Hapener.pl to serwis, który pomaga w organizacji różnego typu eventów. O pomyśle na swój startup, planach rozwoju i pozyskiwaniu dotacji z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, rozmawiamy z Agnieszką Galas - założycielką Hapener.pl

Czym jest Hapener.pl? Do kogo jest skierowany? Jaki problem rozwiązujecie?

Serwis oferuje możliwość tworzenia zamówień i zleceń zgodnie z zapotrzebowaniem organizatorów imprez, eventów i wyjazdów służbowych. Nowością jest możliwość negocjowania cen online, dzięki czemu zleceniodawca może dokonać wyboru najbardziej atrakcyjnej propozycji w najlepszej cenie. Poszukujący miejsca na event, sali na konferencję czy szkolenie, hotelu na wyjazd integracyjny dla pracowników, cateringu, transportu, atrakcji muzyczno-artystycznych  itd. prezentują swoje zapotrzebowanie w formie zleceń online i zbierają oferty od dostawców. Użytkownicy Hapenera organizując swoje wydarzenie służbowe czy prywatne mogą liczyć na znaczną oszczędność czasu zwykle traconego na samodzielne poszukiwania, pozyskanie nowych, rzetelnych dostawców, do których do tej pory ciężko im było trafić, oraz oferty skrojone na miarę ich potrzeb, z wynegocjowaną ceną. Mogą też rozpoznawać rynek pod względem cen i dostępności usług.

Jaki model biznesowy ma Hapener.pl?

Nie pośredniczymy w transakcjach finansowych Zleceniodawca - Usługobiorca, bo nie możemy.  Dlaczego? Bo budżety eventowe są zapośredniczone: należą do Klientów, nie do Agencji. Jeśli Klient odwoła imprezę, Agencja też odwołuje imprezę. Dlatego przyjęliśmy model abonamentowy: zamiast prowizji od budżetu, na który ani my, ani Agencje nie mają wpływu, pobieramy symboliczną opłatę za miesiąc, pół roku lub rok korzystania z narzędzi Hapenera. W porównaniu z zyskami z negocjowanych cen te kilkanaście złotych miesięcznie to naprawdę niewiele. Do rachunku zysków Agencji i Klientów trzeba też dodać oszczędności na telefonach, pracy accounta. Hapener się po prostu opłaca.

Skąd pomysł na tego typu serwis? Jak wyglądały jego narodziny?

Księgowość pracuje na programach do księgowania. Finanse używają programów finansowych. Graficy pracują na programach graficznych. Sprzedawcy i menedżerowie na CRM-ach. Dlaczego więc marketingowcy i organizatorzy eventów mieliby nie używać przystosowanych do ich rytmu pracy programach? Tym bardziej, że gra non stop idzie o marże i wysokość prowizji.

Pomysł na serwis zrodził się z moich osobistych doświadczeń jak i doświadczeń moich przyjaciół działających w branży. Często nie mieli oni czasu na skomplikowane poszukiwania i badania rynku dostawców różnych  nietypowych usług i produktów i chętnie zostawiliby sprawy kompetentnym osobom lub narzędziom, które nie tylko zbierałyby odpowiednie oferty ale i wzięły na siebie rolę negocjatora najlepszych warunków. I taki jest właśnie Hapener.pl. Oszczędza czas i wytycza jasne ścieżki wyboru najlepszych dostawców.

Czy istnieje obecnie jakaś konkurencja dla Was? Jeśli tak, to co jest Waszą przewagą?

Długo nie było serwisu dedykowanego eventom, który stanowiłby dla nas konkurencję, tzn. łączył elementy systemu klasy workplace z mechanizmami negocjacji. Ostatnio zauważyliśmy, że mamy konkurencyjny sajt w zachodniej Polsce. I bardzo się cieszymy, bo to potwierdza, że w naszym myśleniu jest coś na rzeczy, i że elektroniczne negocjacje mają duży potencjał biznesowy. Mamy świetny zespół ludzi, którzy dokładają wszelkich starań, aby dane zlecenie trafiło do odpowiednich wykonawców. Negocjacje online znacząco posuwają do przodu proces zbierania ofert i robienia biznesu. Wyniki negocjacji możesz łatwo wyeksportować i przesłać dalej. Wiele negocjacji możesz przypisać do jednego eventu. Jeśli Klient zmieni zdanie po pierwszej prezentacji, łatwo wrócisz do swoich negocjacji i Dostawców, by zmodyfikować kryteria i szybko powtórzyć negocjacje. I tak dalej. Tego nie oferuje żaden inny serwis branżowy oprócz Hapenera.

