Rozmawiamy z Mariuszem Ostoją-Świerczyńskim, Chief Architectem Tellyo - aplikacji umożliwiającej uchwycenie ciekawych momentów, które zostały przedstawione w telewizji. Z wywiadu dowiecie się o tym co aktualnie interesuje telewidzów, o najnowszych trendach zza Oceanu oraz o tym jak Nokia pomogła w stworzeniu tego startupu.

Czego dziś od telewizji oczekuje widz?

Z naszych obserwacji wynika, iż widzowie, szczególnie z młodszego pokolenia, już nie chcą być biernymi odbiorcami przekazu telewizyjnego. Zaczęło się utrwalać przekonanie, że tylko nudni ludzie, bez własnych ciekawych doświadczeń, oglądają telewizję, aby ekscytować się cudzym życiem. Dlatego od około dwóch lat kiełkują dwa nowe trendy wokół telewizji: telewizja społecznościowa oraz interaktywna (tzw. Social and Smart TV). Jeszcze nie ma głównego gracza na tym rynku, ale już teraz można zaobserwować zainteresowanie widzów możliwością interakcji z treścią oglądaną w telewizji. Widzowie chcą otrzymywać dodatkowe informacje na temat danego programu, np. statystyki z meczu, przepisy dań z programu kulinarnego czy informacje o celebrytach z ich ulubionego serialu. Ponadto, a może przede wszystkim, pragną mieć wpływ na to, co się dzieję na ekranie, szczególnie podczas programów na żywo. Widać to, chociażby na facebookowych fanpage’ach danych programów. Widzowie komentują to, co widzą i pragną mieć wpływ na to, co się aktualnie dzieje.

Do tej pory telewizje umożliwiały taką interakcję jedynie poprzez konkursy SMS-owe, ale obserwując sytuację w Stanach Zjednoczonych czy chociażby w zachodniej Europie, musi być ona bardziej interaktywna, prowadzący programy muszą reagować na komentarze od widzów.

Rzeczywiście widzowie integrują tam swoje działania na smartfonie czy tablecie z tym, co się dzieje w oglądanym przez nich programie?

Oczywiście. Dowodem są raporty wydawane przez TrendrrTV, narzędziu które zbiera dane dotyczące aktywności użytkowników w Stanach na temat programów telewizyjnych w mediach społecznościowych takich jak Twitter, Facebook, GetGlue czy Viggle. Wynika z nich, że czołówka najbardziej trendy programów sięga od 1 do 5 milionów aktywności tygodniowo. Ludzie uwielbiają dzielić się opiniami i dyskutować na temat swoich ulubionych programów.

W którym miejscu pojawia się Tellyo? W czym pomoże mi, przeciętnemu użytkownikowi Wasza aplikacja? Oprócz włączenia nagrywania i publikacji klipu, z jakich funkcji będę mógł skorzystać?

Tellyo ma wzbogacać telewizję, poprzez umożliwienie prostej interakcji z przyjaciółmi, innymi użytkownikami jak również z samymi programami telewizyjnymi.

Na wstępie słowo sprostowania odnośnie wideo klipów. Użytkownik nie musi przewidywać, że coś ciekawego za chwilę się wydarzy i dlatego włącza nagrywanie. Dostaje on krótki klip wideo z ostatnich 30 sekund z tym, co przed chwilą zobaczył w telewizji. W ten sposób może dzielić się najciekawszymi momentami, zaraz po tym jak to się wydarzyło i to jest właśnie piękno naszego rozwiązania.

Oprócz możliwości dzielenia się komentarzami oraz klipami wideo aplikacja dostarcza podstawowe funkcje takie jak: program telewizyjny z opisem programów na kilka dni do przodu, możliwość ustawienia przypomnień jak będzie zaczynał się wybrany program oraz sterowanie telewizorem prosto z aplikacji (funkcja na tę chwilę wyłącznie obsługiwana w Samsung Smart TV).

Patrząc dalej w przyszłość, to użytkownik będzie kontrolował, jaką dodatkową informację chce zobaczyć podczas oglądanego programu. Będzie mógł uzyskać np. informacje na temat produktów widzianych na ekranie, a nawet możliwość ich zakupu prosto z poziomu aplikacji. W ten sposób reklama już nie będzie nachalna, a raczej będzie interaktywnym sposobem odkrywania rzeczy wokół programów oraz będzie idealnie ukierunkowana na potrzeby i zainteresowania widza.

Jaka jest historia powstania Tellyo?

