Pomysł na biznes może pojawić się nieoczekiwanie. Tak było w przypadku Wacława Mostowskiego, który akurat był w restauracji i słyszał, jak klienci narzekali na bałagan znajdujący się na stoliku, przy którym siedzieli. Przedsiębiorca pomyślał wówczas, że problem rozwiąże mały pojemniczek.

Pomysł narodził się w restauracji

Wacław Mostowski siedział przy stoliku w restauracji, kiedy do głowy przyszedł mu pomysł na biznes. Częstochowski przedsiębiorca słyszał wówczas jak zajmujący miejsca obok klienci lokalu narzekali, że nie mają co zrobić z mokrymi torebkami po herbacie. Wspomina, że położyli je na spodeczku od filiżanki, na którym po chwili pojawiła się mała kałuża. Nie byli z tego powodu zadowoleni. Startupowiec pomyślał wtedy, że musi być więcej osób, którym przeszkadzają śmieci na stolikach w restauracjach.

Na zdjęciu Wacław Mostowski | fot. materiały prasowe

Postanowił to zbadać. - Niewiele myśląc, przeprowadziłem ankietę i okazało się, że 89 procent klientów placówek gastronomicznych chętnie korzystałoby z osobnego naczynia z pokrywką służącego do wyrzucenia śmieci ze stołu - mówi Wacław Mostowski. Przedsiębiorca w krótkim czasie opracował koncepcję pojemniczków sygnowanych marką Czysty Stolik, które mają sprostać tylko jednemu zadaniu: pomieści wszystkie odpadki znajdujące się na restauracyjnych stolikach.

Niewielkie pudełeczko na odpadki

Mostowski chciał jednocześnie, aby stworzone przez niego naczynie było wielokrotnego użytku. Należało więc dobrać trwałe i odpowiednie materiały. Młody biznesmen nie znał się jednak na wzornictwie przemysłowym, dlatego też poprosił o pomoc Małgorzatę Rosolak, koleżankę, która ukończyła wzornictwo przemysłowe na jednej z polskich uczelni. Wspólnie opracowali prototyp Czystego Stolika.

Na zdjęciu pojemniczek Czysty Stolik | fot. materiały prasowe 

Niewielkie pudełeczko o kwadratowej podstawie i wysokości siedmiu centymetrów jest wykonane ze sztucznego tworzywa. Dzięki temu bez obawy można umyć pojemniczek w wysokiej temperaturze, nawet w zmywarce, zapewnia Mostowski. Dodatkowo naczynie zostało wyposażone w korkową przykrywkę, na której możemy umieścić logo własnej firmy albo spersonalizowany napis, czy wzór. Przedsiębiorca jest przekonany, że obok długopisów i kubków reklamowych, to dobry sposób na promocję własnej firmy.

Czysty Stolik chce współpracować ze Starbucksem

Pomysł, na stworzeni Czystego Stolika, zdaje się być niewiarygodnie prosty i tani w realizacji. Mostowski zainwestował w jego powstanie własne oszczędności i kapitał w wysokości 10 tysięcy złotych zdobyty podczas konkursu Kraków Business Starter. Te środki umożliwiły startupowcowi uruchomić produkcję i sprzedaż pojemniczków. Jak na razie tysiąc pierwszych sztuk trafiło do dwustu klientów.- Zyski, które osiągam nie są powalające, ale najważniejsze jest to, że się nie cofam - mówi.

Przedsiębiorca planuje w najbliższym czasie pozyskać dużego partnera biznesowego, takiego jak firmę Starbucks i wierzy, że więcej właścicieli restauracji dostrzeże problem, jakim jest bałagan na stolikach. A kiedy już Czysty Stolik osiągnie sukces, Mostowski pewnie zajmie się nowym przedsięwzięciem, bo jak twierdzi, po prostu lubi rozwiązywać problemy. - Projektowanie produktów, a później ich wprowadzanie na rynek to jest świetna i bardzo interesująca rzecz. Nie chciałbym przestać tego robić - dodaje.

Komentarze (0)