Czy polski startup może rzucić wyzwanie takim gigantom jak Quora czy Aardvark? Przedstawiamy Wam nasz wywiad z Sebastianem Zontkiem, CEO wisdio.com.

Na czym polega innowacyjność wisdio.com? W czym Wasz serwis będzie się różnił o takich serwisów jak Quora, Aadvark czy rodzime Zapytaj.com.pl?

Dużym uproszczeniem jest porównywanie do siebie serwisów takich jak Quora, Aardvark i Zapytaj.com.pl, klasyfikując je do kategorii Q&A.

Quora skupia się na ciągłym udoskonalaniu pytań (wiele odpowiedzi na jedno pytanie), Aardvark na udzielaniu jak najszybciej jednej dobrej odpowiedzi, a Zapytaj.com.pl po prostu wyświetla pytania w kategoriach, na które każdy może odpowiedzieć.

Podstawową różnicą serwisu wisdio.com jest skupienie się na dostarczeniu pytającemu jak najlepszej odpowiedzi, poprzez dopasowanie pytania do wiedzy odpowiednich specjalistów. Użytkownikowi, który chce odpowiadać na pytania, zostaną wyświetlone tylko te, które według naszych algorytmów pasują do jego profilu umiejętności. Oczywiście, system będzie tym lepiej działał, im aktywniejsi będą użytkownicy, co pozwoli na nauczenie się ich profili zainteresowań i wiedzy.

Nawet subtelne różnice w funkcjonalnościach lub interfejsie użytkownika powodują zainteresowanie serwisem przez różne grupy społeczne. Dlatego w wisdio.com utworzyliśmy dedykowane miejsca dla osób poszukujących informacji i tych, chcących podzielić się swoją wiedzą.

Każdy, kto ma niebanalne pytanie, na które nie jest łatwo znaleźć odpowiedź np. w Google lub po prostu, gdy potrzebuje opinii innych ludzi, a nie tylko suchych faktów, doceni serwis wisdio.com. W łatwy sposób będzie mógł takie pytanie zadać i zostanie poinformowany, gdy otrzyma odpowiedź od specjalnie wybranych osób.

Funkcje służące odpowiadaniu na pytania kierujemy przede wszystkim do małych i średnich firm, doradców i specjalistów w różnych dziedzinach. Udostępniamy im świetne i bezpłatne narzędzie do wypromowania własnego biznesu i zdobycia potencjalnych klientów. Dzięki udzielaniu dobrych i merytorycznych odpowiedzi, osoby takie mogą osiągnąć najwyższe pozycje w określonych kategoriach tematycznych i stworzyć wizerunek eksperta w swojej dziedzinie. Taki sposób pozyskiwania klientów jest zgodny z najnowszymi trendami, czyli tzw. "pull marketingiem" lub "inbound marketingiem". Polega on na „przyciąganiu" klientów, zamiast zasypywania ich natrętną komunikacją, taką jak mailingi, banery, telefonowanie itp.

Nadal jednak nie do końca czuję się przekonany do tego, by skorzystać z wisdio.com a nie z innych serwisów Q&A. Jaka jest Wasza przewaga? W jaki sposób planujecie konkurować z istniejącymi gigantami?

Serwisy Q&A można sklasyfikować pod względem: jakości odpowiedzi, spektrum poruszanych tematów oraz rodzaju docelowych użytkowników.

Najbardziej masowe serwisy najczęściej mają niską jakość odpowiedzi – do takich zaliczam np. Yahoo Answers lub wiele rodzimych serwisów.

Na drugim końcu znajdują się specjalistyczne serwisy, często niszowe – ograniczony krąg ekspertów, świetne odpowiedzi, lecz nie dla przeciętnego "Kowalskiego".

Jak piszemy w swoim blogu - my chcemy ulokować się pośrodku, co oznacza dobrą jakość odpowiedzi dla szerokiej grupy użytkowników.

Ponadto, w odróżnieniu np. od Quory chcemy zapewnić mechanizmy uzyskiwania odpowiedzi na każde pytanie w relatywnie krótkim czasie. To plasuje nas bardziej jak "social search" niż "encyklopedię pytań", na którą kreuje się Quora.

Nasuwa się pytanie – jak w serwisie dla szerokiej grupy użytkowników uniknąć niskiej jakości treści? My chcemy to zrobić w następujący sposób:

  • Budujemy odrębnie Profil Zainteresowań Użytkownika oraz Profil Wiedzy Użytkownika
  • Użytkownik otrzymuje rekomendowane treści, które zostały najwyżej ocenione i najbardziej pasują do jego Profilu Zainteresowań. Dzięki temu pojedynczy użytkownik "widzi" pytania i odpowiedzi zgodne z jego zainteresowaniami, a w dodatku z odfiltrowaną treścią niskiej jakości.
  • Pojawiające się nowe pytania trafiają do wybranej grupy użytkowników, którzy według zgromadzonych informacji (Profil Wiedzy) najprawdopodobniej najlepiej na nie odpowiedzą.

Dzięki temu, użytkownik otrzyma dobrą odpowiedź, w krótkim czasie, od właściwych osób – to jest nasza główna propozycja wartości.

Kto stoi za wisdio.com? Jak narodził się projekt?

Pomysł narodził się ponad rok temu. Rozpoczął się od rozmów z kolegą o zrobieniu polskiej wersji serwisu mahalo.com (płatne pytania). Jednak szybko nasze wizje podążyły w różnych kierunkach – ja byłem zainteresowany zbudowaniem czegoś bardziej oryginalnego, o globalnym zasięgu i bez konieczności płacenia przez użytkowników za uzyskanie najlepszych odpowiedzi.

