... ... ...

Dzięki startupom stajemy się lepsi. Agnieszka Oleszczuk-Widawska o konkursie The Venture

Dodane

26-11-2015

Adam Łopusiewicz
- Rzucamy palenie z aplikacjami, dbamy o zdrowie przy pomocy mobilnych rozwiązań. Tak naprawdę świadomość używania innowacyjnych narzędzi będzie postępowała, a nie malała. Nie zastąpimy z powrotem emaili faxami - o innowacjach mówi Agnieszka Oleszczuk-Widawska.

Nasza rozmówczyni jest jedną z jurorów konkursu The Venture organizowanego przez Chivas Regal. Główną nagrodą polskiej edycji konkursu dla startupów jest 40 tysięcy złotych i przepustka do udziału w międzynarodowym finale. O tym, dlaczego The Venture skupia się na rozwiązywaniu problemów społecznych oraz o tym, na co można wydać 40 tysięcy złotych opowiada nam Agnieszka Oleszczuk-Widawska, była pierwsza dyrektor polskiego oddziału Founder Institute – największego na świecie akceleratora innowacyjnej przedsiębiorczości z Doliny Krzemowej. 

Na zdjęciu: Agnieszka Oleszczuk-Widawska

Dlaczego Chivas Regal The Venture skupia się na wspieraniu startupów rozwiązujących problemy społeczne?

Chivas w ramach konkursu The Venture poszukuje pomysłów społecznie zaangażowanych, ale jednocześnie sprawnie działających biznesów przynoszących zysk lub mających taki potencjał. Korzyść finansowa w połączeniu z czynieniem dobra to nasz ideał. Odpowiadając na pytanie, program The Venture jest zgodny z wartościami marki Chivas, która od zawsze mówiła o szlachetności, rycerskości. Konkurs dla startupów zaangażowanych społecznie jest kolejnym krokiem marki do podkreślania, że w biznesie ważne są zasady fair play, a sukces smakuje najlepiej, kiedy przynosi nam coś więcej niż tylko pieniądze. Ja osobiście bardzo tę ideę popieram, dlatego zdecydowałam się wesprzeć konkurs i zostałam jurorką The Venture.

Które z nich najbardziej wymagają pomocy startupów?

Myślę, że jest wiele potrzeb i problemów społecznych wokół nas. Trudno powiedzieć, które wymagają największej pomocy. Tak naprawdę każdy z nas w swoim otoczeniu może odnaleźć takie potrzeby. Mogą być związane z różnymi obszarami: ochroną środowiska, wsparciem lokalnego rzemiosła, zdrowiem, problemami ludzi starszych. Ważne, aby uważnie przyglądać się potrzebom na rynku, zdiagnozować problemy i wymyślić rozwiązanie, które jednocześnie pozwoli stworzyć dochodowy biznes.

Uczestnicy, aplikując do konkursu, powinni skupiać się na lokalnych czy krajowych problemach?

Nie mamy takiego kryterium. Pomysł może dotyczyć zarówno spraw lokalnych, jak i globalnych.

Jakie dzisiaj rozwiązania problemów społecznych oferują alumni Chivas Regal?

W 2014 odbyła się pierwsza globalna edycja The Venture, w której wzięło udział 16 krajów. Pojawiło się wśród nich wiele pomysłów trafiających prosto w potrzeby danego społeczeństwa. I tak np. w Chile wprowadzono do małych lokalnych sklepów automaty umożliwiające zakup dowolnej ilości produktów spożywczych takich jak cukier, fasola. To konkurencyjne cenowo rozwiązanie rozwiązało problem lokalnej społeczności, której nie stać na kupowanie hurtowych ilości tych spożywczych towarów. W Hong Kongu uruchomiono całodobową firmę taksówkową, której samochody zostały dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. W Urugwaju natomiast powstał problem chorób bydła, które jest głównym towarem ekspertowym tego kraju.

Z rozwiązaniem przyszła firma, która uruchomiła nowoczesną platformę Chipsafer, nie tylko ograniczającą rozprzestrzenianie się choroby wśród hodowli, ale również umożliwiającą monitorowanie bezpieczeństwa zwierząt. Inny przykład to firma z Bułgarii, która zaprojektowała ozdobne protezy dla osób niepełnosprawnych. Oferta została entuzjastycznie przyjęta przez młode osoby dotknięte niepełnosprawnością, dla których ten fakt jest często źródłem frustracji i powodem wycofania się z życia społecznego.

Które podoba Ci się najbardziej?

