... ... ...

Cudowne dzieciaki. Mają startupy i rozwiązują problemy zdrowotne swoich rodziców

Dodane

11-05-2017

Adam Sawicki
Oboje mieli po 13 lat, kiedy zaniepokoili się zdrowiem swoich rodziców. Mama jednego z nich zachorowała na raka piersi, a ojciec drugiego na zespół stresu pourazowego. Dzisiaj oboje są nieco starsi i mają startupy medyczne. Pomagają pacjentom ze schorzeniami, na które cierpieli ich rodzice.

Ratując zdrowie i życie najbliższych jesteśmy w stanie przenosić przysłowie góry. Nie inaczej jest z opiekuńczymi dziećmi, którym leży na sercu dobro ich rodziców. Niektóre z nich nawet zakładają medyczne startupy i tworzą aplikacje mobilne. Przykładem jest chłopak z Meksyku, który opracował biustonosz do diagnozowania raka piersi oraz Amerykanin, który zrobił program dla chorego na zespół stresu pourazowego ojca.

Ustrzec inne kobiety

– Kiedy miałem trzynaście lat po raz drugi zdiagnozowano u mojej mamy raka piersi – wspomina Julian Rios Cantu. Choroba szybko postępowała i w niecałe sześć miesięcy guz zwiększył swe rozmiary z ziarenka ryżu od rozmiarów piłki golfowej. – Diagnoza przyszła za późno i moja mama straciła obie piersi, prawie umarła – dodaje. Od tamtej pory minęło pięć lat, a chłopak zaangażował się w rozwój metod wczesnego wykrywania nowotworu.

Na zdjęciu: Julian Rios Cantu, założyciel Higia Technologies | fot. zrzut ekranu z YouTube

Razem z trójką przyjaciół założył telemedyczny startup Higia Technologies i wynalazł specjalny biustonosz Eva, który dzięki dwustu biosensorom monitoruje wszelkie zmiany w obrębie kształtu piersi, jej temperatury oraz tekstury skóry. Gromadzone w ten sposób dane przesyłane są za pomocą Bluetootha do aplikacji mobilnej i webowej, gdzie podlegają interpretacji i ocenie, a niepokojące zmiany odrazu są wychwytywane.

Nie trzeba jednak nosić tego biustonosza przez cały czas. Jego pomysłodawca zapewnia, że spokojenie wystarczy od godziny do półtorej raz w tygodniu. – Cotygodniowa diagnostyka jest natychmiast wysyłana do kobiety i jej onkologa – mówi. Pozwala to zwiększyć szansę na wczesne wykrycie rak piersi i podjęcie leczenia. Na razie jednak wynalazek opracowany przez chłopaka jest w fazie prototypu i nie wiadomo kiedy trafi na rynek.

Niemniej już został okrzyknięty przełomowym rozwiązaniem i zdobył uznanie w środowisku naukowym i biznesowym. Ostatnio Julian Rios Cantu otrzymał nawet jedną z najważniejszych nagród jakie przyznaje się studentom prowadzącym własne firmy, czyli Global Student Entrepreneur Awards. Do tego rozwija swój projekt pod okiem meksykańskiego inkubatora przedsiębiorczości.

Syn pomógł weteranowi ze stresem

Po powrocie ze służby wojskowej w Iraku, Patrick Skluzacek zaczął pił, budził się w nocy zalany potem i nie mógł normalnie pracować. – Nie podobało mi się to. Naprawdę nie miałem pojęcia co jest grane – wspomina w rozmowie z VOA syn weterana 22-letni Tyler Skluzacek. Okazało się z czasem, że ojciec cierpi na zespół stresu pourazowego, który najcześciej dotyka ludzi po traumatycznych przejściach. Cierpiał nie tylko on.

Na zdjęciu: Tyler Skluzacek, pomysłodawca NighWare | fot. zrzut ekranu filmu umieszczonego na Kickstarter.com

– Wszyscy moi towarzysze mieli problemy ze snem – wyjaśnia i dodaje, że sam zwykle zrywał się z łóżka o trzeciej w nocy. Był wówczas przerażony, serce waliło mu jak po zakończonym maratonie, a do tego pojawiały się w głowie wyraźne obrazy z Iraku. Słowem: niewiele go cieszyło w życiu. Zaniepokojony tym Tyler postanowił pomóc tacie i dziesięć lat później stworzył aplikację mobilną NightWare (dawniej myBivy).

Łączy się ona ze smartwatchem i monitoruje aktywność fizyczną użytkownika podczas snu. Mierzy między innymi jego puls i ruchy. Gdy uderzenia serca wzrastają wie, że użytkownik niebawem dostanie ataku paniki. Wysyła wtedy sygnał do smartwatcha, który zaczyna wibrować na tyle mocno, żeby przerwać zbliżający się atak i na tyle delikatnie, żeby nie obudzić chorego. Efekt tego był taki, że pierwszej nocy system zapobiegł dziewięciu wybudzeniom. Potem młody chłopak przetestował aplikację na innych osobach.

Mimo pierwszych sukcesów, wygranej w konkursie dla koderów i zapowiedzi debiutu w ubiegłym roku, program do tej pory nie pojawił się na rynku. Tyler Skluzacek zmieniła jego nazwę i teraz prowadzi zbiórkę na Kickstarterze. Zamierza zebrać 6,5 tys. dolarów, które przeznaczy na zakup 20 zegarków i badania kliniczne. Do tej pory pozyskał blisko 3 tys. dolarów. Niewiele więc brakuje, żeby rozwiązanie ujrzało światło dzienne.

-

Choroby najbliższych skłoniły tych dwóch nastolatków do znalezienia rozwiązania i zainspirowały do uruchomiania biznesu. Ich rodzice zrobiliby dla nich to samo - podobnie zresztą jak zrobił Edward Damiano dla swojego chorego syna; stworzył dla niego sztuczną trzustkę. Więcej o tym znajdziesz tutaj

Komentarze (0)