęcią posiadania własnego sklepu online. Oznacza to, że nie chcemy być tylko platformą pozwalającą utworzyć sklep, ale bardziej ekosystemem skupiającym narzędzia potrzebne do sprawnego handlu w Internecie. Zaczynając od oprogramowania poprzez generowanie ruchu w sklepach na logistyce kończąc. Nasze hasło „Twój sklep w Internecie“ to połączenie Twojej idei, Twojego produktu i Twojej osobowości z wygodą sprzedaży w Internecie, czyli niekoniecznie w kraju, w którym mieszkasz.

Jaka jest historia powstania i skąd pomysł na kolejną platformę do tworzenia e-sklepów?

W Internecie takich platform jest od groma. To prawda. Platform na rynku pewnie naliczyłbym ze 20. Zaczęło się od pomysłu na sklep internetowy. W życiu stworzyłem już kilka CMSów i systemów do zarządzania treściami stron więc nie porywałem się na budowę dedykowanego narzędzia na starcie. Sklep miał być prosty, przyjazny i z grafiką wykonaną przeze mnie. Zdecydowałem się więc na SAAS. Wcieliłem się w rolę klienta i spróbowałem otworzyć sklep na kilku czołowych platformach. Trafiłem na jakieś transfery, FTP, pojemności dysków.... Wtedy pomyślałem sobie: Jak ci "biedni" ludzie mają wiedzieć ile zajmować będzie ich sklep? Ile wywołań dynamicznych stron będzie wykonanych w dobie?

To nie są żarty, tylko cytaty z wizardów jakie prowadzą do założenia sklepu. Sklep miała prowadzić osoba, która wiedzy technicznej i zaawansowanej nie posiada. Wróciłem więc do początku i postanowiłem zrobić kolejne podejście do czegoś swojego. Na tym etapie idea bardzo spodobała się jednemu ze znajomych developerów, który zaoferował pomoc i wiedzę o skalowalności jakiej nie miałem. Grzegorz Lech dołączył do zespołu i zabraliśmy się do pracy. W efekcie mój sklep nie powstał szybko, ale dzięki temu, że działa na Shoplo mogę go skalować tak jak potrzebuję. To był prawdziwy proof of concept idei.

Czy jest to Twój pierwszy startup?

Nie. Jak każdy zapaleniec Internetu łączę w dobie kilka etatów. Jakiś czas temu zupełnie rozrywkowo razem z Bartkiem Żygłowiczem w weekend zrobiliśmy listed.pl, czyli portfolio polskich designerów. Prowadzę sklep internetowy, za chwilę kilka kolejnych i w „garażu“ materializują się kolejne pomysły. Większość z nich powstaje z jakiejś potrzeby.

Co będzie Was odróżniać od konkurencji?

Jako największe zagrożenie przyjęliśmy zlanie się z konkurencją. Odróżniamy się od nich w praktycznie każdym względzie. Sklep możesz założyć w 3 minuty, potrzebujesz do tego tylko adres e-mail. Brak ukrytych opłat, limitów na hosting, ilości produktów i jasne zasady płatności bez żadnych prowizji. Sklepy, które powstają na Shoplo są naprawdę śliczne i funkcjonalne. Jeśli chcesz zmienić wygląd swojego sklepu, możesz skorzystać z darmowych skórek, wykonać grafikę sam lub wybrać jedną z wielu przygotowanych przez designerów przy pomocy naszego „sklepu ze skórkami“. Wybraną skórkę instalujesz jednym kliknięciem. Podobnie sprawa ma się z tzw. ficzersami. Jeśli potrzebujesz czegoś customowego lub jakąś dodatkową integrację po prostu instalujesz ją z naszego „sklepu z aplikacjami“ lub zapraszasz do współpracy developerów, którzy ją dla Ciebie stworzą.

Panel, z którym pracujesz codziennie, jest intuicyjny i przyjemny dla oka, oferuje Ci dokładnie to czego potrzebujesz, w odróżnieniu od pulpitów promów kosmicznych na rynku. Możesz rejestrować nowe usługi wewnątrz Shoplo, bez przechodzenia na strony partnerów, pobierania ID, kluczy API i trudnego łączenia organizmów. Możesz np. zacząć przyjmować płatności online bez wychodzenia z naszej platformy.

Chcemy pokazać, że własny biznes w sieci może mieć osobowość i ducha sprzedawcy, bez tabelarycznego układu i sztampowości layoutu. Możesz automatyzować wiele procesów bez wiedzy, że taka automatyzacja w ogóle jest konieczna.

Na czym będziecie opierać swój model biznesowy?

