1 0 0

Organizujesz wydarzenia? Tame pomoże Ci zapanować nad chaosem

Dodane

09-05-2018

Karolina Halik
Duński startup Tame zawiesił sobie poprzeczkę całkiem wysoko. Chce rozwiązać największy problem organizatorów wydarzeń, czyli planowanie. Udostępnił im narzędzie typu „wszystko w jednym“, dzięki czemu skutecznie zapanują nad chaosem.

na zdj. założyciele Tame | fot. mat. prasowe

Po pierwsze, planuj

Tame to narzędzie SaaS zaprojektowane specjalnie do użytku przez zespoły organizatorów. Wśród jego funkcji są możliwości tworzenia programów wydarzeń, przechowywania kontaktów i informacji o dostawach, sponsorach, czy wystawcach. Da się w nim sprawdzić nawet postęp prezentacji. Dzięki temu krok po kroku można zaplanować wydarzenie i zapanować nad jego przebiegiem.

Zdarza się, że jest to bardzo trudne, szczególnie kiedy wydarzenie odbywa się w wielu lokalizacjach, pracuje nad nim kilkunastu podwykonawców i równolegle dzieje się kilka prezentacji lub warsztatów. W takich sytuacjach bardzo łatwo o błąd. Prosty interfejs Tame ma temu zapobiegać i umożliwiać bezstresową pracę.

Po drugie, współpracuj 

SaaS służy do również do współpracy pomiędzy członkami zespołu. Mogą oni współdzielić zadania, pliki, notatki i wiadomości bez konieczności przełączania się między aplikacjami, a co za tym idzie, bez rozpraszania uwagi. Organizatorzy chcą, aby Tame służył organizatorom od początku, do samego końca. - Dzięki Tame możesz być na bieżąco z każdym wydarzeniem dzięki kompletnemu przeglądowi w czasie rzeczywistym i na bieżąco współpracować ze swoim zespołem i zewnętrznymi partnerami - mówi współzałożyciel Tame, Jasenko Hadzic.

Po trzecie, zajmij się sprzedażą i komunikacją

Narzędzie to nie tylko kombajn do organizacji eventów. Jest ono również punktem styku organizatorów z potencjalnymi uczestnikami wydarzeń. Posłuży również do opublikowania szczegółowego harmonogramu oraz informacji o prelegentach i sponsorach na eleganckiej stronie, którą można dostosować do potrzeb organizacji, a nawet umożliwi również dystrybucję biletów na wydarzenie. W aplikacji w prosty sposób można śledzić kwoty przychodu ze sprzedaży 

Po czwarte, korzystaj z doświadczenia i dostępnych zasobów

Tym samym Tame zastępuje zadania wykonywane między innymi w arkuszach kalkulacyjnych, kilku serwisach internetowych oraz aplikacjach do zarządzania zadaniami i jest pierwszym narzędziem tego rodzaju, które można dostosować do potrzeb własnego zespołu. A to dopiero początek możliwości Tame. Oprogramowanie współgra z innymi aplikacjami dzięki API, które umożliwia dodatkowe integracje. 

Twórcy Tame ogłosili, że ich firma pozyskała 550 tysięcy dolarów od skandynawskich inwestorów. Należą do nich Tommy Andersen, współzałożyciel i partner zarządzający ByFounders, Hampus Jakobsson, Venture Partner w BlueYard Capital i współzałożyciel TAT, Jacob Wandt, założyciel e-conomic, Anders Pollas, współzałożyciel i były CPO firmy Podio, oraz Gregers Kronborg, były partner firmy Northzone. Kwota finansowania zostanie przeznaczona na rozwój kolejnych funkcji, które są już zapowiedziane na stronie. 

Po piąte, patrz w przyszłość 

W ubiegłym miesiącu twórcy aplikacji udostępnili ją szerszej grupie użytkowników, aby każdy mógł zarejestrować się i skorzystać z jej możliwości. Tame działa w modelu freemium. Nic nie kosztuje w przypadku bezpłatnych wydarzeń, płatne natomiast są obciążone opłatą o wysokości 1 euro za każdy sprzedany bilet. W przyszłości zespół chce jednak zmienić model biznesowy i oferować użytkownikom abonament.

Na zachętę zapowiada on liczne funkcje, które mają pojawić się niebawem. Wśród nich są formularze na stronie wydarzenia, możliwość dodawania zniżek, arkusze do zarządzanie budżetem, a nawet możliwość sprawdzania kto przybył już na wydarzenie. Czy to wystarczy, aby podbić serca event managerów?

Komentarze (0)