PGS Software, wrocławska firma informatyczna od niespełna dwóch lat tworzy bajki dla dzieci dostępne z poziomu aplikacji mobilnych. Czy na opowiadaniach dla dzieci da się zarobić? Na te i inne pytania odpowiedział nam Wojtek Gurgul, szef PGS Software i bajkipolskie.pl.

Czy Polacy interesują się polskimi bajkami?

Oczywiście, świadczy o tym chociażby fakt, że nasze książeczki nie przestają się sprzedawać. Mamy sentyment do bajek i wierszy z naszej młodości i czytając te utwory naszym dzieciom, wspominamy poniekąd własne dzieciństwo. Poza tym, utwory Brzechwy czy Tuwima wciąż mają aktualny przekaz wychowawczy.

W jakiej formie najczęściej czytamy? Tradycyjnych czy elektronicznych książeczek?

Trzeba by sięgnąć do konkretnych statystyk, ale intuicja mi podpowiada, że wciąż popularniejsze są tradycyjne, papierowe książeczki dla dzieci. Rozwój rynku mobilnego sprawia jednak, że popularność interaktywnych książeczek rośnie.

Co wpływa na rosnącą popularność interaktywnych książeczek?

Wpływ ma przede wszystkim rosnąca liczba użytkowników tabletów i smartfonów i fakt, że urządzenia te są na tyle uniwersalne, że korzystać z nich może i dorosły i dziecko.

W czym lepsze są “baśniowe aplikacje” od tradycyjnych książeczek z bajkami?

Przede wszystkim są interaktywne – można ich słuchać, a w przypadku książeczek z serii BajkiPolskie.pl, układać puzzle z ilustracji. Ponadto, w przeciwieństwie do tradycyjnych książek, łatwo zabrać ze sobą kilkanaście tytułów. Nie ma też problemu z dokupieniem nowych książeczek w dowolnym czasie i miejscu – chociażby podczas podróży samochodem czy w poczekalni u lekarza.

Łatwo jest przekonać maluchy do czytania i bawienia się książeczkami interaktywnymi?

Dzieci lubią wszystko co kolorowe i reagujące na dotyk, więc nie jest trudno zachęcić je do zabawy książeczkami na iPadzie. Każdy kto ma małe dzieci wie, jak potrafią zainteresować się każdym sprzętem elektronicznym.

Jak to się stało, że firma tworząca oprogramowanie na zlecenie (PGS Software) rozwija taki startup jak bajkipolskie? Jaka historia stoi za powstaniem bajkipolskie.pl?

Polski rynek książeczek elektronicznych dla dzieci był w 2011 roku dość ubogi. Może trudno w to uwierzyć, ale to PGS Software pierwszy wypuścił tutaj książeczkę dla dzieci w formie interaktywnej aplikacji. Pomysł podsunął nam duński klient, który zlecił nam wykonanie takich publikacji na swój rynek. Podczas realizacji tego projektu zdaliśmy sobie sprawę, że przecież mamy odpowiednią wiedzę i zasoby, żeby wydać własną serię książeczek. No i wielu z nas to rodzice z iPadami i iPhone’ami – chcieliśmy stworzyć coś wartościowego dla naszych maluchów, a przy okazji nauczyć się czegoś nowego o rynku wydawnictw elektronicznych.

W I kwartale 2013 roku, PGS Software wypracowało 1,9 milionów złotych zysku. Są Państwo zainteresowani inwestycjami w polskie startupy branży mobilnej? Jakie warunki musiałby spełniać taki zespół tworzący startup?

Chętnie przyglądamy się takim przedsięwzięciom. Może do nas przyjść każdy, kto ma już co najmniej działający prototyp i jasno zdefiniowaną grupę potencjalnych klientów. Wtedy, jeśli uznamy to za interesujące, jesteśmy w stanie pomóc finansowo i naszym know-how w rozwoju produktu.

Jak wygląda obecnie konkurencja na rynku bajek dostępnych na smartfony z systemem iOS w Polsce?

Konkurencja jest większa niż w 2011 roku, ale jeśli zajrzeć do polskiego App Store’a i wpisać w wyszukiwarkę „bajki”, to wcale nie ma tych pozycji tak dużo, a ogromną ich część stanowi właśnie seria BajkiPolskie.pl. Na pewno więcej pojawiło się gier dla dzieci, ale to już jest nieco inna kategoria aplikacji. Natomiast na rynku anglojęzycznym konkurencja jest już ogromna.

