Zespół Duckie Deck nawiązał współpracę z siecią McDonald's. Produkty polskiego startupu dostępne są w restauracjach w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Jak do niej doszło i czego dotyczy? O tym opowiedział nam Marek Przystaś, szef projektu.

fot. Kachna Baraniewicz | FUTU 

Podobno Duckie Deck niedawno nawiązało współpracę z siecią McDonald’s. Na czym będzie polegać?

W amerykańskich restauracjach giganta zaczęły pojawiać się duże ekrany dotykowe, są to nowoczesne kąciki dla dzieci. Część naszych gier jest już dostępna poprzez właśnie te ekrany. Tak więc dostarczamy nasze gry do rozwiązania stworzonego pod amerykańskie i kanadyjskie restauracje.

Jak doszło do tej współpracy?

I tu powinienem zacząć opowiadać jak godzinami wisiałem na Skypach, o kreatywnych pomysłach do których musiałem uciekać, aby zainteresować giganta - ale ściemniać nie zamierzam. To oni zgłosili się do nas. Zostaliśmy zauważeni podczas finałów SXSW Education, nasz design przypadł do gustu właściwym osobom. Odbyliśmy kilka rozmów, negocjacji i już. Szybka piłka. Integracja była bardzo prostym zadaniem, nie sprawiła większych problemów.

Gdzie możemy zobaczyć jej efekty?

Od listopada 2013 jesteśmy dostępni w kilkudziesięciu restauracjach w Stanach Zjednoczonych. Wartość ta z miesiąca na miesiąc jest regularnie zwiększana. Dokładnych liczb podawać nie mogę, bo nie pozwala mi na to umowa zawarta z firmą dostarczającą sprzęt do restauracji.

Co na współpracy zyskuje Duckie Deck, a co McDonald’s?

Zasady współpracy są bardzo proste. Dostaliśmy ofertę na kupno licencji do używania naszych gier w modelu white label. Nie do końca nam pasowało usuwanie brandu, więc przenegocjowaliśmy stawki licencji i przed każdą grą pokazujemy nasz logotyp. Główną wartością dla nas to budowanie świadomości marki za oceanem, dla McDonald’s dostarczanie wartościowych treści dla dzieci. Win-win :)

Tak więc nie traktujemy tego jako źródła przychodów, tylko inwestycję w brand.

To Wasza strategia - współpraca z dużymi markami? Gdzie Duckie Deck może jeszcze zaistnieć?

Naszą strategią jest być wszędzie tam gdzie są dzieci i ich rodzice. Nie ważne czy firma jest duża czy nie. Od kilku miesięcy bardzo mocno rozwijamy obszar licencjonowania naszych gier. W chwili obecnej mamy już podpisane pierwsze kontrakty. Uczymy się i nadal szukamy najbardziej efektywnego sposobu tworzenia gier dla dzieciaków. Nasze gry dostępne są już w App Store, Google Play, Windows Store, Amazon App-Store, na tabletach Toys R US, rozpoczęliśmy testową integrację z telekomem w Hiszpanii i jeszcze kilka mniejszych tematów.

Prawda jest taka, że strasznie ciężko jest zarabiać w App Store, nie wielu firmom udało się tam postawić stabilny biznes i stałe źródło przychodów. Pomimo tego, że ilość pobrań cały czas rośnie, to nie mogę powiedzieć, że tempo tego wzrostu jest dla mnie zadowalające. Ale z tygodnia na tydzień uczymy się, przyswajamy olbrzymią porcję wiedzy i z każdą kolejną apką testujemy nowe rozwiązania.

Do momentu, w którym będziemy mogli utrzymać się z App Store - musimy szukać innych źródeł przychodów. Tworzymy gry o świetnej jakości i oferujemy je twórcą tabletów, platform, serwisów na zasadzie prostej licencji. Zapraszam wszystkich zainteresowanych na: marek@duckiedeck.com.

Gdzie jeszcze planujecie zaistnieć? W jakich branżach może mieć zastosowanie Duckie Deck?

Kto wie, może kiedyś telewizja, może youtube. Kierunek zabawek też jest bardzo interesujący, ale pomalutku. Kroczek po kroczku. Trzeba najpierw ustabilizować to co mamy.

Może trochę o wynikach. Jak szybko rośnie zainteresowanie duckiedeck.com?

Nigdy wcześniej żaden z moich projektów nie rósł tak szybko, problem w tym, że mierzymy się z dużymi gigantami. Z firmami, które w swoim portfolio mają już setki gier. A miejsc w topce US App Store jest ograniczona ilość. Przed dwoma tygodniami udało nam się i zostaliśmy dostrzeżeni przez Apple, przez dłuższy czas nasza aplikacja utrzymywała się na nr 1 w kategorii “AGES 5 & Under”.

Z naszą najnowszą produkcją chcemy powtórzyć ten wyczyn. Dlatego bardzo Was proszę o pomoc. W piątek 17 stycznia Duckie Deck - Family Photo będzie dostępna za darmo, bardzo zależy nam na jak największej ilości pobrań. Specjalnie na tę okazję przygotowaliśmy wydarzenie na FB - jeśli znajdziecie trzy minuty na wsparcie polskiego biznesu, któremu bardzo, ale to bardzo zależy na pokazaniu światu, że też potrafimy, to dołączcie do nas i nam pomóżcie - to nic nie kosztuje.

Ile razy pobrano Wasze aplikacje mobilne?

Adam, liczba nie jest na tyle duża, aby się nią chwalić. Poczekajmy jeszcze chwilę. Daj nam kilka miesięcy. Podczas ostatniej dwudniowej promocji aplikacji Sharing with Duckie Deck - mieliśmy około 17 000 instalacji, z czego 70% instalacji pochodziło ze Stanów Zjednoczonych. Ale inne dni nie wyglądają tak różowo.

Jakie macie plany na przyszłość?

Więcej tytułów. Znacznie częściej ukazujących się w App Store. Więcej dzieci z uśmiechami na twarzach. Produkty dla 1-2 latków. Wzmocnienie działań b2b, licencji. Rozpoczęliśmy również współpracę z zewnętrznymi developerami, ilustratorami oraz całymi studiami - oferujemy możliwość tworzenia aplikacji na atrakcyjnych warunkach. Zachęcam do kontaktu.

Komentarze (0)