Shoplo to projekt, którego główny model biznesowy oparty jest o SaaS, czego tłumaczyć szczegółowo chyba nie muszę. Klient zakłada sklep na Shoplo.com i po okresie testowym, który trwa 30 dni może zdecydować się na opłatę miesięczną w modelu prepaid, czyli płaci nam za miesiąc z góry. Dzięki temu omijamy skomplikowane systemy fakturowania i windykacje. Chcemy również monetyzować nasz sklep ze skórkami i aplikacjami, czyli umożliwić designerom i developerom budowanie narzędzi dla klientów Shoplo. Model znany już z App Store od Apple.

Z jakich środków powstało Shoplo?

Pierwsza faza projektu, czyli badania, makiety funkcjonalne, prototypy, wersja BETA powstawały jako typowy startup budowany przez dwóch zapaleńców. Urywane etaty, nieprzespane noce, zdenerwowane kobiety... było ciężko, ale efekt wynagrodził prawie 1,5 roczne poty. Produkt powstał z naszych własnych oszczędności i naszego czasu po czym spodobał się kilku inwestorom. Dzięki temu otrzymaliśmy zastrzyk finansowy, który pozwolił nam powiększyć zespół i wzbogacił nas w ludzi z bardzo fajnym doświadczeniem z innych, udanych już projektów w Polsce takich jak GoldenLine.pl, ZnanyLekarz.pl, Niania.pl, Bao.pl, Position.ly.

Kto i ile pieniędzy ostatecznie zainwestował w Wasz startup?

Udziałowcy takich projektów jak GoldenLine.pl, ZnanyLekarz.pl, Niania.pl, Bao.pl, Position.ly, Skubacz.pl i jeszcze kilka innych. Wysokość inwestycji wystarczy na funkcjonowanie firmy przez jakiś czas i fajną promocję.

Dlaczego postanowiliście skorzystać z pomocy aniołów biznesu, a nie funduszy inwestycyjnych czy inkubatorów?

Bardzo zależało nam na pozyskaniu nie tylko pieniędzy, ale przede wszystkim biznesowego know how. Nie budowaliśmy Shoplo po to, by zarabiać, ale z myślą o fajnym, przydatnym produkcie. Bardziej niż pieniądze u naszych inwestorów doceniliśmy doświadczenie i to co do tej pory osiągnęli w Internecie. Dodatkowo to są na prawdę super chłopaki, chodzą bez garniaków i grają w kosza :)

Ile kosztowało Was stworzenie całego systemu?

Nie licząc naszego czasu, wydaliśmy na frontend, infrastrukturę serwerową, domeny i certyfikaty kilkanaście tysięcy złotych. Resztę realizowaliśmy własnymi siłami i pomagali nam oczywiście znajomi.


Co oprócz szybkiego założenia sklepu otrzymuje użytkownik?

Teraz już w skrócie: Użytkownik otrzymuje śliczny sklep, dostęp do dodatkowych skórek i funkcjonalności, które instaluje pojedynczym kliknięciem. Otrzymuje też nasze wsparcie techniczne i jasne zasady rozliczania.

Potężne platformy sklepowe oferują za opłatą serwery dedykowane, na których będzie utrzymywany nasz sklep. Jak Wy zapatrujecie się na taką propozycję? Otwierając duży sklep w abonamencie otrzymam taki serwer?

Najważniejszą wartością dla klienta korzystającego z Shoplo jest to, że otrzymuje on hosting w cenie. Taki jak potrzebuje i nie musi się zastanawiać czy to jest 5GB transferu, 2GB na dyskach itp. Infrastruktura hostingowa dla klienta nie istnieje. Zakłada sklep i działa. Aby sklep potrzebował dedykowanego serwera musi generować potężny ruch, działać w mało optymalnej technologii jak np. Magento :) lub być jakimś dedykowanych tworem.

Budując Shoplo korzystaliśmy z doświadczeń, które zdobyliśmy przy budowie największych serwisów w Polsce, w których braliśmy udział. Zarówno technologia hostingowa jak i cała aplikacja przygotowane są na duży ruch w kilku krajach jednocześnie i możemy łatwo przeskalować ją x2 x4 itd.

Kiedy planujecie premierę produktu?

Cały czas testujemy nasz produkt i tłumaczymy go na kolejne języki. Produkt chcemy pokazać jeszcze latem w pełnej krasie w Polsce.

Z tego względu, że Shoplo ma domenę .com wnioskuję, że Polska nie będzie Waszym jedynym targetem?

Tak. Po rozmowach z inwestorami otworzyły nam się oczy i zainwestowaliśmy w domenę .com Mamy już plan na to jak pokazać Shoplo w kolejnych krajach i startujemy zaraz po Polsce.

Dzięki za wywiad i trzymamy kciuki za ten i kolejny startup!

Komentarze (0)