Nie tylko startupy zatrudniają zdalnie, ale także korporacje. Przykładem jest Amazon, który stworzy niebawem 5 tysięcy takich miejsc pracy oraz Dell, którego połowa zespołu ma pracować z domu. Nie wszyscy giganci uważają jednak, że to dobry pomysł.

Dla żon wojskowych i weteranów

Do końca tego roku Amazon stworzy 5 tysięcy zdalnych miejsc pracy w dziale obsługi klienta. – Jest wielu ludzi, którzy chcą albo potrzebują elastycznej pracy; nieważne czy chodzi o żony wojskowych, studentów czy rodziców. Cieszę się, że wspieramy te utalentowane osoby niezależnie od tego, gdzie przyszło im mieszkać – mówi wiceprezes działu obsługi klienta w Amazon Tom Weiland.

fot. biuro prasowe Amazon

Dodaje, że praca w dziale Virtual Customer Service jest szczególnie atrakcyjna dla osób, które często podróżują i zmieniają miejsce zamieszkania albo po prostu nie mogą ruszyć się z domu. Wśród nich nie tylko wymienił żony wojskowych, ale także emerytów i weteranów. Tych ostatnich Amazon już zatrudnia 10 tysięcy, a w ciagu pięciu lat zamierza zwiększyć ich liczbę do 25 tysięcy. Ale to nie wszystko co oferuje zdalnym pracownikom.

Większość z nich pracuje w niepełnym wymiarze godzin po dwadzieścia tygodniowo. Dzięki temu mogą liczyć również na ubezpieczenie na życie oraz pakiet medyczny. Do tego amerykańska spółka oferuje im program Career Choice i płaci 95 procent ceny za przystąpienie do kursów zawodowych. Chwali się, że z tej opcji skorzystało do tej pory ponad 9 tysięcy uczestników, a każdego dnia przybywa nowych.

12 mln dolarów rocznie w kieszeni

Amazon nie jest jednak jedyną korporacją, która umożliwia pracownikom wykonywanie zawodowych obowiązków z domu. Kolejną jest Dell, której 25 procent załogi pracuje zdalnie; cześć w pełnym wymiarze godzin, a część nie. Komputerowe przedsiębiorstwo nie zamierza natomiast poprzestać na tym i do końca 2020 roku będzie zatrudniać połowę swoich podopieczny zdalnie. Nie tylko dla ich wygody.

CNN Money pisze, że jest to świadoma decyzja biznesowa, która pomoże firmie zaoszczędzić pieniądze oraz realizować strategię ochrony środowiska. Spółka wychodzi z z założenia, że jeśli pracownik przychodzi do biura raz albo dwa razy w tygodniu, to po co mu stałe miejsce pracy. Rezygnując z wynajmu lokali i zmniejszając powierzchnię siedziby firmy może zachować w kasie spółki aż 12 milionów dolarów rocznie. To samo dotyczy pracowników.

Skala oszczędności jest tylko mniejsza i średnio na jedną osobą wynosi 350 dolarów rocznie. Do tego osoby pracujące w domach nie będą emitować tak dużej ilości gazów cieplarnianych, jak mogłyby dojeżdżając do biura. – Popieramy kulturę, w której nie ma znaczenia, gdzie pracujesz – mówi w rozmowie z 512tech szef działu HR w Dell Mohammed Chahdi. Jego zdaniem praca z domu sprzyja także poprawie efektywności.

Lepiej razem

Do niedawna zdalna pracy była także normą w IBM. Aż 40 procent pracowników wykonywało swoje obowiązki z domu, co pozwoliło firmie zmniejszyć powierzchnię biur o 7 milionów metrów kwadratowych i zaoszczędzić jakieś 100 milionów dolarów. Teraz jednak gigant technologiczny odchodzi od tego i oczkuje, że jego podopieczni wrócą do biur i z powrotem będą pracować stacjonarnie. Nie do końca wiadomo o ile osób chodzi.

Business Insider pisze, że sprawa dotyczy napewno 2,6 tys. osób zatrudnionych w dziale marketingu i nieujawnionej liczbie pracowników z działów IT, zaopatrzenia i osób pracujących nad projektem Watson. Firma znalazła dla nich miejsce w biurach zlokalizowanych w sześciu miastach w Stanach Zjednoczonych i dała wolną rękę co do wyboru lokalizacji. Jednak ci, którzy nie porzucą zdalnej pracy, będą musieli rozstać się ze spółką.

Przy tym wszystkim dziwić może decyzja IBMu o przeniesieniu pracowników z domu do biur; zwłaszcza, że taki model pracy pozwolił firmie zaoszczędzić miliony dolarów. Rzecznik prasowy spółki powiedział w rozmowie z Business Insider, że zmienia się model pracy i dla osób zatrudnionych w dziale marketingu to lepiej. Zgodnie z wewnętrznymi badaniami firmy, marketingowcy są bardziej skuteczni i mają większą satysfakcję z pracy, gdy są w biurach. 

-

Mimo plusów i minusów pracy zdalnej co raz więcej korporacji decyduje się na wdrożenie tego modelu. Oprócz Amazona, Della i IBMu zrobiły to także między innymi Microsoft, Xerox, SAP, Adobe, Cisco i Citibank. Prawdopodobnie z czasem ta grupa będzie jeszcze większa, a praca z domu bardziej popularna.

Komentarze (0)