PowerPrice.pl, czyli platforma handlowa, która skraca łańcuch dostaw oficjalnie wystartowała. O idei projektu, jego modelu biznesowym i perspektywach rozwoju rozmawiamy z Piotrem Skawińskim, prezesem Power Price S.A.

Czym jest powerprice.pl?

Powerprice.pl jest platformą e-commerce, która łączy producentów i dystrybutorów towarów z użytkownikiem końcowym, jakim w naszym przypadku jest klient biznesowy. Z uwagi na to, że pomijamy klika ogniw w łańcuchu dostaw, takich jak hurtownie, sieci handlowe czy detaliści, jesteśmy w stanie zaoferować klientom dobrej jakości produkty w atrakcyjnych cenach. Już sama cena podstawowa jest konkurencyjna, a dodatkowo w zależności od ilości zakupionego towaru naliczane są rabaty indywidualne i grupowe.

Jak narodził się pomysł na ten projekt?

Pomysł kiełkował w mojej głowie od dłuższego czasu. Będąc związany od kilku lat z branżą e-commerce, dostrzegłem w pewnym momencie lukę na rynku. W sytuacji konkurencyjnej walki o klienta, w której zasadniczą rolę odgrywa cena produktu, producenci nie do końca są w stanie tą cenę kontrolować, ponieważ cenę detaliczną danego towaru ustalają sieci handlowe. Chciałem stworzyć platformę handlową, która z jednej strony umożliwi klientom zakup towarów w dobrych cenach, a z drugiej strony umożliwi producentom kontrolę nad końcową cenę produktu. Już w strukturach spółki Power Price S.A. przeprowadziliśmy analizy rynkowe, które potwierdziły słuszność moich obserwacji. W trakcje budowy całego oprogramowania i pozyskiwania dostawców spotkaliśmy się wręcz z entuzjastycznym przyjęciem ze strony producentów. Mamy nadzieję, że wraz ze wzrostem rozpoznawalności naszej platformy, będą do nich dołączać kolejni.

Kim są klienci Power Price?

Obecnie koncentrujemy się na sprzedaży B2B. Naszymi klientami są firmy, które zaopatrują się w artykuły biurowe, środki czystości, meble biurowe, opakowania etc. W przyszłości chcielibyśmy na pewno rozszerzyć działalność na klientów indywidualnych i zaoferować im podobny asortyment.

Jaki jest Wasz model biznesowy?

Nasz model biznesowy to dotarcie z ofertą bezpośrednio od producenta do użytkownika końcowego. Korzystają na tym obydwie strony – producenci otrzymują dodatkowy kanał dystrybucji i kontrolę nad końcowa ceną produktu, a klienci mogą kupić produkt w dobrej cenie, który zostanie im szybko i sprawnie dostarczony. Klienci mają również do dyspozycji konsultantów, którzy mogą udzielić wszelkich informacji zarówno na temat produktu, jak i samego procesu zakupu. W miarę rozwoju projektu chcielibyśmy zaoferować producentom usługi analizy sprzedaży poszczególnych towarów, a klientom – możliwość kredytowania zakupów. Nasze przychody generowane są przez niewielkiej wysokości opłatę technologiczną. Z uwagi na to, że chcemy utrzymać jak najniższe ceny dla klientów końcowych, dla osiągnięcia rentowności potrzebna nam jest duża skala obrotów. Pozyskanie jak największej ilości klientów jest naszym zadaniem na najbliższe miesiące. Jestem jednak o to spokojny. Dobra cena, terminowość dostawy i jakość obsługi klienta powinna przekonać większość osób, która się zetknie z naszą platformą do skorzystania z naszej oferty. Klucz do sukcesu tkwi zatem w dotarciu do największej ilości osób odpowiedzialnych za zamówienia w firmach z informacją o naszym istnieniu.

Mówicie, że skracacie łańcuch dostaw na linii producent-odbiorca końcowy. Rodzi się jednak wątpliowść, czy nie jest tak, że zajmujecie po prostu ogniwo hurtowni lub hipermarketów?

Można na to w ten sposób patrzeć, jednak pomiędzy nami a hurtowniami czy hipermarketami występują znaczne różnice związane z tym, że działamy w Internecie. Mamy dużo niższe koszty, dlatego też możemy pozwolić sobie na niższą opłatę technologiczną zastępującą marże nakładane przez hipermarkety. Producenci mają świadomość, ile wynosi nasza opłata technologiczna, dlatego też zachowują kontrolę nad finalną ceną towaru. Wszyscy nasi klienci są zarejestrowanymi użytkownikami – wiemy kto, co i w jakich ilościach kupuje. Dzięki tym informacjom jesteśmy w stanie z czasem zaoferować aktywny cross-selling.

Jaka była największa trudność, na którą napotkaliście przy tym projekcie?

Zdecydowanie budowa bazy produktów. Odbyliśmy masę spotkań z producentami, którym staraliśmy się wytłumaczyć nasz model biznesowy i którzy zaufali nam jeszcze przed uruchomieniem platformy. Zakończone powodzeniem negocjacje to oczywiście nie koniec pracy. Każdy producent przesyłał nam specyfikację produktów – w wielu przypadkach była ona niekompletna, np. brakowało zdjęć towarów. Kolejnym krokiem było wprowadzenie produktu do bazy. W momencie startu platformy mieliśmy 123 dostawców i prawie 8,5 tys. dostępnych produktów. W biznesplanie zakładaliśmy, że producentów w tym momencie będzie 50. Mamy nadzieję, że wartość zamówień również przekroczy nasze pierwotne oczekiwania, co jest o tyle prawdopodobne, że startujemy z dużo szerszym asortymentem niż zakładaliśmy, w związku z czym jesteśmy dla klientów jeszcze bardziej atrakcyjni.

Skąd przekonanie, że powerprice.pl ma szansę osiągnąć sukces?

Skracanie łańcucha dostaw w dobie Internetu do bardzo naturalny proces. Sprzedaż internetowa cały czas się rozwija. Ludzie szukają w Internecie przede wszystkim okazji, dobrych cen. My bardzo dobrze wpasowujemy się w obowiązujące na rynku trendy. Wprowadzamy w życie na rynku polskim rozwiązania, które są odpowiedzią na światowe kierunki rozwoju handlu.

Jaką widzicie przyszłość przed Power Price? Jak Wasz projekt będzie wyglądał za rok, za 3, za 5 lat?

Widzimy swoją rolę jako prekursorów na polskim rynku. Wydaje nam się, że w przypadku osiągnięcia przez nas sukcesu, również inne firmy mogą pokusić się o sprzedaż towarów bezpośrednio od producentów – w tej samej czy też zupełnie innej grupie produktowej. Chcielibyśmy, aby tego typu kanał dystrybucji na stałe zagościł na polskim rynku jako alternatywa dla hurtowni czy sieci sprzedaży. Jeśli Nasz model biznesowy sprawdzi się, chcielibyśmy stworzyć obcojęzyczne wersje językowe platformy i wejść na rynek pozostałych krajów europejskich.

Komentarze (0)