Za dostęp do interaktywnych książeczek od bajkipolskie.pl trzeba zapłacić zazwyczaj 0,89 euro. Rozważali Państwo model “in-app-purchase”?

Ciągle żywa jest koncepcja stworzenia jednej dużej aplikacji z bajkami, w której zastosujemy in-app-purchase. Póki co, taki model sprzedaży zastosowaliśmy w Atlasie Ptaków dla Dzieci, który zawiera 48 gatunków ptaków, z czego 10 jest za darmo.

Na jakie problemy napotkali Państwo tworząc pierwszą bajkę?

Większych problemów w zasadzie nie było. Chwilowe pojawiły się tylko przy kwestii praw autorskich. Przepisy niektórych instytucji nie przewidziały, jak obchodzić się z utworami, gdy są wydawane w postaci aplikacji mobilnej. Bo ani to typowa książka, ani utwór muzyczny... W końcu jednak udało się dojść do porozumienia i można powiedzieć, że przetarliśmy szlak kolejnym startupom.

Czego nauczyła zespół bajkipolskie.pl ta pierwsza produkcja?

Zobaczyliśmy, że wydawanie takich książeczek ma sens i że na rynku jest zapotrzebowanie na dobre aplikacje dla dzieci. Tworząc kolejne pozycje w serii nabieraliśmy doświadczenia w budowaniu aplikacji mobilnych (nauczyliśmy się chociażby jak wykorzystywać iTunes Search API), co wpłynęło na inne realizowane dla klientów projekty.

Jak wygląda cała procedura tworzenia takiej bajki?

Należy mieć przede wszystkim materiał i prawa do niego oraz pomysł jak przełożyć go na aplikację. Potem to jest już praca dla programistów, grafików i pracowników marketingu, którzy składają wszystko w zgrabną całość. Więcej informacji o tym jak powstawały BajkiPolskie.pl pojawi się w osobnym tekście na MamStartup.pl.

Ile kosztuje i ile zajmuje czasu przygotowanie takiej bajki?

Z naszego punktu widzenia, przygotowanie takiej aplikacji zajmuje kilka tygodni. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że nawet przy tak pozornie prostym przedsięwzięciu, jak tworzenie aplikacji dla dzieci, zaangażowana jest spora grupa osób – graficy, programiści, lektorzy, ilustratorzy, osoby od marketingu, program managerzy... Praca każdej z tych osób oraz same materiały do aplikacji to koszt, z którym powinni liczyć się twórcy mobilnych startupów.

Dlaczego bajki od bajkipolskie.pl wydawane są wyłącznie na system iOS?

Koszty tworzenia dla iOS są około 10-20% niższe niż w przypadku Androida. Poza tym chodzi głównie o mniejszą skalę piractwa na platformie iOS. Dotyczy ono w zasadzie tylko urządzeń po jailbreak’u i ma zdecydowanie mniejszy zasięg niż na platformie Android. Widzimy też, że łatwiej jest sprzedać aplikacje komercyjne (czyt. nie darmowe) w App Store niż Google Play. Więcej aplikacji na tablety tworzy się na iOS. Na Androida – wciąż stosunkowo niewiele. Jeśli chodzi o Windows Phone, to niewykluczone, że w przyszłości pojawią się tam nasze książeczki. Windows Phone jest na trzecim miejscu zaraz za Androidem i iOSem, ale póki co jest to bardzo odległe trzecie miejsce.

Czy działalność bajkipolskie.pl osiągnęła już próg rentowności?

Niektóre książeczki osiągnęły próg rentowności, inne jeszcze nie. To płytki rynek i nie nastawialiśmy się na wielkie zyski. Wbrew pozorom, rynek aplikacji mobilnych to nie są łatwe pieniądze i tych, którzy tak myślą, czeka rozczarowanie.

Jak wyglądają zależności między pobraniami na tablety a smartfony aplikacji spod szyldu bajkipolskie.pl?

Nie mam takich danych, ale jeśli chodzi o uruchamianie naszych aplikacji, to jest ich dwa razy więcej na iPadzie niż na iPhone.

Jakie mają Państwo plany na przyszłość?

Niewykluczone, że może kiedyś BajkiPolskie.pl pojawią się na innych platformach, chociażby na wspominanym wcześniej Windows Phone. Między projektami komercyjnymi pracujemy też nad całą platformą mobilną dla dzieci, ale tutaj nie chciałbym na razie zdradzać szczegółów.

Komentarze (0)