Wszystko zaczęło się w 2010 roku od spotkania Jakuba Majkowskiego (CTO) oraz Kimmo Koivisto (CEO), którzy poznali się w Nokii. Jakub, jako że swoje zainteresowania skupiał wokół komunikacji bezprzewodowej, zaczął się zastanawiać nad możliwością skomunikowania telewizora z telefonem tak, aby dostarczyć do smartfona dodatkową informację na temat tego, co użytkownik aktualnie ogląda w telewizji. Razem z Kimmo, który posiada doświadczenie w dziedzinie strategii i rozwoju rynku, zaczęli analizować jak takie rozwiązanie może zostać wykorzystane biznesowo. Na początku roku 2011 do zespołu dołączyłem ja (Chief Architect), aby wesprzeć zespół od strony software-owej. Przez cały rok, głównie po godzinach i przez weekendy pracowaliśmy nad prototypami różnych pomysłów, do momentu, kiedy Nokia uruchomiła pracowniczy program rozwoju przedsiębiorczości, wspierając odchodzących pracowników finansowaniem na rozpoczęcie własnej działalności. Program ten był dla nas wyzwalaczem oraz okazją, aby móc zająć się naszymi pomysłami na poważnie i pełen etat. Tellyo zostało założone pod koniec stycznia 2012 roku po tym jak ukończyliśmy 7 tygodniowy program inkubatora przedsiębiorczości Startup Sauna w Helsinkach w Finlandii.

Nasza początkowa idea skupiała się na wykorzystaniu smartfona jako inteligentnego i społecznościowego pilota do telewizora. Do tego celu wyprodukowaliśmy hardware, adapter do telefonu oraz aplikacje, dzięki którym przetestowaliśmy tę ideę z około 100 użytkownikami. Testy te dowiodły, że musimy się skupić na elementach społecznościowych, które umożliwiają ciekawszą interakcję z telewizją. Dlatego od lipca pracujemy nad obecnie naszą główną funkcjonalnością „Share the Moment”, która pozwala użytkownikom dzielić się klipami wideo z właśnie oglądanego programu telewizyjnego.

Doceniono Was w wielu konkursach. Jakich?

3 października zdobyliśmy nagrodę publiczności w TechPitch 4.5 w Londynie a 7 listopada wygraliśmy Best Mobile Service in Finland 2012. Dodatkowo dostaliśmy się do finałów takich konferencji startup-owych jak: Webit Expo w Istambule, Pioneers Festival w Wiedniu, Slush w Helsinkach czy T-Mobile Startup Challenge, gdzie mieliśmy możliwość poznać ludzi zajmujących się i promujących innowacje na polskiej scenie startupowej oraz otrzymaliśmy wartościowy feedback, który ostatecznie skłonił nas do pewnego rozszerzenia funkcjonalności „Share the Moment”.

Obecnie rozpoczęliśmy testy naszego rozwiązania w Finlandii, na początku tego roku ruszą pierwsze testy z fińską stacją sportową URHOtv oraz planujemy udostępnić funkcjonalność „Share the Moment” w Polsce i Wielkiej Brytanii.

 


 

Macie też sporo konkurentów na całym świecie. W czym jesteście od nich lepsi?

Nasi potencjalni konkurenci to: GetGlue, Zeebox, Peel, Miso i inne startupy zajmujące się tematem telewizji społecznościowej.

Większość z tych startupów skupia się na oferowaniu programu telewizyjnego z funkcjami społecznościowymi, np. dodatkowa informacja o programie, sprawdzenie, co oglądają inni użytkownicy aplikacji, komentowanie programów czy też chat z przyjaciółmi, którzy oglądają ten sam program.

Technologia “Share the Moment”, rozwinięta przez Tellyo może być dalej wykorzystana, aby zrewolucjonizować reklamę w telewizji, czyniąc ją interaktywną i ukierunkowaną na indywidualnego użytkownika.

Jak aktualnie przedstawiają się statystyki aplikacji Tellyo? Ilu użytkowników pobrało, jedyną jak dotąd, wersję na Androida?

Androidowa aplikacja Tellyo z funkcją „Share the Moment” jest w fazie beta testów i obecnie jest dostępna dla fińskiej telewizji naziemnej od listopada 2012 roku. Mamy ponad 200 aktywnych użytkowników i odnotowujemy około 10-20 odwiedzin dziennie. Mając uregulowana sytuacje ze stacjami telewizyjnymi przejdziemy do kolejnego etapu, gdzie będziemy otwarcie promować nasze rozwiązanie. Feedback, który zebraliśmy do tej pory został uwzględniony w wersji aplikacji na iOSa i kliencie webowym, które będą dostępne już w styczniu.

Jaki jest główny problem, z którym borykacie się tworząc aplikację?

Otóż oczywistym problemem są prawa autorskie do klipów wideo, którymi użytkownicy mogą dzielić się w sieciach społecznościowych jak również w Tellyo Stream. Od samego początku analizujemy tę kwestię i prowadzimy rozmowy m.in. z BBC, RTL, YLE, MTV3, TVP, aby dogłębniej zrozumieć kwestię różnego rodzaju licencji oraz możliwości ich wykorzystania. Na szczęście telewizje, z którymi rozmawiamy są pozytywnie nastawione do samego pomysłu i widzą wielki potencjał w naszym rozwiązaniu. Natomiast z punktu widzenia inwestorów, których intensywnie poszukujemy, kwestia praw autorskich, może spowolnić skalowanie naszego biznesu. Z tego powodu postanowiliśmy rozszerzyć ideę „Share the Moment” o możliwość dzielenia się nie tylko krótkim wideo klipem, ale również samym zdjęciem (jeżeli dla danego programu video nie jest dostępne) lub nawet samym tekstem z nazwą programu i kanału. Ponadto mamy zamiar zwiększyć nacisk na integrację z samym Twitterem.

