... ... ...

Kiedyś dzieciaki handlowały orzechami na ulicy, dziś zakładają blogi i kręcą filmiki - Kinga Kuczyńska (STARTER)

Dodane

12-08-2015

Adam Łopusiewicz
Jak możemy wesprzeć dzieci w zainteresowaniu przedsiębiorczością? To proste, wystarczy dać im jak najwięcej możliwości rozwoju, praktyki i sytuacji, w których ćwiczą swoje kompetencje. Tak uważa nasza rozmówczyni, która współorganizuje Lekcje Przedsiębiorczości - gamifikowany kurs dla dzieci.

- Dzieci są bardzo ciekawe pieniędzy i słyszą, co rodzice na ich temat mówią, a mówią wiele i bez świadomości, jaki wpływ może mieć to na ich pociechy - mówi w rozmowie z nami Kinga Kuczyńska, menadżerka w Gdańskim Inkubatorze Przedsiębiorczości STARTER. Jej zdaniem zrozumienie sytuacji finansowej rodziców, to niezwykle ważny aspekt budowania autonomii dzieci i ich przyszłego podejścia do finansów. - Daje ona szansę na rozumienie tego, co się robi i dlaczego oraz na kontakt ze swoimi potrzebami - dodaje. 

Kinga Kuczyńska jest menadżerką w Gdańskim Inkubatorze Przedsiębiorczości STARTER, wraz z zespołem realizuje projekty wspierające rozwój branż kreatywnych oraz z zakresu edukacji przedsiębiorczej i kreatywnej, w tym „Lekcje Przedsiębiorczości” - zgamifikowany kurs przedsiębiorczości realizowany w gdańskich szkołach, oraz Gdańsk Business Week - letni kurs biznesowy w języku angielskim dla młodzieży w wieku 15-19 lat. W wolnej chwili: doktorantka (pisze doktorat o komiksie kobiecym), działa w grupie artystycznej Mamadoo Fireshow, biega i podróżuje. Rozmawiamy z nią na temat tego, jak zainteresować młodzież przedsiębiorczością.

W jaki sposób młodzież interesuje się przedsiębiorczością?

Jak wynika z naszego badania „Technologie i postawy przedsiębiorcze wśród młodzieży gdańskiej”, zainteresowanie młodzieży przedsiębiorczością wynika z różnych źródeł, ale najczęściej pierwszym świadomym zetknięciem się z tematem są odbywające się w liceach lekcje przedsiębiorczości. Niestety program szkolny jest przeładowany teorią i nie daje wyobrażenia o prawdziwym biznesie. Bardziej aktywna młodzież samoorganizuje się w kołach zainteresowań, bądź bierze udział w wakacyjnym kursie biznesowym Gdańsk Business Week, który jest inspirującym punktem startowym dla młodzieży w wieku 15-19 lat.

Mogą tam nie tylko poznać w praktyce, co oznacza prowadzenie biznesu, ale i spotkać się z cenionymi ekspertami i top menadżerami z Polski i Stanów Zjednoczonych. To ważna lekcja dla nastolatków, które marzą o własnej działalności lub studiach związanych z ekonomią czy zarządzaniem. Jestem zdania, że szczególnie cenne są te wydarzenia, które umożliwiają kontakt z przedsiębiorcami, z lokalnym biznesem. Program GBW to istna trampolina, bo daje kontakt nie tylko z lokalnymi firmami, ale - dzięki zaangażowaniu amerykańskich managerów i menadżerek - pokazuje, jak biznes działa globalnie.

Młodzież interesuje się przedsiębiorczością inaczej niż starsze pokolenie?

Dla młodzieży przedsiębiorczość to przede wszystkim rodzaj doświadczenia: samodyscyplina, organizacja czasu i umiejętność zarabiania pieniędzy na swoich pasjach. Myślą o niej nie tylko w kontekście finansowym czy formie zatrudnienia, ale jako o szczególnym podejściu do życia, aktywności, braniu losu w swoje ręce, dążeniu do celu i zgodzie na ewentualną porażkę. To wszystko w pewnym momencie może przerodzić się w pomysł na własną firmę. Dlatego przedsiębiorczość wśród osób młodych to rosnący trend: nie czekają z tym na zebranie wieloletniego doświadczenia i kapitału, wolą próbować i wyciągać wnioski z działań, aktywności i popełnianych błędów. Moda na samozatrudnienie wynika też z rosnącej popularności nowych zawodów: wzrasta trend na bycie ekspertem czy freelancerką, zarabianie na aktywnościach, takich jak: blogowanie czy gameplay. To daje poczucie sprawczości i samowystarczalności, dla wielu z nich to pociągająca koncepcja.

