... ... ...

Najlepiej być świadomym realistą, który ocenia rynek bez emocji – mówią Piotr Motyl i Maciej Dutko, organizatorzy "Eventu - Biznes ponad granicami"

Dodane

11-10-2016

Mam Startup
Czym różni się e-biznes od zwykłego biznesu? – E-biznes jest po prostu przyjemniejszy i łatwiejszy (co nie znaczy, że niewymagający). Daje większy zasięg, bo nawet mały e-przedsiębiorca może działać globalnie, co w "zwykłym" biznesie jest zarezerwowane tylko dla dużych firm – mówi Maciej Dutko.

Na zdjęciu (od lewej): Piotr Motyl i Maciej Dutko | fot. archiwum prywatne 

– Wielu przedsiębiorców często nie ma pomysłów na biznes, bo myśli, że już wszystko wynaleziono i osiągnięto. Ja mam odwrotnie: mam świadomość, że żyjemy dopiero w XXI wieku, a to dopiero początek. Sam komercyjny internet wciąż jest młodzieńcem przed 30-ką, jak więc można mówić, że przeżył już i doświadczył wszystkiego, czego można doświadczyć?! – dziwi się Maciej Dutko, jeden z organizatorów wydarzenia.

Razem z Piotrem Motylem podczas "Biznesu ponad granicami" postarają się znaleźć odpowiedzi na wiele pytań dotyczących technik prowadzenia e-biznesu. W końcu, to jego łatwiej otworzyć i skalować, co zdecydowanie przyciąga młodych do tej formy realizacji. – E-biznes jest po prostu przyjemniejszy i łatwiejszy (co nie znaczy, że niewymagający) – dodaje Dutko.

Z organizatorami wydarzenia "Biznes ponad granicami" rozmawiamy o tym, czym różni się e-biznes od zwykłego biznesu, kto nadaje się do pracy w internecie i jakie miękkie i twarde umiejętności są potrzebne w biznesie. Więcej na temat samej idei projektu dowiecie się z tej strony.

Czym różni się e-biznes od zwykłego biznesu?

Maciej Dutko: E-biznes jest po prostu przyjemniejszy i łatwiejszy (co nie znaczy, że niewymagający). Daje większy zasięg, bo nawet mały e-przedsiębiorca może działać globalnie, co w “zwykłym” biznesie jest zarezerwowane tylko dla dużych firm. Jest bardziej mobilny i łatwiej oderwać e-biznes od tradycyjnych “uzależniaczy”: fizycznej infrastruktury, stacjonarnego biura, salonu sprzedaży, pracowników, magazynów itd. 

Skąd pomysł na takie wydarzenie jak “Biznes bez granic”?

Piotr Motyl: W 2012 roku opowiedziałem na uczelni Asbiro w Warszawie o moim pomyśle na życie i o tym co robię. Nagranie z tego spotkania na YouTube zobaczyło kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Maciej też je obejrzał, dzięki czemu zaprosił mnie do współtworzenia pierwszej edycji książki pt. “Biblia e-biznesu”. W lutym tego roku (2016) poznałem Asią Nagodowską, która pracuje dla Google Polska i wspiera polskie startupy na rynku międzynarodowym. Po rozmowie i spotkaniu pojawił się pomysł, aby zorganizować event dla osób, które szukają praktycznej wiedzy na tematy związane z tworzeniem e-biznesu. 

Większość z nas pracuje po 10-12h dziennie w swoich biurach, a Wy mówicie, ze można prowadzić biznes z każdego miejsca na świecie. Jak to możliwe? 

Dutko: Ja też często inwestuję w swoje projekty po 12, a nawet 16 godz. na dobę. Różnica polega może na tym, że “inwestuję”, a nie “pracuję” albo “poświęcam”, bo mam świadomość, że dzięki dobrodziejstwom e-biznesu i mobilności robię to z pasją, a nie z przymusu. A jak robi się biznes mobilny, niezależny od miejsca? Da się to osiągnąć dzięki znajomości narzędzi, technik i strategii, takich jak m.in. outsourcing, outtasking, dropshipping i innych środków, którym poświęcona będzie nasza listopadowa konferencja.  