W jaki sposób chcecie tego dokonać?

Wiele programów podczas emisji prezentuje swoje hashtagi z Twittera, dzięki czemu użytkownicy mogą na żywo go komentować. Ostatnie tweety użytkowników są często prezentowane na dole ekranu, co zwiększa zaangażowanie widzów. W aplikacji Tellyo chcemy ułatwić użytkownikom tweetowanie na temat danego programu, poprzez automatyczne dostarczanie ich hashtagów oraz wyświetlanie statystyk tweetów. Dzięki temu użytkownik może odkryć program, który jest aktualnie najbardziej popularny i prawdopodobnie najciekawszy.

W Polsce sam Twitter jest mało popularny, a hashtagi programów praktycznie nie istnieją. Wierzymy jednak, że jest to najbliższa przyszłość telewizji społecznościowej na całym świecie. Dlatego chcemy przy współpracy z twórcami treści telewizyjnych popularyzować interakcje z programami poprzez hashtagi wzbogacone krótkimi wideo klipami.

Jak planujecie zarabiać na swoim biznesie?

Tellyo jest darmową aplikacją dla indywidualnego użytkownika, natomiast przychody będą generowane ze strony firm z sektora telewizyjnego m. in. za:

  • przekierowanie widzów do ich programów telewizyjnych i usług online np. VOD (Affiliate Programs),
  • interaktywne i zsynchronizowane z programem telewizyjnym reklamy,
  • statystyki zaangażowania i interakcji widzów z programem.

Jak wygląda scena startupowa w Finlandii? Jak Państwo wspiera przedsiębiorczość?

Wydaje się mi, że Państwo bardzo wspiera scenę startupową w Finlandii. Po pierwsze istnieje narodowy fundusz dla rozwoju biznesu Tekes, który nie tylko wspiera finansowo, oferując 50% finansowania projektów dla młodych przedsiębiorstw, ale również ufundował wspólnie z Aalto University akcelerator Startup Sauna. Dzięki wsparciu Państwa Startup Sauna wprowadza każdego sezonu w świat biznesu wybrane startupy podczas sześciotygodniowego programu akceleracyjnego. W czasie tego programu najlepsze firmy mają ufundowany wyjazd do Doliny Krzemowej w Stanach, aby mogły poznać rytm oraz środowisko tamtego biznesu, a przede wszystkim, aby zdobyły pierwsze ciekawe kontakty biznesowe. Dodatkowo wszystkie startupy mogą korzystać (nawet po zakończeniu programu) z przestrzeni biurowej Aalto Venture Garage zorganizowanej w openspace wraz ze sprzętem biurowym oraz kameralnymi salkami konferencyjnymi i to wszystko jest za darmo. Ponadto w Helsinkach organizowana jest największa międzynarodowa konferencja startupowa w północnej Europie zwana Slush, gdzie startupy mogą prezentować swoje pomysły na kilku scenach.

Komu poleciłbyś skorzystanie z programu Startup Sauna? Czego tam się nauczyliście?

Wszystkim początkującym przedsiębiorcom. Jest to intensywny trening prowadzony przez doświadczonych trenerów z różnych dziedzin biznesu. Uczą, co to znaczy być przedsiębiorczym, nakreślają pewne podstawy, uczą jak szukać inwestorów, jak przedstawiać im swój biznes (pitching), ukierunkowują na możliwe sposoby monetyzacji, a przede wszystkim sam pomysł, z jakim przychodzi młody zespół, zostaje poddany intensywnemu testowi biznesowemu. W trakcie trwania programu zespoły, co tydzień spotykają się z potencjalnymi klientami, partnerami i inwestorami, przez co wiele pomysłów zostaje przewartościowanych i obróconych o 180, a nawet 360 stopni. Najlepsze zespoły mają również możliwość konfrontacji swoich pomysłów z inwestorami i startupami w Dolinie Krzemowej.

Jakie są Wasze plany na przyszłość?

Możliwości są dwie, jak podczas kształtowania się każdego nowego trendu. Wiele małych i dużych firm szuka najlepszego rozwiązania, próbując różnych podejść, które chwycą serca odbiorców i staną się wiodące. Wówczas albo rośniesz i stajesz się jednym z większych graczy, albo zostajesz wchłonięty przez innego dużego gracza. Oczywiście naszym marzeniem jest być leaderem, ale przyszłość pokaże, czy nasze rozwiązanie jest na tyle wiralne, że zdobędzie miliony serc użytkowników.

Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów!

Komentarze (0)