Większość myśli o działalności internetowej czy offline?

Powiedziałabym, że w świadomości młodzieży rozdział na online i offline nie do końca funkcjonuje. Wszystko, co offline rozumieją jako funkcjonujące również online, oczywiście w Internecie dużo łatwiej jest im zaistnieć, zapracować na środowisko „fanów” lub przyszłych klientów. Młodzi ludzie niezwykle szybko chłoną nowe trendy, a Internet to ich naturalne środowisko. Świat się zmienia, jest dynamiczny, a one potrafią z łatwością się do niego dostosować. Kiedyś przedsiębiorcze dzieciaki handlowały orzechami na ulicy, dziś zakładają blogi i kanały na YouTube.

Jak możemy wesprzeć dzieci w promowaniu ducha przedsiębiorczości?

Wsparcie przedsiębiorczości wśród młodzieży odznacza dawanie im jak najwięcej możliwości rozwoju, praktyki, sytuacji, w których ćwiczą swoje kompetencje. Dzieci są pełne pasji i zainteresowań, mają naturalną kreatywność. Problemem są umiejętności, które pozwalają odnaleźć się w biznesowej rzeczywistości i które mogą nabyć tylko przez praktykę - mam na myśli choćby pracę zespołową, networking, pitchowanie, sprawną komunikację, organizację i zarządzanie czasem, pracę pod presją czasu, podejmowanie decyzji. Wspomniany wcześniej kurs letni, który uczy tego wszystkiego w pigułce, czyli Gdańsk Business Week, ma bardzo intensywny program, dlatego młodzi ludzie w nową rzeczywistość wsiąkają błyskawicznie.

Co się dzieje podczas tego typu wydarzeń?

Uczestnicy zachęcani są do tego żeby wyjść poza swoją strefę komfortu. Wyzwania nie są łatwe, podobnie jak okoliczności: praca w języku angielskim, wrzucenie do zupełnie nowego środowiska, działanie na wysokich obrotach. Do tego dochodzi wysoki poziom motywacji stymulowany przez pozytywną rywalizację oraz wsparcie wynikające z afirmatywnego podejścia kultury amerykańskiej do wartości takich jak proaktywność i zaangażowanie. Taki model sprawia, że nauka jest bardzo efektywna i dzieje się coś, co nazywamy „Magią Business Weeka” - pozytywna zmiana, zastrzyk motywacji i wiary we własne możliwości. Niektóre transformacje są naprawdę spektakularne!

Może pani podać jakiś przykład takiej transformacji?

Przemiany można zaobserwować już podczas samego wydarzenia. Na początku nieśmiałe dzieciaki stają się liderami, odkrywają w sobie potencjał, o którym nie wiedzieli, że istnieje, przełamują bariery: na przykład zgłaszając się do przemowy publicznej w języku angielskim przed grupą ponad setki osób! To naprawdę ogromne wyzwanie! Bacznie przyglądamy się naszym absolwentom, wielu z nich później "nabiera rozpędu" w projektowaniu własnej przyszłości. Są tacy, którzy w zaledwie kilka miesięcy po zakończeniu programu otwierają własne fundacje czy pomagają młodzieży podczas podobnych inicjatyw. Kilkoro z nich przymierza się do swoich własnych firm, wyjeżdżają na staże za granicę, w tym do Doliny Krzemowej, organizują wydarzenia dzieląc się wiedzą z innymi młodymi ludźmi. Świat stoi przed nimi otworem!

Warto też dodać, że transformacje nie dotyczą tylko dzieci. Jeden z zeszłorocznych Company Advisor panicznie bał się wystąpień publicznych, a po GBW zaczął prowadzić wykłady na uniwersytecie! Choć wydarzenie trwa krótko, może być dla niektórych szkołą życia i motywacją do podjęcia znaczących kroków w życiu zawodowym.

Takie nauczanie w jakim wieku dziecka powinniśmy rozpocząć?

