Bardzo skoncentrowani na celu, działający szybko, szukający rozwiązań bez skupiania się na problemach i dobrze radzący sobie z obowiązkami. Ale też lubiący mieć ostatnie słowo, bardzo dyrektywni w komunikacji i z trudem akceptujący fakt, że inni potrzebują więcej czasu na adaptację nowej sytuacji.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Ostatnio dużo myślę o takich osobowościach, ponieważ szefowie, z którymi rozmawiam pytają dlaczego tak się dzieje, że mając w zespole kilka takich silnych, potrzebnych w biznesie osób (styl D-dominujący, o 4 stylach zachowania pisałam w tym artykule), z jednymi - szczególnie w kryzysowej sytuacji - bardzo dobrze się współpracuje, czują, że grają do jednej bramki a inni w takich sytuacjach bronią własnego interesu.

Odpowiedź jest prosta – za ich decyzjami stoją inne wartości (w modelu VALUES, na którym pracuję, badam poziom lojalności, równości, niezależności i uczciwości). Aby to zrozumieć, wyobraź sobie górę lodową. Te wartości to jest to, co jest poniżej poziomu wody, czego na co dzień nie widać a co ma bardzo duży wpływ na tę część góry, która jest powyżej poziomu wody – zachowania, które da się zaobserwować, czyli na to jak się komunikujemy, jakie podejmujemy decyzje. Te wartości są kluczowe, kiedy budujesz zespół i chcesz mieć pewność, że wokół siebie masz ludzi, którzy Cię nie zaskoczą, których postawy będą spójne z tym, czego potrzebujesz, szczególnie w trudnych sytuacjach.

Dobrą ilustracją tego, jak ważne jest wiedzieć, co stoi za decyzjami tych, których masz obok, jest film „Zjawa” (ja już oglądałam i z pełną odpowiedzialnością polecam - i jako trzymające w napięciu dzieło filmowe, i jako studium przypadku pracy zespołowej). Zarys historii z pewnością dla większości jest znany: XIX w., niebezpieczna Południowa Dakota, grupa myśliwych (sporo tam silnych postaci) wyrusza na polowanie na cenne futra. I chociaż z początku wydawało się, że tworzą zespół, mają wspólny cel, znają się, wspierają w trudnych warunkach pogodowych, to kiedy Hugh Glass (Leonardo Di Caprio) zostaje zaatakowany przed niedźwiedzia, towarzysze go zostawiają, nie od razu, ale w momencie, kiedy ten szczególnie potrzebuje pomocy, a im cel wymyka się z rąk. Inicjatorem tego kroku jest ten, z którym Glass był najbliżej i którego wydawałoby się, że znał najlepiej (Tom Hardy). Dalej Glass pokonuje przeciwności losu, by odnaleźć siebie i wymierzyć sprawiedliwość wrogom. To co go motywuje do takich, a nie innych zachowań i decyzji to wartość, którą definiuję jako Uczciwość. On chce, aby każdy otrzymał to, na co zasłużył. Tam nie ma potrzeby zemsty, udowodnienia własnej racji, zaznaczenia swojej pozycji – za jego decyzjami jest głęboko schowana potrzeba udowodnienia, że sprawiedliwość istnieje, że to co ważne, np., relacje, trzeba chronić.   

Wartości mamy w sobie, ukształtowane przez doświadczenie. Dla jednych ważna jest lojalność, w tym autorytet szefa, dla innych uczciwość (szukanie rozwiązań dobrych dla obu stron), a dla jeszcze innych niezależność (potrzeba zaznaczenia swojej pozycji, wyrażenia opinii). I nie ma złych wartości. To wszystko zależy od tego, kogo potrzebujesz, czemu te wartości mają służyć i czy tych, a nie innych potrzebujesz wartości do realizacji celu. Zanim zatem podejmiesz decyzję o współpracy z kimś lub w zespole dzieje się coś, czego nie rozumiesz, nie eksperymentuj, poznaj bliżej taką osobę, znajdź czas na rozmowę, poznanie tych osób lub przeprowadź szybkie badanie kompetencji miękkich, ale i wartości. To dla mnie nic innego jak jeden z elementów skutecznej strategii rozwoju biznesu.

Anna Sarnacka-Smith

trener biznesu, konsultant DISC/TEAMS/VALUES z EFFECTIVENESS, autorka bloga www.disc.com.pl

Komentarze (0)