... ... ...

BrewBroker pomoże przebić się w branży piwowarskiej. Znajdzie partnerów i uruchomi sprzedaż

Dodane

23-02-2018

Adam Sawicki
Do niedawna w branży piwowarskiej nie istniały platformy działające na podobnej zasadzie co Uber. BrewBroker zamierza to zmienić i będzie łączyć koncerny z rzemieślnikami warzącymi piwo. Współpracuje już z 85 browarami w Unii Europejskiej.

fot. unsplash.com

Uber w branży piwowarskiej

Według założycieli BrewBroker, w przemyśle piwowarskim nie istnieje obecnie sposób komunikacji między dużymi koncernami a małymi przedsiębiorstwami i regionalnymi browarami. Chcą tę lukę wypełnić za pomocą platformy, która ma działać na podobnej zasadzie co Uber, popularna aplikacja do podwózek. Mimo że działają na rynku od niedawna, to już mogą pochwalić się pierwszymi sukcesami.

BrewBroker zebrało w minionym roku 380 tysięcy funtów za pośrednictwem platformy crowdfundingowej CrowdCube i od tamtej pory podjęło współpracę z 85 partnerami na terenie Unii Europejskiej. Obecnie uczestniczy w produkcji piwa na różnych etapach i pomaga między innymi w warzeniu, zlewaniu piwa do beczek, etykietowaniu butelek, konserwowaniu i marketingu. Niedawno z ich platformy skorzystał Sour Fingers Beer.

Logistyka

Sam Lloyd, właściciel browaru, chwali się, że dzięki współpracy z BrewBroker przeniósł swoją domową recepturę na poziom komercyjnej produkcji w zaledwie sześć tygodni od podjęcia partnerstwa ze startupem. BrewBroker wsparło go w opracowaniu strategii i podjęciu działań marketingowych oraz skontaktowało z hurtowniami i punktami sprzedaży.

– Pozwoliło nam to skoncentrować się na dostarczeniu doskonałego produktu i we właściwym czasie nawiązać kontakt z odpowiednimi dostawcami. To była niedroga alternatywa umożliwiająca ruszenie z własnym przedsiębiorstwem piwowarskim – mówi w rozmowie z CITYAM Sam Lloyd z Sour Fingers Beer. Dodaje, że dzięki współpracy z BrewBroker pozbył się wszelkich problemów logistycznych i nie musiał dłużej martwić się o pozyskanie parterów.

Znajdź kompana do picia

Skoro istnieje platforma, która łączy ze sobą koncerny i rzemieślników, to pewnie istnieje aplikacja, która łączy partnerów do picia. Istnieje, nazywa się Bimber i jej pomysłodawcami są Polacy. W opisie aplikacji czytamy, że jest to program, dzięki któremu „poznasz osoby chcące z tobą poimprezować”. Bimber działa więc na podobnej zasadzie co aplikacja do randkowania Tinder i wykorzystuje podobny mechanizm przesuwania zdjęć użytkowników.

Jeśli więc chcesz się z kimś spotkać i napić, to po prostu przesuwasz palcem w prawo; w innym razie odrzucasz propozycję, przesuwając palcem w lewo. Wygląda na to, że Bimber znalazł już pokaźne grono użytkowników, bo według danych na stronie sklepu Google Play aplikację pobrano do tej pory w przedziale od 10 tys. do 50 tys. razy. 

Komentarze (0)