O inwestowaniu w startupy rozmawiamy z Maciejem Hazubskim, Prezesem Zarządu IQ Partners.

Zarządza Pan funduszem IQ Partners, w którego skład wchodzą również wehikuły inwestycyjne w postaci Ventures Hub oraz InQbe. Zapewne spływa do Pana mnóstwo zgłoszeń od startupowców. Jakie są najczęstsze błędy popełniane przy tego typu zgłoszeniach? Co jest najsłabszym punktem młodych przedsiębiorców?

Najsłabsze punkty to przede wszystkim słabe rozeznanie rynku, konkurencji oraz istniejących już alternatyw dla proponowanych pomysłów. Często popełnianym błędem jest też zbytnia koncentracja pomysłodawców na technologii, zamiast na modelu biznesowym przedsięwzięcia. W tym ostatnim my, jako inwestor i partner jednocześnie, staramy się być zawsze wsparciem, by go dokładnie dookreślić.

Czy fundusz oraz należące do niego inkubatory bazują tylko na zgłoszeniach czy również monitorują otoczenie i wyłapują ciekawe projekty pod inwestycję?

Inwestowanie na wczesnym etapie wymaga zarówno monitorowania rynku, jak i przede wszystkim aktywnego działania w zakresie informowania o tym, jakich inwestycji poszukujemy. Fakt bycia podmiotem publicznym notowanym na NewConnect jest na pewno pomocny w zakresie komunikacji z rynkiem.

Która metoda jest skuteczniejsza? Jaki odsetek zgłaszanych pomysłów kończy się inwestycją?

Trafia do nas bardzo dużo projektów o różnym stopniu przygotowania. Bez względu na to, którą drogą spływa do nas pomysł, jest to dla nas decydujące kryterium inwestycyjne.

Czego Pan szuka w napływających zgłoszeniach? Jakie internetowe trendy uważa Pan obecnie za najciekawsze pod względem biznesowym?

Za najciekawsze uznaję dziś pomysły z zakresu serwisów okołospołecznościowych, cloud computingu, serwisów contentowych, niszowych serwisów e-commerce, no i oczywiście rozwiązań mobilnych.

Co Pańskim zdaniem decyduje o tym, że startup osiąga sukces?

Podstawa to zaangażowany zespół oraz jego umiejętność dostosowywania się do zmieniającej się rzeczywistości, bo taki właśnie jest świat nowych technologii.

Niedawno pojawiła się informacja o wyjściu Ventures Hub z projektu Langloo.com oraz o inwestycji w Antyweb.pl. Poznaliśmy szczegóły tych transakcji. Czy wynika to tylko z obowiązku informacyjnego IQ Partners wobec akcjonariuszy?

Ventures Hub jest naszym wehikułem inwestycyjnym i posiadamy w nim 100% udziałów. Z uwagi na to, że IQ Partners jest spółką notowaną na giełdzie, mamy obowiązek informowania rynku o każdej istotnej z punktu widzenia naszej działalności transakcji finansowej.

Czy gdyby na IQ Partners nie spoczywał obowiązek informacyjny, to mimo wszystko podalibyście kwoty w komunikacie?

Fakt podawania wszystkich szczegółów odnośnie inwestycji wynika po naszej stronie głównie z obowiązków informacyjnych.

W Polsce inwestorzy nie mówią głośno o pieniądzach, szczególnie w kontekście startupów. Natomiast w USA jest odwrotnie, tam rodzynkami są transakcje, których szczegółów nie podaje się opinii publicznej. Jak Pan myśli skąd bierze się taka różnica? Dlaczego polscy inwestorzy nie chcą mówić o swoich inwestycjach otwarcie?

Staramy się informować na bieżąco o istotnych przedsięwzięciach nie tylko poprzez komunikaty giełdowe. Bardzo często - również w USA - nie podaje się kwot transakcji. Zdarza się też, że znając kwotę, nie wiemy przy jakiej wycenie i za jaki udział dana transakcja została zrealizowana, dlatego nie generalizowałbym w tym zakresie.

Czy widzi Pan szansę na zmianę tego podejścia w Polsce?