Dlaczego Hapener.pl osiągnie sukces?

Wierzymy, że nasza aplikacja po prostu pomaga ludziom pracować i daje im spore oszczędności - czyli zarabia. No i obsługuje coraz bardziej oryginalne pomysły Klientów oraz Agencji. Weźmy taki przykład: nie każdy musi znać się na jazzie. Ale co zrobić w sytuacji, gdy Klient zażyczy sobie kolację z towarzyszeniem damskiego big bandu? Poszukiwania na piechotę, weryfikacja, sprawdzanie dostępności może zająć tygodnie... a na Hapenerze - maksimum 7 dni. Oferta będzie skrojona na miarę, wyceniona, dostępna, poparta rekomendacjami. I właśnie na to stawiamy.

Jakie macie plany na dalszy rozwój?

Podstawowy plan to rozwój serwisu i rozwój biznesu :) Aby zdobyć rynek, cały czas udoskonalamy nasz serwis, słuchamy opinii zarówno użytkowników, jak i naszych przyjaciół. Bo to w końcu z ich, niejednokrotnie ciężkich doświadczeń organizacyjnych, zrodził się pomysł na Hapenera. Powoli pokazujemy się światu. W planach jest też duża kampania reklamowa.

W jaki sposób planujecie pozyskiwać użytkowników. Jakie formy promocji startupu są według Was najkorzystniejsze?

Użytkowników serwisów internetowych najlepiej pozyskuje się w Internecie. Trzeba po prostu rozsądnie wybrać miejsca i narzędzia, które najlepiej sprawdzą się dla takiego typu serwisu jak nasz.

Pozyskaliście unijne pieniądze na swój projekt. Jak oceniacie tego typu finansowanie? Dlaczego program ten ma tak złą prasę?

Program 8.1 ma w swej konstrukcji wielkie wady i są one ogólnie znane. Krytycy jednak często pomijają oczywistą zaletę - kilkaset tysięcy bezzwrotnej dotacji. Ja jestem wdzięczna państwu Polskiemu i Unii Europejskiej, że mnie wsparli. Dzięki temu mogłam zatrudnić ludzi, rozwinąć oprogramowanie.

Co poradzilibyście tym, którzy również chcieliby pozyskać pomoc z PO IG?

Na Twoje pytanie odpowiedziałabym inaczej - dla kogo jest ten program, a dla kogo nie? No właśnie - jeśli ktoś nie ma elementarnego doświadczenia w biznesie i ma słaby pomysł, niech nie startuje. Jeśli ktoś ma bardzo technologiczny pomysł - niech wybierze inkubator przedsiębiorczości lub inwestorów prywatnych (prywatne fundusze, anioły biznesu). I zawsze, ale to zawsze jeśli robicie 8.1 musicie uwzględnić dwie rzeczy: finansowanie pomostowe (PARP i RIF dłuuuugo zwraca pieniądze) oraz pomoc koordynatora / koordynatorki; bez tej osoby nie dacie rady przebrnąć przez papierologię - zwłaszcza, jeśli robicie 8.1 pierwszy raz.

Warto zrobić startup?

Oczywiście! Jeśli tylko masz pomysł, pozytywną energię i jesteś gotowy na wyzwania, to koniecznie!

A co jest najtrudniejsze, jeśli chodzi o pracę przy startupie?

Zawsze najtrudniejsze jest to, czego jeszcze nie robiliśmy. Jeśli ktoś nie zakładał firmy, będzie miał problemy z biurokracją. Jeśli ktoś nie kierował zespołem czy projektem - to może być dla niego trudne do przejścia. Ale w końcu do odważnych świat należy!

Komentarze (0)