... ... ...

Polski startup walczy o lokalne sklepiki w sercu Skandynawii

Pressroom MamStartup
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Dodane

28-01-2016

Informacja prasowa
Foopla podbija Kopenhagę platformą online-to-offline zrzeszającą niezależne sklepy spożywcze, rzeźników, sklepy rybne i kooperatywy rolne. Zespół chce zainteresować swoją ofertą cały świat. Ma misję ocalenia lokalnej ekonomii przez usprawnienie lokalnego alternatywnego handlu żywnością.

Zdjęcie główne artykułu picjumbo.com

Wielkie sieci handlowe doprowadziły do koncentracji niemal całej dystrybucji żywności w Europie w rękach dziesięciu gigantycznych korporacji. Taka ekspansja doprowadziła tysiące małych rolników, osiedlowych sklepikarzy i całe społeczności do ruiny. Jednocześnie, jakość jedzenia spadła, a ceny systematycznie stale rosną. Polscy przedsiębiorcy postanowili działać i zapraszają świadomych konsumentów do wspólnego rozwoju alternatywnego systemu opartego na lokalnych sklepach.

Wszystko zaczęło się od małego arabskiego warzywniaka w hipsterskiej dzielnicy Kopenhagi – Nørrebro. Prosta aplikacja do zamawiania żywności od lokalnego sklepikarza stała się hitem wśród stałych klientów i stopniowo zaczęła przyciągać nowych. Do twórców aplikacji zaczęli odzywać się lokalni rolnicy i mali producenci szukający rynku zbytu poza niedostępnym dla nich obiegiem supermarketowym. Dla Foopli był to przełomowy moment. Stało się jasne, że rynek mikro-detaliczny potrzebuje nowego modelu zarządzania sprzedażą, który zrealizuje ten potencjał.

Foopla oferuje niezależnym sklepom darmowe narzędzie do sprzedaży online-to-offline oraz dostęp do dashboardu z narzędziami do zamawiania towaru od lokalnych dostawców, podglądu statystyk sprzedaży w czasie rzeczywistym, oraz tworzenia czasowych promocji i kampanii. Wszystko to umożliwia małym sklepikom adaptacje do lokalnych gustów w zależności od lokacji oraz podłączenie dodatkowych serwisów stanowiących o przewadze względem konkurujących supermarketów.

Komentarze (0)