Mnie szczególnie bliskie są rozwiązania technologiczne, z racji tego że od wielu lat sama zajmuję się właśnie takimi startupami. Trudno wskazać mi jednak konkretny przykład z The Venture, ponieważ wiele z nich w niezwykle kreatywny i ciekawy sposób odpowiada na realne problemy lokalnych społeczności. Może przytoczyłabym jeszcze jeden ciekawy case z bliskiego nam rynku ukraińskiego, rozwiązujący problem wezwania pierwszej pomocy medycznej jednym przyciskiem SOS.

Nagrodą w konkursie jest 40 tysięcy złotych. Jak na startup to dużo?

Jest to nagroda wystarczająca, aby dofinansować biznes na starcie chociażby na zbudowanie MVP. Pamiętajmy jednak, że osoba która wygra pierwszą nagrodę, czyli 40 tys złotych przejdzie do globalnego finału. A tam po pierwsze weźmie udział w akceleratorze w Dolinie Krzemowej i otrzyma solidne wsparcie mentorskie, a po drugie powalczy o milion dolarów!

Według badań Chivas Regal innowacyjność jest dopiero trzecią główną wartością “dobrego biznesu”. Zaskoczył Cię ten wynik?

Innowacyjność w 59% procentach kojarzy się respondentom z dobrym biznesem. To nie jest mały wynik. Badanie pokazało, że sporo osób utożsamia prowadzenie biznesu z nowoczesnymi rozwiązaniami. Technologia to element, który towarzyszy nam na co dzień. Rzucamy palenie z aplikacjami, dbamy o zdrowie przy pomocy mobilnych rozwiązań. Tak naprawdę świadomość używania innowacyjnych narzędzi będzie postępowała, a nie malała. Nie zastąpimy z powrotem emaili faxami.

Z drugiej strony, rzadko kto z ankietowanych wymieniał zaangażowanie społeczne jako wartość dobrego biznesu. Chivas The Venture ma zmienić tę świadomość przedsiębiorców?

Konkurs jest pierwszą szeroką inicjatywą, która zwraca uwagę na aspekt społeczny w biznesie. W Polsce istnieje wiele firm, które już działają w kierunku realizowania potrzeb społecznych. Teraz na pewno poczują się wyróżnieni i docenieni, że oprócz prowadzenia biznesu robią coś ważnego dla świata i społeczeństwa. Inicjatywa również zainspiruje wiele nowych przedsiębiorców. Pewnie nie od razu zmienimy świadomość przedsiębiorców, ale sądzę, że to dobry początek i uruchomimy inspirujący trend, który – jestem pewna - z biegiem czasu znajdzie wielu zwolenników.

Sposobem na to będzie konkurs, czy coś jeszcze?

Po pierwsze konkurs, ale po drugie także osoby, które biorą w nim udział. Staną się one ambasadorami nowego trendu, a ich biznesy dadzą dowód że idea The Venture jest opłacalna i słuszna.

W jury konkursu, razem z Tobą, są eksperci z odległych od siebie dziedzin: aktor Michał Żebrowski, właściciel Bakalland - Marian Owerko i Członek Zarządu Wyborowa Pernod Ricard Philip Ainsworth. Dla uczestników ta różnorodność jest lepszym rozwiązaniem niż gdyby wszyscy członkowie jury pochodzili z jednej branży?

To niezwykle cenny aspekt The Venture, gdyż każdy z nas ma zupełnie inne doświadczenia i wnosi inne spojrzenie do programu. Każdy juror będzie oceniał uczestników pod innym kątem i dzięki temu wybierzemy osoby z potencjałem na zrealizowanie zyskownych biznesów, na tyle konkurencyjnych i kreatywnych, aby mieć szansę przebicia na rynku.

Dlaczego jeszcze warto wziąć udział w konkursie?

Oprócz nagród finansowych konkurs daje możliwość zaistnienia na rynku lokalnym i międzynarodowym. To szansa na zdobycie dużej wiedzy, promocję, wsparcie merytoryczne, a być może także pozyskanie inwestora. Pamiętajmy też, że dzięki spotkaniom z mentorami oraz z innymi uczestnikami można bardzo poszerzyć swoje horyzonty myślenia, zainspirować się i może odnaleźć pomysły na biznes życia.

Jak udział w konkursie może zmienić projekty startupowców?

Po pierwsze dostaną solidne wsparcie od mentorów projektu, w rezultacie czego otworzą się na zupełnie nowe rozwiązania czy zastosowania swoich pomysłów. Udział w takich projektach zawsze też dodaje odwagi do bardziej innowacyjnych rozwiązań i inspiruje do inwestycji na większą skalę. Ale mogą pojawić się także tak dobrze zaplanowane pomysły, które będą potrzebowały tylko finansowego „dopalenia”.

-

MamStartup jest patronem medialnym wydarzenia

Komentarze (0)