Ból kręgosłupa szyjnego, dyskomfort w okolicy kości potylicznej i napięcie mięśni karku. To najczęstsze objawy przeciążenia mięśni, które w środowisku medycznym nazywane jest smsową szyją (ang. texting neck). Przyczyną jej powstania jest zły sposób trzymania smartfona.

Jak często używasz telefonu

W dzisiejszych czasach każdy z nas korzysta codziennie z telefonu komórkowego, jednak nie każdy zwraca uwagę na to w jaki sposób go używa. Przeważnie, aby sprawdzić godzinę czy zerknąć na powiadomienia, wyciągamy telefon z kieszeni i spoglądamy w dół. Patrząc na tablet czy czytając książkę też nie myślimy o tym, aby ustawić ją na wysokości naszego wzroku. Niestety, kiedy w czasie dnia zaczyna doskwierać nam dyskomfort, przeważnie pokręcimy głową, powyginamy się na boki, porozciągamy i wracamy do dalszych czynności.

Gorzej, jeśli problem zaczyna się powtarzać i powtarzać. W ciągu dnia spędzamy łącznie nawet do kilku godzin spoglądając w dół – na zegarek, laptop czy inne urządzenie. W ciągu całego życia, z tych kilku godzin dziennie, uzbiera się parę dobrych lat, które obciążą nasz kręgosłup. Dlatego warto zwrócić uwagę na to, w jakich pozycjach spędzamy dzień pracy, by móc ustrzec się chorobie dzisiejszych czasów zwaną smsową szyją.

Czym jest smsowa szyja

Smsowa szyja (ang. texting neck) jest potoczną nazwą używaną w środowisku medycznym. Opisuje zespół objawów wynikających ze specyficznego ustawienia głowy w czasie czytania lub pisania wiadomości sms. Pojawia się ona, gdy głowa jest wysunięta do przodu i pochylona w dół z powodu złego (zbyt niskiego) ustawienia telefonu, tabletu czy laptopa. Wtedy przeciążeniu ulegają mięśnie kręgosłupa szyjnego i potylicy. Dodatkowa dochodzi do nadmiernego zgięcia – zgarbienia - kręgosłupa piersiowego.

Sms’owy kark można zaliczyć do grupy chorób określanych mianem RSI (ang. Repetitive Strain Injury). Są to urazy powstałe na skutek chronicznego przepracowywania mięśni i ścięgien, w czasie wykonywania powtarzających się czynności (często utrzymywanych w statycznych pozycjach).

Jak rozpoznać pierwsze objawy

Do najczęstszych objawów wynikających z przeciążenia mięśni, ścięgien i stawów w okolicy szyi możemy zaliczyć:

  • Napięcie i sztywność mięśni karku,
  • Dyskomfort w okolicy kości potylicznej,
  • Ból kręgosłupa szyjnego,
  • Napięciowe bóle głowy,
  • Ból barku i łopatki.

Dodatkowo poprzez ograniczenie ruchomości klatki piersiowej wpływamy negatywnie na mechanizm oddychania. Pogorszona sprawność oddechowa nie pozwala nam dotlenić naszego mózgu i mięśni, co będzie powodować szybsze zmęczenie i gorsze samopoczucie.

Dlaczego warto uważać

Długotrwałe przeciążanie aparatu ruchu na początku będzie objawiało się zmęczeniem, dyskomfortem i napięciem. Następny w kolejce jest ból wynikający z nadmiernego napięcia mięśni. Należy jednak pamiętać, że w kręgosłupie przebiega rdzeń kręgowy, od którego odchodzą nerwy unerwiające ciało. Jeśli wzmożona praca mięśni będzie się często powtarzać, może dojść do ucisku struktur nerwowych. Objawiać się to będzie uczuciem drętwienia, mrowienia lub promieniowania bólu na przykład do ręki. Mogą pojawić się też zaburzenia czucia. O ile takie objawy na początku łatwo wyleczyć (wystarczy zmiana pozycji na zdrowszą lub wizyta u fizjoterapeuty), z czasem mogą być już nieodwracalne lub zakończyć się interwencją chirurgiczną (której nikt sobie nie życzy).

Ergonomia, czyli jak mądrzej pracować

Z pomocą przychodzi nam ergonomia, dzięki której wiemy jak ekonomiczniej, zdrowiej i oszczędniej pracować (używać naszego ciała i narzędzi z których korzystamy w ciągu dnia). Zasada używania urządzeń elektronicznych jest prosta – wystarczy umieścić je na wysokości oczu lub delikatnie poniżej (na wysokości mostka). W takiej pozycji nasz kręgosłup szyjny jest ustawiony w naturalny sposób, a dzięki temu mięśnie, ścięgna, więzadła i stawy nie są przeciążone. Pracując w ten sposób efektywniej używamy naszego ciała, co pozwoli nam odroczyć wizytę u fizjoterapeuty czy lekarza.

Jak wyleczyć smsową szyję

U niektórych osób przy zaawansowanym stadium może nie wystarczyć zmiana nawyków na zdrowsze. Wtedy warto udać się do dobrego fizjoterapeuty lub lekarza. Fizjoterapeuta jako specjalista od układu mięśniowego, po przeprowadzeniu wywiadu wykona kilka prostych testów, dzięki którym określi, które mięśnie są za bardzo napięte, a które wymagają pobudzenia do pracy. W celu rozluźnienia wykonywane zostaną specjalne techniki, na przykład masaż leczniczy. Odpowiedni zestaw ćwiczeń wzmocni mięśnie i wprowadzi równowagę. Pozostaje nam jeszcze stretching (rozciąganie), a dla bardziej leniwych osób założenie (przez wyszkolonego w tym celu fizjoterapeutę) plastrów kinesiotaping, które wspomogą pracę mięśni.

Przy ćwiczeniach należy pamiętać o indywidualizacji. Osoby, które już mają wadę postawy (np. głowę wysuniętą do przodu czy plecy okrągłe) będą ćwiczyły w celu korekcji ustawienia swojego ciała. Natomiast osoby, które tylko odczuwają dyskomfort i chcą zadziałać profilaktycznie, będą wykonywać ćwiczenia bardziej ogólne, w celu rozruszania mięśni, pobudzenia krążenia krwi i dotlenienia organizmu.

-

W kolejnych artykułach przedstawię prosty sposób na zbadanie postawy swojej lub swojego dziecka (im wcześniej rozpoczęta korekcja, tym łatwiej będzie osiągnąć pozytywne efekty). Opiszę też ćwiczenia, które można wykonać samemu w biurze czy domu.

Bartosz Nowacki

Fizjoterapeuta we wrocławskim gabinecie Pan Kręgosłup

Absolwent AWF we Wrocławiu na kierunku Fizjoterapii. Uczestnik wielu szkoleń z tematyki terapii manualnej, rozluźniania powięzi, leczenia dolegliwości bólowych kręgosłupa, rehabilitacji sportowej. Terapeuta metody FDM. Na co dzień zajmuje się leczeniem i profilaktyką kontuzji biurowych.

Komentarze (0)