Kolejny uczestnik Startupowej 11 - Paweł Jarmołkowicz - jest założycielem i pomysłodawcą Harimata, programu mającemu pomóc wykrywać zaburzenia zachowania u dzieci (np. ADHD) i pomóc w ich leczeniu. Z rozmowy z naszym bohaterem możemy dowiedzieć się o pierwszej wykonywanej przez niego pracy, ale też, kto od małego uczył go na temat przedsiębiorczości.

Rozmówcę do pracy motywuje przede wszystkim świadomość tego, że to co robi ma duże znaczenie dla dzieci i ich rodziców oraz to, że Harimata rozwiązuje poważny problem. Paweł Jarmołkowicz mówi też, że w drugiej kolejności motywuje go zespół, który zbudował. - Chcę, aby miał ciekawe, rozwijające i stabilne miejsce pracy - przekonuje. Tego jak internet zmienił życie naszego bohatera oraz jak określiłby idealnego partnera w biznesie dowiecie się z poniższej rozmowy.

Na zdjęciu Paweł Jarmołkowicz, szef Harimata | fot. Bartek Pawlik

1. Co najwięcej nauczyło Cię na temat przedsiębiorczości?

Wychowałem się obserwując jak mój tata tworzył własną firmę od 1988 roku, to już ponad 25 lat. Często powtarzał: “Pamiętaj, najważniejsze jest to, co masz w głowie. Pieniądze dzisiaj masz, a jutro możesz ich już nie mieć. Tego, co masz w głowie nikt ci nie zabierze”. Dzisiaj jest to część mnie. 

2. Jak zarobiłeś swoje pierwsze pieniądze? Na co je wydałeś?

Moje pierwsze doświadczenia to praca na budowie, później jako pomocnik mechanika w warsztacie samochodowym, jako ochroniarz w hotelu i inne. Pracowałem od końcówki szkoły podstawowej. W każde wakacje pierwszy miesiąc zarabiałem, w drugim wydawałem pieniądze na wakacje.

3. Masz 2, 20, 200k złotych na inwestycje. W co inwestujesz? 

Za 2 tysiące wyjeżdżam na trzy tygodnie w jakąś dziką głusz, bez dostępu do sieci, kontemplować rzeczywistość i nabrać nowych sił.

20 i 200k zainwestował bym w genom-biotech lub technologie czystej energii/przechowywania energii. Zdrowie oraz nowe źródła energii to jedne z największych wyzwań w nadchodzących dekadach.

4. Masz też możliwość zaprosić do współpracy twórcę znanej firmy. Kogo wybierasz i dlaczego?

Zaprosiłbym Elona Muska. Jest osobą, która kreuje nową rzeczywistość, łącząc realia biznesowe z wartościami. Podoba mi się skala jego działania.

5. Projekt, aplikacja, której żałujesz, że nie wymyśliłeś Ty? 

Nie żałuję niewymyślenia jakiegoś projektu. Czerpię inspirację z tego, co tworzą inni. Dla przykładu bardzo podoba mi się projekt Elizabeth Holmes Theranos.

W zeszłym roku podczas programu w Singularity University zacząłem pracować nad wykorzystaniem technologii obrazowania hiperspektralnego w skali mikro do badań z krwi. Żałuję, że nie kontynuowałem tego pomysłu. Żałuję też, że nie mam na ten moment więcej czasu na realizację kolejnych 10 pomysłów, które noszę w głowie.

6. Jeśli nie startup, to gdzie byś pracował?

Stworzyłbym hub innowacji w Bieszczadach, gdzie z mieszanki lokalnych osób i nowych technologii, skupiłbym się na rozwiązywaniu problemów lokalnych społeczności, które później można skalować i kopiować w inne miejsca w kraju.

7. Jak Internet zmienił Twoje życie?

Pomniejszył świat do ekranu komputera. Sprawił, że każda osoba, miejsce i informacja jest dostępna na wyciągnięcie ręki. Przyniósł też ze sobą masę informacyjnego szumu, z którego trzeba nauczyć się wyłapywać wartościowe rzeczy. Zdecydowanie wpłynął też na moje relacje z ludźmi. Przybliżył bliskich mi ludzi, otworzył na poznawanie nowych.

8. Jakie miękkie i twarde umiejętności potrzebne są w biznesie? 

Moją biblią jest książka “The Seven Habits of Highly Effective People” Stephen R. Covey’a, która zawiera pełną odpowiedź na to pytanie.

9. Jak określiłbyś idealnego partnera w biznesie?

Wspólny cel i wartości, którymi się kierujemy. Oczywiście standardowe uzupełnianie się kompetencji, mocnych/słabych stron. 

10. Co jest kluczem do sukcesu przedsięwzięcia?

Dobry zespół, otwarta głowa i elastyczność, aby słuchać, uczyć się i wcielać w życie naukę. A do tego wszystkiego upór i wytrwałość w realizowaniu swojej wizji i tego w co się wierzy.

11. Jak motywujesz się do działania? 

Motywuje mnie przekonanie, że to co robimy ma duże znaczenie dla dzieci i ich rodziców, rozwiązujemy poważny problem. W drugiej kolejności to nasz zespół, który zbudowaliśmy. Chcę, aby miał ciekawe, rozwijające i stabilne miejsce pracy.

Komentarze (0)