Współtwórcą sukcesu kampanii, jak i samego produktu Woolet jest właśnie nasz dzisiejszy rozmówca. Bart Zimny przez blisko sześć lat zbierał doświadczenia w biznesie na stanowisku Product Managera. Zaangażowany był w takie projekty, jak Presspad, Clime czy VORM lab. Teraz jest współtwórcą i szefem projektantów Woolet.

Bart Zimny wystąpił w naszym cyklu krótkich wywiadów pt. Startupowa 11. Zapraszamy do niego ciekawych przedsiębiorców, abyśmy mogli dowiedzieć się trochę więcej na ich temat oraz poznać drogę do biznesów, które współtworzą. Dotychczas w cyklu Startupowa 11 udział wzięli: Przemek Kuśmierek, Błażej Marciniak, Lech Kaniuk i Kamil Adamczyk.

 

1. Co najwięcej nauczyło Cię na temat przedsiębiorczości?

Czas, bo nauka czegoś o biznesie trwa długo. A na tę wiedzę najbardziej składają się wnioski wyciągane z porażek, zadawanie pytań i obserwacja - innych i świata.

2. Jak zarobiłeś swoje pierwsze pieniądze? Na co je wydałeś?

Miałem wtedy chyba 12 lat, sprzedawałem kolegom ze szkoły „zagraniczne”, niedostępne w Polsce, gry video, które kupowałem na giełdzie komputerowej. Za zarobione pieniądze kupowałem gry dla siebie.

3. Masz 2, 20, 200k złotych na inwestycje. W co inwestujesz?

Zakładając, że startuje z niczym, to za 2K kupuje komputer, na którym wytwarzam wartość intelektualną. Dzisiejsze czasy dają nam gigantyczne możliwości zrobienia czegoś z niczego i zarobienia na tym.

Przy 20K wybieram najlepszy z mojego worka pomysłów i przygotowuje kampanię na Kickstarterze. Połowa na produkcje kampanii, połowa na marketing i reklamy.

200K to już całkiem pokaźna suma, za którą, przy dobrej egzekucji można zarobić $10K miesięcznie.

4. Masz też możliwość zaprosić do współpracy twórcę znanej firmy. Kogo wybierasz i dlaczego?

Dwie postaci, które wyjątkowo mnie inspirują to Elon Musk i Ives Behar. Wybieram ich przede wszystkim z powodu tego samego backgroundu: Ives jest projektantem wzornictwa, a Elon inżynierem. Oboje zajmują się rzeczami fizycznymi i nie ma chyba ludzi z większą wizją zmiany świata na lepsze niż oni.

5. Projekt, aplikacja, której żałujesz, że nie wymyśliłeś Ty?

Quirky.com – serwis społecznościowego opracowywania nowych produktów, gdzie każdy może zgłosić pomysł na innowacyjny produkt, a quirky realizuje go i sprzedaje pod własną marką. Chłopaki naprawdę świetnie sobie radzą, a ich produkty widziałem ostatnio nawet Museum of modern arts w San Francisco.

Od samego quirky zaczęła się właściwie moja przygoda z przedsiębiorczością. Na studiach projektowych z kolegami z grupy próbowaliśmy powtórzyć ich sukces w europejskich warunkach, jednak… za wysokie progi na ówczesne lisie nogi.

6. Jeśli nie startup, to gdzie byś pracował?

Na pewno w miejscu, gdzie mógłbym dużo uczyć się od innych. Niestety bolączką młodego przedsiębiorcy jest właśnie to, że nie ma pojęcia czy robi to dobrze i czy w dobrą stronę idzie. Tuż po studiach zacząłem prace dla siebie i nie miałem okazji, więc być może byłaby to korporacja - w takim otoczeniu jeszcze nie pracowałem.

7. Jak Internet zmienił Twoje życie?

Internet na modemie 56K trafił do mojego domu w 99 roku. Kiedy wszyscy koledzy biegali po boisku ja naparzałem w Diablo 2. W miarę jak dorastałem interesowały mnie już poważniejsze rzeczy, których nauczyłem się właśnie dzięki, jak niektórzy twierdzili, „zmarnowanym” godzinom przed komputerem i internetem. Zdobyłem twarde umiejętności, które wykorzystuję do dziś. Nie byłoby mnie tu, gdyby nie ten fakt.

8. Jakie miękkie i twarde umiejętności potrzebne są w biznesie?

Zdecydowanie inteligencja emocjonalna. Przydają się też twarde umiejętności, dzięki którym we wczesnej fazie rozwoju jako „one man army” jesteś w stanie „wyklikać” czy zbudować sobie MVP samemu. 

9. Jak określiłbyś idealnego partnera w biznesie?

Osoba, z którą umiejętnościami i charakterem uzupełniamy się nawzajem, być może nawet przeciwieństwa. Ktoś lepszy (w umiejętnościach) ode mnie, a w szczególności w tym, czym się specjalizuje. Do tego z inicjatywą i kupą pomysłów. Good and bad cop.

10. Co jest kluczem do sukcesu przedsięwzięcia?

Najważniejsza jest skuteczna egzekucja. Twarda skóra i wytrwałość. Jest jedno zdanie, które kiedyś powiedział mi jeden gość o biznesie: “there mostly gonna be shitty days”.

11. Jak motywujesz się do działania?

Motywuje mnie efekt budowania, czy to samego biznesu czy produktu. Kiedy możesz spojrzeć na swoją prace i powiedzieć “zrobiłem coś fajnego, czego ludzie chcą używać”. Jedną z najbardziej motywujących rzeczy jest zadowolony klient, nie wspominając o numerkach na koncie (nie oszukujmy się).

Komentarze (0)