W startupie założyciel-programista po czasie staje się managerem. Wtedy jego rolą nie jest bycie wszechwiedzącym, a upewnienie się, że produkt jest budowany we właściwy sposób. To oznacza mniej kodowania, a więcej projektowania, dokumentowania i przede wszystkim komunikowania.

Wszystko to wymaga dużej wiedzy i rozumienia celów biznesowych, a także innych koncepcji, które dla programistów mogłyby nie istnieć. Jako ktoś, kto sam zaczynał jako developer i budował produkty od podstaw, mogę powiedzieć, że posiadanie w swoim zespole ludzi lepszych technicznie od siebie jest nie tylko dobrym wyborem, a wręcz wymogiem, który trzeba spełnić, aby twój produkt czy idea osiągnęły sukces.

Efekt kuli śnieżnej

W wybieraniu ludzi, z którymi chcemy pracować, najważniejsze jest to żeby cały zespół przedstawiał wachlarz różnych, wzajemnie uzupełniających się umiejętności. Na pewnym etapie rozwoju każdy właściciel firmy powinien zrozumieć, że prawdziwy sukces można osiągnąć wyłącznie wspólną pracą. Właśnie dlatego każdy, kogo przyjmujemy do naszego zespołu, powinien posiadać unikalną wiedzę, która będzie inspirująca dla reszty. Jako właściciel firmy wiem jak cennym źródłem wiedzy są ludzie.

Uwielbiam uczyć się od innych i nie jestem w stanie wymienić wszystkich rzeczy, których nauczyłem się od swojego zespołu. Dzięki temu, że każdy jest ekspertem w innej dziedzinie, a jednocześnie łączy nas wspólny cel, potrafimy dojść do tak kreatywnych rozwiązań, na które trudno byłoby wpaść samodzielnie. Nazywam to efektem kuli śnieżnej. Każdy daje coś cennego od siebie i powstaje jedna, solidna całość. Jednocześnie bez inspiracji pierwszej osoby druga mogłaby nie wpaść na własny pomysł. To się właśnie nazywa magia gry zespołowej.

Dlatego staram się szukać ekspertów w swojej dziedzinie. W branży IT innowacyjne podejście i ciągły rozwój są kluczowe. Głównie ze względu na zmieniające się technologie, ale też dynamicznie rozwijający się obszar biznesu, którego potrzeby zmieniają się proporcjonalnie do jego wzrostu. Wyspecjalizowani pracownicy są bardzo cenni, ponieważ są zapowiedzią ciągłego rozwoju i mają o wiele bardziej kreatywne podejście do pracy. Świetnie sprawdzają się też w sytuacjach kryzysowych, w których ci bardziej odtwórczy i schematyczni zwyczajnie się gubią.

Wielki Brat patrzy

Już na samym początku swojej działalności, trzeba sobie uświadomić, że nie da się kontrolować wszystkiego. Jeśli masz wszystko pod kontrolą, czuwasz osobiście nad każdym, nawet najmniejszym procesem zachodzącym w firmie, prawdopodobnie oznacza to, że rozwija się ona zbyt wolno. Momentem zwrotnym w zarządzaniu jest często punkt, w którym jako manager stwierdzasz, że zrobiłbyś wszystko lepiej sam… ale nie masz na to czasu. To sygnał, że trzeba przemyśleć zagadnienie micromanagementu i znaleźć pracownika, który wypełni Twoje luki. Nie tylko czasowe, ale też wiedzowe. Każdy bowiem, nawet największy umysł, ma swoje limity.

Często problemy z przekazywaniem kontroli wynikają z tego, że samodzielność, szczególnie kiedy jesteś na początku swojej biznesowej drogi, wydaje się przerażająca i ryzykowna. Wyobraź sobie jednak, że specjalnie zatrudniasz ludzi słabszych od ciebie w obowiązkach, które chcesz im przekazać. Niektórzy robią to, myśląc, że jedynie w ten sposób można naprawdę kontrolować prace swoich deweloperów. W rzeczywistości tacy pracownicy pochłaniają większość czasu, który mógłbyś poświęcić na rozwój firmy. W momencie, kiedy napotkają problem – zwrócą się o pomoc do ciebie, zamiast samemu znaleźć kreatywne rozwiązanie problemu.

A jak Autonomia

Zespół składający się z ludzi samodzielnych, których nie trzeba przez każdy projekt przeprowadzać za rękę jest na wagę złota. Jako jeden z większych sukcesów mojej firmy uznałem moment, w którym udało nam się stworzyć odrębne i kompletne zespoły, które zajmują się budowaniem konkretnego rozwiązania od samego początku aż do końca. W skład takiego zespołu, oprócz deweloperów, którzy są specjalistami w różnych dziedzinach, wchodzi chociażby dedykowany Product Owner, będący łącznikiem pomiędzy zespołem a klientem. Mając taki team, mamy pewność, że na każdym etapie tworzenia oprogramowania jest specjalista, który się nim zaopiekuje, a jednocześnie dzięki temu, że wszyscy pracują jako drużyna, są w stanie szybko i efektywnie konsultować się ze sobą i tworzyć spójne produkty.

Mocną stroną takich grup jest także fakt, że potrafią same organizować sobie pracę, wyznaczać zadania, estymować czas potrzebny na ich wykonanie i podejmować decyzje w kryzysowych sytuacjach, nawet kiedy nie ma w pobliżu managera. Jednocześnie chociaż sami budują rozwiązania, wartości, które nimi kierują przejmują od ciebie, więc cała ich praca, łącznie z efektem końcowym jest nimi podszyta.

Na tym właśnie polega zarządzanie firmą. Nie musisz wiedzieć wszystkiego o wszystkim. To, o co powinieneś zadbać, to powierzanie właściwych zadań, właściwym osobom.

Dominik Goss

CEO Inwedo

Od ponad 9 lat zarządza własną firmą software’ową, która specjalizuje się w tworzeniu dedykowanego oprogramowania do optymalizacji procesów biznesowych. Młody, energiczny przedsiębiorca, z wieloletnim doświadczeniem w budowaniu globalnych produktów IT. Doświadczenie Dominika to ponad 160 zrealizowanych projektów, tysiące napisanych linijek kodu, a dodatkowo - setki kolejnych pomysłów na minutę.

Komentarze (0)