Oczywiście, są na to spore szanse i rosną wraz z poprawą atmosfery inwestycyjnej.

Wiadomości o inwestycjach w internetowe startupy napływające zza oceanu przyprawiają o zawrót głowy. Dla przykładu, w zeszłym miesiącu airbnb.com pozyskał 100 milionów dolarów, natomiast wypożyczalnia ubrań RentTheRunway.com - 15 milionów dolarów. A to tylko mały wycinek tego, o czym nasi czytelnicy mogą przeczytać w serii "A w USA to...". Jak Pan ocenia tego typu inwestycje? Czy można już mówić o tym, że mamy do czynienia z drugą bańką internetową?

Podobne transakcje pojawiały się w USA zawsze, są one obarczone dużym ryzykiem i nastawione na bardzo duże stopy zwrotu. Nam, tu w Polsce jeszcze daleko do takich poziomów inwestycji.

Jednak dekadę temu zdarzyło się coś takiego jak bańka internetowa w USA. Wzięła się ona z oderwanych od rzeczywistości wycen dotcomów. Czy obecnie nie mamy do czynienia z czymś podobnym? Za przykład niech posłuży nam Groupon, którego wycena sięga kilkunastu miliardów dolarów, a serwis nie zarobił jeszcze ani centa.

Inwestowanie zawsze odbywa się w cyklach koniunkturalnych. Jestem daleki od stwierdzenia, że mamy obecnie do czynienia z bańką internetową.

Jak w ogóle powinno wyceniać się startupy? Jakie są najbardziej odpowiednie metody?

Wbrew pozorom te metody są raczej tradycyjne z tą różnicą, że należy zwracać większą uwagę na analizę rynku, otoczenia biznesowego I odpowiednio to dyskontować.

Jaką metodą został wyceniony Antyweb.pl?

Wycena antyweb.pl odbyła się poprzez negocjacje, które dla obu stron okazały się satysfakcjonujące.

Inwestycja w Antyweb.pl okazała się w pewnym stopniu przełomowa dla polskiej blogosfery. Czy IQ Partners zamierza inwestować również w inne tego typu serwisy? Jak Pan myśli, czy podmioty finansowe (fundusze, inkubatory) zaczną traktować inne serwisy blogowe jako okazję inwestycyjną?

Na pewno my jako fundusz inwestycyjny nie wyobrażamy sobie, aby zainwestować w konkurencyjny projekt. Byłoby to niezgodne z naszą polityką inwestycyjną.

Zgadza się Pan z opinią, że polskie startupy to przede wszystkim klony zagranicznych projektów? Jaka jest w ogóle rola innowacyjności w internetowych projektach?

W dużej części na pewno tak jest, ale pojawiają się także nowe pomysły. Wg mnie jednym z bardziej unikalnych jest współfinansowany przez nas projekt Power Price. Firma ta świadczy e-usługi za pośrednictwem platformy technologicznej. Platforma ta łączy w sobie rozwiązania sklepu internetowego, giełdy towarowej oraz serwisu zakupów grupowych. Stanowi tym samym innowacyjne na krajowym rynku narzędzie sprzedaży, które łączy producentów i dystrybutorów różnego typu branż z odbiorcami końcowymi dokonującymi zakupów artykułów niezbędnych w swojej bieżącej działalności.

Dlaczego tak mało polskich startupów osiąga sukces poza granicami naszego kraju?

Myślę, że to się niedługo zmieni. Faktem jest, że Polska to duży rynek i sporo jeszcze jest na nim miejsca do zagospodarowania. Mniejsze kraje już na etapie tworzenia strategii rynkowej myślą o ekspansji zagranicznej.

Jakie plany na przyszłość? Czego można życzyć Prezesowi funduszu venture capital?

Najbliższe lata to dla nas okres wytężonej pracy w zakresie budowania atrakcyjnego portfela inwestycyjnego. Jesteśmy na to przygotowani pod względem kapitału. Zarówno nam, jak i innym funduszom venture capital należy po prostu życzyć więcej udanych, niż nieudanych inwestycji.

Komentarze (0)