Tak narodził się projekt quanster.net. W 2010 roku był on jednym z pięciu finalistów konkursu TMT Ventures.  Jednak projekt nie szedł dynamicznie do przodu, głównie z powodu braku czasu osób w nim uczestniczących oraz technologii. Finalnie, pod koniec 2010 roku zdecydowaliśmy się na rozstanie i zawieszenie projektu.

Początek 2011 przyniósł już same dobre wieści – udało mi się pozyskać tzw. „anioła biznesu", który obecnie finansuje projekt oraz naprawdę świetny zespół, pracujący pełną parą. Dzięki temu w 2 miesiące stworzyliśmy wersję alfa serwisu, która za około tydzień zostanie udostępniona pierwszym użytkownikom do testowania.

Więcej informacji o osobach tworzących projekt można znaleźć na blogu wisdio.

Mógłbyś powiedzieć coś więcej na temat technologii Waszego projektu?

To już jest drugie podejście do stworzenia serwisu, w którym od nowa napisaliśmy cały system. Pierwsza wersja to był standard: PHP + MySQL. Po kilku miesiącach okazało się, że technologia ta jest zbyt mało rokująca, więc po wielu przemyśleniach (również funkcjonalnych) zdecydowaliśmy się na wybór Pythona oraz bazy PostgreSQL. Oczywiście do tego dochodzi wiele innych elementów jak np. biblioteki do przetwarzania języka naturalnego i sztucznej inteligencji, komponenty do przetwarzania szablonów HTML, webstack w standardzie WSGI czy zaawansowany ORM. Celowo zrezygnowaliśmy z modnego ostatnio frameworku Django, który po testach okazał się zbyt mało elastyczny, zastępując go bardziej elementarnymi komponentami, częściowo napisanymi samodzielnie. Ważnym ulepszeniem wydajnościowym jest asynchroniczne zastosowanie w kluczowych miejscach nie-SQL-owych baz danych, pozwalających na szybkie zwrócenie wyników złożonych algorytmów.

Głównym wyzwaniem dla wersji 1.0 serwisu (planowanej za kilka miesięcy) będzie ulepszanie algorytmów uczących się wiedzy użytkowników i kojarzenia jej z szukanymi informacjami. Już teraz przeprowadzamy badania i testy, z których wstępnie wynika, że podobnie jak w wersji alfa, zrezygnujemy z najbardziej oczywistych standardów do semantycznej reprezentacji wiedzy, jakimi są RDF i OWL i samodzielnie zbudujemy takie mechanizmy za pomocą deklaratywnych języków programowania.

Jaki model biznesowy przyjmie wisdio.com?

W chwili obecnej serwis będzie całkowicie bezpłatny i bez reklam. Mamy wiele pomysłów na niedaleką przyszłość, dotyczących możliwości generowania przychodów. Szczegółów nie chcemy jeszcze ujawniać, natomiast można powiedzieć, iż koncentrują się one m.in. na modelu freemium, samodzielnym umieszczaniu przez użytkowników nieinwazyjnych reklam dotyczących danego tematu lub płatnym udostępniania naszej platformy jako całkowicie odrębnego produktu, np. dla działów obsługi klienta czy tzw. supportu.

Tworzycie startup o globalnym zasięgu. W Polsce to nadal jednak rzadkość. Skąd taka decyzja? Czym różni się praca nad takim projektem od pracy nad projektem o zasięgu lokalnym?

Decyzja o pracy nad projektem globalnym bierze się z naszej ambicji oraz charakteru projektu. Naszym celem jest stworzenie platformy dla użytkowników, którzy sami będą uzupełniać ją treścią. Nie widzimy powodu, aby ograniczać się tylko do polskich użytkowników. Nasz serwis będzie dostępny w wielu wersjach językowych – na początku polskiej i angielskiej, a następnie w kilku kolejnych.

Jest to bardzo ważne założenie wpływające na architekturę rozwiązania i warto je znać na początku. W chwili obecnej koncentrujemy się jeszcze na budowie dobrego produktu, który technologicznie będzie mógł obsługiwać globalny rynek. Z tej perspektywy nie ma wielkich różnic pomiędzy projektem lokalnym i globalnym – najważniejsze to:

  • Koncepcja, która może być realizowana globalnie (niektóre lokalne startupy z założenia pozostaną polskie)
  • Uniwersalna domena (najlepiej .com), która będzie mogła być używana w wielu krajach
  • Dobre założenia techniczne, pozwalające na globalne działanie

W jaki sposób chcielibyście pozyskać użytkowników dla swojego serwisu (zwłaszcza tych z rynków zagranicznych)? Serwisy typu Q&A potrzebują przecież znacznej ich liczby.

Zdajemy sobie sprawę, że najtrudniejszym elementem będzie pozyskanie użytkowników, głównie spoza Polski. Naszym pomysłem jest moderowane inicjowanie pytań i pozyskiwania odpowiadających z określonych tematów i grup społecznych.

I tak, w Polsce rozpoczynamy od współpracy z Uniwersytetem Warszawskim, udostępniając wisdio jak platformę wymiany wiedzy pomiędzy studentami i wykładowcami. Następnie chcemy przenieść taką strategię poza Polskę.

Zaraz potem z serwisu zaczną korzystać zaprzyjaźnione firmy świadczące usługi profesjonalne m.in. z zakresu zarządzania i obsługi klienta. Chcemy też na początku zachęcić do korzystania z wisdio grupy hobbystów np. z zakresu fotografii, którą osobiście się pasjonuję.

Wbudowując w serwis mechanizmy "wirusowego" rozprzestrzeniana się, mamy nadzieję, że serwis będzie rósł na podstawie poleceń od już używających go ludzi.

Komentarze (0)