Jakie projekty szczególnie interesują Agorę (organizatora konkursu StartupFest)? Jakie warunki muszą spełniać? O tym opowiedział nam Maciej Wicha, dyrektor ds. partnerstw i rozwoju biznesu w segmencie Internet Agory.


W dniach 27-28 marca odbędzie się finał czwartej edycji Startup Fest. Czy idea, od początku istnienia, konkursu zmieniła się?

Nie, idea raczej się nie zmieniła. Dla nas StartupFest Agora był i jest formą nawiązania dialogu z innowacyjną i szybko rosnącą grupą ludzi chcących, dosłownie i w przenośni, zmieniać świat. I tak jest nadal.

Jakie warunki musi spełniać projekt, aby Pana zdaniem, został doceniony przez jury?

Do udziału w StartupFest już od pierwszej edycji zapraszamy dużą grupę ekspertów, naprawdę znane w branży i biznesie nazwiska, które wcielają się w rolę mentorów dla młodych startupów. To razem z nimi wybieramy laureatów festiwalu. Odpowiem więc na to pytanie z własnej perspektywy – czyli jakie projekty ja chciałbym widzieć w tzw. „stawce”. Przede wszystkim liczę na innowację i oryginalność biznesowych pomysłów. Jestem przeciwnikiem projektów, które są prostymi kopiami przedsięwzięć z innych rynków. Doceniam profesjonalizm, przepracowanie wszystkich elementów układanki, realność dobrze skonstruowanego planu. No i jasne – skala ma dla mnie znaczenie, czyli takie projekty, które mają szansę przebić się i rozwinąć na innych rynkach niż polski lub w Polsce osiągnąć sensowny kaliber.

Porozmawiajmy o nagrodzie, którą jest 50 tysięcy złotych i reklama w grupie Agora o wartości 100 tysięcy złotych. W jaki sposób tę drugą część wykorzystali poprzedni laureaci konkursu?

W ramach tej kwoty startupy miały możliwość realizacji dopasowanej kampanii displayowej, mailingów, artykułów sponsorowanych w serwisach biznesowych, technologicznych i innych, odpowiednich z punktu widzenia ich działalności. Taka reklama jest niezwykle istotna dla młodych biznesów. Dzięki prawie stu procentowemu zasięgowi reklamowemu Agory w polskim internecie, laureaci mają szansę dotrzeć do swojej grupy docelowej i klientów.

Ile dotychczas projektów zgłosiło się do tegorocznej edycji konkursu?

Na razie jest to liczba liczona w dziesiątkach, a my oczywiście liczymy na setki! Pamiętajmy jednak, że zapisy ruszyły półtora tygodnia temu, a z doświadczenia ubiegłych lat doskonale wiemy, że zgłoszenia spływają lawinowo do ostatniej chwili. Zadajcie nam to pytanie w połowie marca.

Z jakiej kategorii lubi Pan projekty? Był Pan dyrektorem serwisów informatycznych i społecznościowych Agory. Nadal podobają się panu projekty, w których gromadzi się społeczności?

Nie mam jakiś szczególnych preferencji. Dodatkowo – nie chciałbym powodować wrażenia, że jakaś kategoria jest bardziej oczekiwana. Tak nie jest. Ja chciałbym zobaczyć po prostu dobre projekty, których obszar działalności widzi się z nami, czyli Agorą. Cokolwiek by to nie znaczyło.

Agora organizując taki konkurs szuka innowacyjnych rozwiązań, które mogłaby wdrożyć do swoich serwisów. Czy są jakieś obszary, które szczególnie Was interesują?

Przede wszystkim – na Startup Fest nie zapraszamy tylko i wyłącznie takich projektów, które mogą być dla nas interesujące pod kątem potencjalnego wdrożenia na nasze serwisy. Pokazuje to wyraźnie lista historycznych finalistów i zwycięzców. Oczywiście my, jako Agora, bardziej przyglądamy się nowym i innowacyjnym modelom w tych obszarach, w których działamy. Ogólne, prawda? Jeśli miałbym wymienić kategorie, to dla mnie pierwsze trzy będą: ecommerce, lead generation, mobile i narzędzia. Wszystkie są bardzo pojemne, ale pozwólcie, że nie będę tego precyzował.

MamStartup jest patronem medialnym wydarzenia

Komentarze (0)