Naukę warto zaczynać od najmłodszych lat, oczywiście stosując odpowiednie metody dostosowane do wieku. Zaczynać można już z przedszkolakami, przede wszystkim przez przykład - to czas, kiedy dzieci bacznie obserwują swoich rodziców. Kształtowanie postaw i świadomości już w młodym wieku jest bardzo ważne. Warto tłumaczyć dzieciom podstawowe zależności, zachęcać do planowania swoich wydatków, do współpracy z rówieśnikami czy do refleksji na temat tego, czym jest reklama i jak może na nie działać. To pomoże im zrozumieć otaczający ich świat: to co widzą i słyszą, ale nie zawsze rozumieją. Dzieci podejmując „dorosłe” tematy przekładane na język dostępny dla świata dziecka, pozwalają rozbudzić często nieodkryte pokłady kreatywności, np. przez projektowanie czy zabawę z luminografią, czyli malowaniem światłem. Obserwujemy to podczas organizowanych przez STARTER zajęć “Działam twórczo”.

Co jeszcze ważne jest w przybliżeniu im świata przedsiębiorczości?

Równie istotna w komunikacji z dziećmi jest otwartość i nieunikanie trudnych tematów: np. dotyczących problemów finansowych rodziców. Dzieci są bardzo ciekawe pieniędzy i słyszą, co rodzice na ich temat mówią, a mówią wiele i bez świadomości, jaki wpływ może mieć to na ich pociechy. Zrozumienie sytuacji finansowej rodziców to niezwykle ważny aspekt budowania ich własnej autonomii i przyszłego podejścia do finansów. Daje szansę na rozumienie tego, co się robi i dlaczego oraz na kontakt ze swoimi potrzebami.

Są jakieś ciekawe narzędzia, gry, które pomogą w wytłumaczeniu zasad funkcjonowania świata biznesu?

Internet jest pełny tego typu narzędzi. Również my wypuściliśmy internetową grę edukacyjną SoBaTo, która prowadzi młodych graczy w wieku 15-19 lat przez ścieżkę od freelancera do dużego przedsiębiorstwa. Takie narzędzia to możliwość zdobycia wiedzy w bardziej atrakcyjny dla młodzieży sposób. Nie zastąpią one jednak doświadczenia, które można zdobyć w prawdziwym życiu. Tu przydatne stają się wszelkiego rodzaju symulacje i serious games. Podczas Gdańsk Business Week używamy narzędzia pod nazwą BizSim, za pomocą którego młodzież podzielona na grupy podejmuje decyzje dotyczące firmy produkującej urządzenia muzyczne przez 8 kwartałów.

Decydują o wielkości produkcji, nakładach finansowych na badania rozwój, marketingu, rozwiązują mini casy dotyczące zarządzaniem zasobami, społecznej odpowiedzialności biznesu i innych kwestii wpływających na losy firmy. Taka symulacja pozwala na zrozumienie zależności ekonomicznych, wpływu decyzji kadrowych na przedsiębiorstwo oraz na przyswojenie podstawowej wiedzy o tym, jak działa prawdziwa firma.

Warto opierać się np. na filmach, kinowych produkcjach, a nie wykładach z TEDxa? 

TEDx to świetne źródło inspiracji i wiedzy, sami korzystamy z niego w programie zgamifikowanych „Lekcji Przedsiębiorczości” - projektu wdrażanego w gdańskich szkołach. Wychodzimy z założenia, że skoro młodzież tak wiele czasu spędza w Internecie, dobrze, żeby potrafiła korzystać z wartościowych treści i przede wszystkim potrafiła je wyszukiwać. Jedno z zadań polega na wyszukaniu prezentacji TEDx, która ich inspiruje, analizie tego, co w prezentacji było dobrego, jak przygotować porywająca przemowę oraz co młodzi ludzie mogą wyciągnąć dla siebie w kontekście ich projektów i pracy szkolnej.

Co może przeszkodzić w dobrej nauce przedsiębiorczości młodzieży? Jakie doświadczenia mogą ją zniechęcić?

Szczególnie zniechęcające jest to, co tak bardzo charakterystyczne dla tradycyjnego modelu edukacji, czyli karanie za błędy i podejście, że istnieją dwa rozwiązania danego problemu: dobre i złe. To postawa zabijająca przedsiębiorczość i kreatywność. Przy nauce przedsiębiorczości nie ma mowy o takich ramach, przecież prototypowanie, popełnianie błędów, szukanie rozwiązań, ulepszanie to istota przedsiębiorczego podejścia do życia! Popełnianie błędów jest dobre, ponieważ pozwala na wyciąganie wniosków oraz kształtuje umiejętność radzenia sobie z porażką. Szczególnie w młodym wieku, kiedy można sobie na nie pozwolić. Pamiętajmy o tym! Z czasem stawka rośnie i coraz trudniej o ryzyko.

Komentarze (0)