Czy każdy może pracować w ten sposób czy są potrzebne jakieś konkretne predyspozycje?

Dutko: Chciałbym móc odpowiedzieć populistycznie, że zdalne pracowanie czy prowadzenie biznesu jest dla każdego, ale doświadczenia pokazują, że faktycznie pewne predyspozycje psychiczne i społeczne są tu bardzo przydatne. Jest bowiem cała grupa ludzi nazywanych “gwiazdami socjometrycznymi”, które dobrze i sprawnie funkcjonują tylko wśród ludzi: w żywych zespołach, w ruchliwych korporacjach, pod presją czasu i wymagających szefów. Jeśli takiego człowiek wyciągnąć z “normalnej” firmy, zamknąć w domu i dać laptopa, może się skończyć ciężką depresją i spadkiem efektywności.

Dlaczego polskim startupom tak ciężko zaistnieć na globalnym rynku? Czy ma to związek z naszą “polską mentalnością”?

Dutko: Nie jestem pewien, czy ciężko: co chwilę bowiem słychać o kolejnych polskich projektach, które osiągają spektakularne sukcesy w skali globalnej. Co do tych, które nie osiągają, niekoniecznie tłumaczyłbym to “polską mentalnością”, bo trochę to zdemonizowane pojęcie, a i łatwe wytłumaczenie. Myślę, że przyczyny są różne: niektóre firmy po prostu nie czują potrzeby ekspansji zagranicznej lub mają ściśle polski target. Inne - nie mają odpowiedniej wiedzy, jak zacząć. Jeszcze inne - może są po prostu nieco zbyt leniwe, by wystawić głowę na świat.

Co lub kto najwięcej nauczył Was na temat prowadzenia e-biznesu?

Dutko: W zasadzie uczyłem się sam, ponieważ kiedy zaczynałem działać w internecie (2005), raz, że nie było zbyt wielu książek czy szkoleń w temacie e-biznesu, a dwa, że - pewnie nawet gdyby były - nie miałbym czasu albo ochoty, by się z nimi zapoznawać. Natomiast etyczne i moralne podwaliny do prowadzenia biznesu dał mi ojciec, który przez lata prowadzenia własnej działalności, przemycił mi całą masę wartości.

Motyl: Myślę, że moim przypadku było kilka kluczowych czynników w zależności od tego czy pracowałem na etacie czy w tradycyjnym biznesie. W pracy na etacie najbardziej denerwowała niepewność zatrudnienia i wizja zmiany pracy, co kilka lat i zaczynanie ciągle od zera. Na tę chwilę sądzę że, ludzie będą zmuszeni zmieniać prace co kilka lat, z racji ciągle zmieniających się warunków gospodarczych, a ja nie wyobrażam sobie pracy na etacie do 67 roku życia w takim stresie i niepewności. Uważam, że e-biznes dla wielu osób jest najbardziej optymalną opcją rozpoczynania przygody z własnym startupem.

Jakie miękkie i twarde umiejętności potrzebne są w biznesie?

Motyl: Zacytuję siebie z książki pt. Biblia e-biznesu 2: “Tad Witkowicz (jeden z najbogatszych Polaków mieszkających za granicą, którego poznałem kilka lat temu) stwierdził na jednym z wykładów, że są ludzie, którzy dostają śmieci i potrafią z nich zrobić pieniądze, ale są i tacy, którzy dostają coś wartościowego i potrafią z tego zrobić śmieci. Po wykładzie Tad-a Witkowicza uświadomiłem sobie również, że młodzi ludzie także w podejściu do biznesu wykazują skrajne postawy — albo hurraoptymizm, albo nieuleczalny pesymizm. Najlepsza jest postawa świadomego realisty, który potrafi oceniać informacje z rynku bez emocji”.

Co motywuje Was do działania?

