Angielski termin "team building" zwykle rozumiany jest jako ogólna strategia budowania zespołu albo też odrębne zajęcia pomocne we wzmocnieniu więzi w grupie pracowników. Dlaczego startupy potrzebują i powinny organizować tego rodzaju wydarzenia? Dowiecie się tego z poniższego tekstu.

Największy błąd, jaki może popełnić szef przedsiębiorstwa, to traktowanie korporacyjnych wydarzeń jak rozrywki na pokaz. W takim wypadku cały wysiłek sprowadzać się będzie do organizacji wieczoru sylwestrowego i na tym koniec. Nie jestem przeciwny imprezom, ale radzę podchodzić do wyboru rodzaju spotkań integracyjnych w sposób kompleksowy i myśleć strategicznie.

Dlaczego imprezy firmowe są konieczne

Badanie wykonane przez Harvard Business School pokazuje, że na poczucie satysfakcji z pracy wpływają trzy parametry: nagrody, osiągnięcia i dobre relacje. Pracownicy chcą nie tylko zarabiać, ale też być dumni ze swoich osiągnięć oraz móc pracować w przyjaznej atmosferze. Osiągnięcie tego ostatniego jest właśnie celem team buildingu.

Firmowe rozrywki istnieją nie tylko po to, aby odpocząć od codziennej pracy. Największe znaczenie ma atmosfera, która tworzy się w zespole. Ludzie, którzy wspólnie przeżywający pozytywne emocje, czują się ze sobą pewniej i bardziej swobodnie. Jeśli dobrze podejść do organizacji imprezy integracyjnej, może ona stać się powodem, dzięki któremu współpracownicy o wiele łatwiej znajdą wspólny język w warunkach pracy.

Łatwiej przecież jest powiadomić o problemie kogoś, z kim wczoraj graliśmy w nogę bądź pląsaliśmy w rytm muzyki Taylor Swift. Jeśli mowa o różnych formach zajęć team buildingowych mogą one również bezpośrednio lub pośrednio przyczynić się do rozwoju potrzebnych w zespole umiejętności.

  • Turniej szachowy pomoże rozwijać myślenie strategiczne, a klub książki może przyczynić się do poszerzenia horyzontów oraz pomóc dostrzec alternatywne punkty widzenia.
  • Spotkania klubu książki można częściowo zastąpić przeglądem filmów o startupach, przedsiębiorczości czy innych firmach o podobnym do waszego profilu. Jeśli masz możliwość, wynajmij salę kinową, jeśli nie — po prostu kup bilety, albo lepiej — zorganizuj wieczór kinowy bezpośrednio w biurze! Oczywiście, po obejrzeniu filmu warto go z zespołem omówić.

Istnieją też inne przykłady, cele które na pierwszy rzut oka mogą być trochę mniej oczywiste. Oto sytuacja: być może zatrudniasz pracowników z różnych krajów, którym nie zawsze jest łatwo włączyć się w naturalny tok pracy. Dlatego wraz z pojawieniem się nowicjusza zorganizuj nieformalne spotkanie, na którym wszyscy będą mogli się bliżej poznać i zrelaksować.

Dzięki temu nowy pracownik łatwiej się zaadaptuje i zgra z zespołem. Pozwól mu przygotować krótką prezentację, podczas której przedstawi się jako profesjonalista oraz opowie o sobie, swoich zainteresowaniach i dodatkowych umiejętnościach. W dłuższej perspektywie być może znajdziesz dla nich jakiś użytek. Na tego rodzaju spotkaniach możesz się także dowiedzieć wielu interesujących informacji na temat potencjalnych rynków w krajach pochodzenia Twoich pracowników.

Zespół w startupie: czy współpracownicy muszą się przyjaźnić

Powszechnie uważa się, że team building jest potrzebny przede wszystkim w tyglu wielkich koncernów. W naszym wypadku mówimy jednak o startupie, gdzie zwykle pracuje tylko kilka osób i wszyscy kierują się jedną ideą.

Szefowi małego projektu może być trudno zrozumieć, dlaczego zespół młodych, ambitnych i nastawionych na sukces ludzi powinien się przyjaźnić. W rzeczywistości jest jednak wiele powodów, dla których startupy powinny nad tym popracować. Główny powód warty zastanowienia to oczywiście niematerialna motywacja.

Wielkie korporacje mają możliwość uhonorowania swoich pracowników imponującymi nagrodami, premiami czy też programami socjalnymi. Startupy niestety często takich możliwości nie posiadają: wszystkie zyski muszą inwestować w dalszy rozwój. Jeśli chcesz, aby Twój zespół pracował jak najlepiej i nie jesteś gotowy go stracić, musisz zadbać o zbudowanie poczucia wspólnoty, a to właśnie jest zadanie team buildingu.

