... ... ...

Drony w Szwajcarii dostarczą krew. Za miesiąc ruszy program pilotażowy w tamtejszych szpitalach

Dodane

21-09-2017

Adam Sawicki
Amerykańska spółka Matternet i Szwajcarska Poczta wdrożą w tamtejszych szpitalach autonomiczne drony, które będą przewozić krew i próbki. Po udanym programie pilotażowym mają zwiększyć liczbę maszyn i ruszyć z ekspansją. Planują kolejne wdrożenia w Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Na zdjęciu: dron i stacja Matternet | fot. materiały prasowe

Szybciej do celu

Fast Company podaje, że zastępując transport naziemny dronami, szwajcarskie szpitale mogą zaoszczędzić od 20 do 50 procent. Nie jest to jednak jedyna korzyść wynikająca z wdrożenia tej technologii, bo według dostawcy statków powietrznych, skróci się także czas w jakim będą dostarczane krew i próbki do laboratorium. Przedstawiciele Matternet chwalą się, że podczas testów ich maszyn wypadły lepiej niż pojazdy poruszające się po jezdni. Pokonały taki sam odcinek trasy co samochody, ale zajęło im to 3 minuty zamiast 25. 

Nie jest jednak powiedziane, że autonomiczne drony amerykańskiej firmy faktycznie będą realizować kursy w tak krótkim czasie. Powołując się na oficjalne źródło, The Verge pisze, że dostawy do szpitali mogą docierać w ciągu 30 minut. Niemniej to dobry wynik biorąc pod uwagę, że nic ich nie zatrzyma w drodze (żadne korki i utrudnienia w ruchu) i że będą mogły pracować niemal samodzielnie przez siedem dni w tygodniu.

Samodzielne drony medyczne 

Okazuje się bowiem, że do ich obsługi potrzebna jest niewielka pomoc ludzi, bo system został zaprojektowany tak, aby medyczne drony wykonały większość operacji związanych z lotem. – Dzięki temu nawet nieprzeszkolony personel może obsłużyć naszą platformę dronów – mówi Andreas Raptopoulos, założyciel i dyrektor generalny firmy Matternet.

Odbywa się to w ten sposób, że pracownik szpitalnego laboratorium umieszcza próbkę w specjalnym pojemniku i za pomocą aplikacji mobilnej zleca lot. Następnie skanuje kod QR i umieszcza wcześniej wspomniany pojemnik w kieszeni drona. Ten z kolei „wsysa” próbkę do środka, przyjmuje zlecenie i określa parametry lotu. Po dotarciu na miejsce, pracownik takiej placówki medycznej dostaje informację, że przesyłka dotarła i że może ją odebrać.

Mała waga i krótki dystans

Bezzałogowe maszyny mają jednak swoje słabości. Jedną z nich jest niewielka waga załadunku, która wynosi maksymalnie dwa kilogramy. Drugą natomiast obszar na jaki można wypuścić drona, który wynosi zaledwie 20 kilometrów. Być może z czasem urządzenia zostaną dostosowane do przewozu cięższych pakunków i będą latać dalej.

Na razie jednak nic na ten temat się nie mówi. Wiadomo z kolei, że Szwajcarska Poczta i amerykańska spółka Matternet po realizacji programu pilotażowego zamierzają umieścić w przyszłym roku platformy z dronami w innych szpitalach. Początkowo do ich dyspozycji będzie od dwóch do trzech maszyn, ale z czasem ich liczba ma wzrosnąć. Przedstawiciele spółki chcą także przeprowadzić kolejne wdrożenia w Niemczech i Wielkiej Brytanii. 

Komentarze (0)