Dutko: To, że widzę olbrzymią ilość obszarów, które warto poprawić, zoptymalizować i uczynić bardziej ludzkimi. Wielu przedsiębiorców często nie ma pomysłów na biznes, bo myśli, że już wszystko wynaleziono i osiągnięto. Ja mam odwrotnie: mam świadomość, że żyjemy dopiero w XXI wieku, a to dopiero początek. Sam komercyjny internet wciąż jest młodzieńcem przed 30-ką, jak więc można mówić, że przeżył już i doświadczył wszystkiego, czego można doświadczyć?! Bardzo motywujące jest dla mnie też pewne piękne przesłanie Dalajlamy: zostaw świat choć odrobinę lepszym, niż go zastałeś - to nakręca do działania bardziej niż jakakolwiek ambicja własna, pieniądze czy żądza sukcesu samego w sobie.

Motyl: Jeśli chodzi o motywację to popatrzyłbym na to szerzej. Automotywacja to raczej efekt jakości życia jakie masz i pytań jakie sobie zadajesz o poranku. Kluczem jest odpowiedni balans w życiu i zaplanowanie sobie dnia. Jestem zwolennikiem zdrowego egoizmu i tak zaplanowałem sobie dzień, aby w pierwszej kolejności realizować rzeczy ważne dla mnie. Na intensywną pracę przeznaczam do 4 godzin i staram się w piątek nie pracować i ponadto zazwyczaj na co dzień mam wyłączony telefon do godziny 15:00.  Wstaje rano i jeśli wiem, że będę robił rzeczy ważne dla mnie, to wiem że nie muszę szukać motywacji zewnętrznej.

Jaka jest najważniejsza myśl dotycząca biznesu, jaką chcielibyście przekazać młodym przedsiębiorcom?

Dutko: Hmm, no to wrócimy do poprzedniego punktu i powtórzę: rób tak, aby zostawić ten świat choć trochę lepszym niż jest. A od siebie dodam: by to osiągnąć - działaj! Podejmuj próby, testuj, ryzykuj. Nie daj się hamować tym, co mówią, że czegoś się nie da zrobić, ale nie daj się zwieść również scenicznym manipulatorom, którzy będą Ci wmawiać, że możesz absolutnie wszystko (pod warunkiem, że zapłacisz 500 czy 1 000 zł za udział w ich sesji “motywacyjnej”). Rzekłbym: inspiruj się innymi, ale motywuj - sam.

Motyl: Patrząc przez pryzmat mojego ponad 16-sto letniego doświadczenia widzę, że wypracowałem sobie kilka umiejętności, które mi bardzo pomogły w e-biznesie, jak również w biznesie tradycyjnym. Chodzi tu o wysoko poszukiwane i opłacane umiejętności kompleksowego rozwiązywania problemów, a także umiejętność efektywnego zarządzania zasobami w warunkach wysokiego poziomu stresu. Jeśli wypracujesz sobie dodatkowo wytrwałość, cierpliwość i samodyscyplinę, to z pewnością pracy Ci nigdy nie zabraknie. Nawet jeśli zdecydujesz, że budowanie e-biznesu nie jest dla Ciebie.

-

Wypowiedzi udzielili:

Piotr Motyl - przedsiębiorca z ponad 16-sto letnim doświadczeniem w e-biznesie. Właściciel czterech firm, w latach 2006-2010 zajmował się e-commercem i sprzedał 800 tys. produktów za pomocą sklepu internetowego. Potem zajął się sprzedażą hurtową i w latach 2010-2014 sprzedał ponad milion produktów w tym modelu. Jest współautorem książki pt. "Biblia e-biznesu” i autorem projektu Biznes ponad granicami.

Maciej Dutko - przedsiębiorca, szkoleniowiec i doradca (e-biznes, e-marketing, funkcjonalność stron internetowych). Najbardziej doświadczony w Polsce audytor ofert sprzedażowych na Allegro i stron WWW (ponad 1200 wykonanych audytów). Przez serwis WhitePress.pl uznany za jedną ze 100 najbardziej inspirujących osób polskiej branży interaktywnej. 

Komentarze (0)