Popularna platforma crowdfundingowa Indiegogo pozwoli startupowcom i autorom zbiórek zarabiać za jej pośrednictwem. Właśnie ruszyła z własnym sklepem online, w którym znajdziemy produkty z wcześniej sfinansowanych kampanii.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Sprzedaż na Indiegogo

– Przez blisko dziesięć lat ciężko pracowaliśmy nad udostępnianiem pierwszym użytkownikom innowacyjnych produktów niezależnie od etapu ich rozwoju. Zawieraliśmy także partnerstwa, aby przedsiębiorcy mogli otrzymywać niezbędne zasoby do tworzenia własnych artykułów i w efekcie przekazywać je w twoje ręce – pisze dyrektor generalny Indiegogo Dave Mandelbrot. Ale od poniedziałku popularna platforma crowdfundingowa służy nie tylko zbiórkom, ale także sprzedaży produktów ufundowanych przez internautów.

Szef serwisu dodał, że właśnie uruchomił Indiegogo Marketplace, czyli wewnętrzny sklep online, w którym użytkownicy znajdą między innymi elektronikę, gadżety i różnego rodzaju sprzęty wcześniej sfinansowane przez społeczność skupioną wokół platformy. Nowo dodana funkcja różni się od zwyczajnych zbiórek tym, że wspierający nie będą „w ciemno” pompować pieniędzy w projekty, które nie wiadomo czy osiągną cel kampanii, ale w „gotowce”. Mają więc pewność, że płacąc, otrzymają kupione i zamówione produkty.

Rekomendowane towary

Dave Mandelbrot zaznacza, że dzięki nowej stronie głównej i artykułom opisującym oferowane produkty, pomoże użytkownikom Indiegogo docierać do interesujących ich towarów. Wspomina, że oprócz tego internauci, którzy zalogują się do panelu, zobaczą spersonalizowane rekomendacje odpowiadające ich historii zamówień. Ponadto co jakiś czas będą pojawiać się w sklepie Indiegogo Marketplace specjalne oferty i promocje.

– Uruchamiając spółkę, naszym pierwszym celem było ułatwienie [sprzedaży - przyp. red.] założycielom. Otworzenie sklepu jest ostatnim krokiem na tej drodze - mając produkt, można go nabyć – mówi w rozmowie z Recode szef Indiegogo. Magazyn zwraca uwagę, że platformie crowdfundingowej może być jednak trudno pozyskać dużą bazy klientów. Głównie dlatego, że część firm dostępnych tam nie jest znana ze sprzedaży produktów.

10-15 procent prowizji

Jeśli jednak projekt przyjmie się wśród internautów, wówczas Indiegogo Marketplace będzie kolejnym źródłem przychodu dla platformy, zaś dla przedsiębiorców kolejnym kanałem sprzedaży. Ci z kolei będą musili liczyć się z prowizjami jaki serwis nałoży na nich w przypadku sprzedaży. Recode podaje, że należy się spodziewać około 10-15 procent.

Poza tym Dave Mandelbrot chce w jakiś sposób odróżnić się od swojego głównego konkurenta, czyli platformy Kickstarter. Obie są popularne i realizowały popularne, niekiedy nawet rekordowe zbiórki crowdfundingowe. Indiegogo powstało w 2008 roku i od tamtej pory pozyskało na swój rozwój ponad 56 mln dolarów. Szef serwisu nie spodziewa się jednak, aby ta kwota rosła i nie planuje pompować w platformę własnego kapitału. 

Komentarze (0)