Spotkania integracyjne są potrzebne nie tylko, aby poprawić atmosferę w pracy. Przedsiębiorca i profesor MIT Alex Pentland w artykule dla Harvard Business Review twierdzi, że interakcje w zespole mają bezpośredni wpływ na sukces projektu. Jak wykazały jego badania, najbardziej opłacalne decyzje inwestycyjne podejmowały grupy, w których istniała silna więź między wszystkimi współpracownikami. Krótko mówiąc, im mocniejsze horyzontalne więzi w zespole, tym wyższe zyski.

Jak wszystko zorganizować: przykłady team buildingu w startupie

Jeśli mowa o rozrywkach dla zespołu wielu szefów zazwyczaj martwi się o ich koszta. Dla startupu, który dopiero rozpoczyna swoją drogę kwestia finansów w rzeczy samej, może być drażliwa. Tajemnica jednak tkwi w tym, że efektywność spotkań integracyjnych nie jest determinowana przez ich koszt.

Nad naszym projektem pracuje obecnie 40 osób. Jak wiele innych starupów, nie posiadamy zapierającego dech w piersiach budżetu na rozrywki. Staramy się więc maksymalnie wykorzystać to, co mamy.

Przykład 1:

Pewnego razu nasz zespół został zaproszony na konferencję do Odessy. Zdecydowaliśmy, że skoro już będziemy w pięknym południowym mieście, dlaczego by nie uzupełnić programu pracy kilkoma rozrywkami. Połączyliśmy więc przyjemne z pożytecznym, popracowaliśmy i odpoczęliśmy, nie wydając dwa razy pieniędzy na bilety.

Przykład 2:

Mamy też w zwyczaju świętować rocznice pracy nad naszym projektem: składamy specjaliście osobiste gratulacje i wręczamy prezent. Umożliwiamy wtedy współpracownikowi korzystanie z usług naszego serwisu bezpłatnie, na koszt firmy. Czasem wychodzimy na niewielkie spotkania, po prostu razem odpoczywamy.

Przykład 3:

Jeśli budżet na to pozwala, próbujemy organizować coś bardziej niezapomnianego: kiedyś na przykład udaliśmy się z zespołem w góry. Korzystamy też z bezpłatnych możliwości, z płatnych natomiast, kiedy sytuacja na to pozwala.

Startupy mają jeden plus, zazwyczaj w projektach tego formatu średni wiek pracowników to około 30 lat. To pozwala na użycie ćwiczeń fizycznych w pomysłach na zajęcia team buildingowe. Jak pokazuje praktyka, ludzie najlepiej relaksują się po pracy lub aktywnym wypoczynku w plenerze.

Tak więc organizacja weekendu, meczu piłki nożnej, pieszej wycieczki czy pikniku w parku to dobre opcje spędzenia wolnego czasu ze współpracownikami. Na początku pracownicy mogą odnosić się do pomysłu sceptycznie, ale odpowiednio zorganizowane podobne wakacje przyniosą więcej radości niż przesiadywanie w pubie.

Uniwersalne recepty na team building dla wszystkich firm nie istnieją, dlatego też nie będę wprowadzać tutaj żadnych specyficznych scenariuszy. Jednak za to chciałbym się podzielić ciekawymi odkryciami Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego. Kilka lat temu stworzyło ono program psychologicznie przyjaznych miejsc pracy. Jego kierownik David Ballard wyodrębnia pięć rodzajów zajęć wzmacniających więź między współpracownikami:

1. Wszelkiego rodzaju wolontariaty.

2. Aktywność fizyczna.

3. Wycieczki połączone z radykalną zmianą otoczenia.

4. Profesjonalne szkolenia i seminaria.

5. Wspólne posiłki - bezpośrednio ze wszystkimi członkami zespołu lub pojedynczymi przedstawicielami firmy.

Radzę wypróbować różne warianty z tej listy, wymieniać je, łączyć, adaptować do własnych celów. Z pewnością przyniesie to dobre rezultaty. Aby zbudować dobry zespół nadający na tych samych falach nie potrzeba ogromnych zasobów ani ogromnego budżetu. Niekoniecznie każda impreza musi kończyć się fajerwerkami i koncertem Madonny.

Jeśli będziemy dobrze szukać, możliwości na pewno znajdą się wszędzie. Najważniejsze to rozumieć konkretne cele team buildingu, umieć dostosować wszystkie rady do własnego projektu i nigdy się nie zatrzymywać.

Kirill Bigai

Współzałożyciel i CEO platformy Preply

Komentarze (0)