23 0 0

Jak zebrać kapitał podczas kampanii crowdfundingowej? Ucz się od najlepszych

Dodane

14-05-2018

Hanna Liubakova
Nawet najbardziej przełomowy pomysł na biznes potrzebuje pieniędzy na realizację. Coraz bardziej popularnym rozwiązaniem jest poszukiwanie funduszy poprzez crowdfunding. Jak skutecznie zachęcić inwestorów do finansowania startupu? Oto kilka ważnych punktów.

fot. unsplash.com

W Polsce rynek crowdfundingu, w porównaniu z zachodnim, jest stosunkowo niewielki i wciąż w początkowej fazie rozwoju. Crowdfunding udziałowy, w którym indywidualni inwestorzy finansują startup, stając się właścicielami części biznesu jest jeszcze w gorszej formie. Choć się to zmienia.

Nie ma uniwersalnego przepisu na sukces i zdobycie uznania wśród inwestorów. Projekty, którym udało się zebrać fundusze na realizację dotyczą zarówno nowoczesnych gadżetów i rozwiązań technologicznych, jak i sprzedaży alkoholi, drukarek 3D lub na przykład,sieci kawiarni rowerowych, jak w przypadku Wheelys. Czasem o powodzeniu może zadecydować zupełny przypadek, ale o tym dalej.

Dobry moment

– Ciężko byłoby znaleźć lepszy moment na kampanię crowdfundingową – powiedział z uśmiechem na twarzy współzałożyciel startupu Bolt Marijn Flipse. Jego biznes właśnie zebrał ponad 3 miliony euro od ponad 2 tysięcy inwestorów poprzez platformę crowdfundingu udziałowego Seedrs. Jest to przynajmniej dwa razy więcej niż kwota, której początkowo spodziewał się startup.

Bolt, czyli „holenderska Tesla o dwóch kołach”, jak sami siebie nazywają, to startup, który produkuje skutery elektryczne o zasięgu 400 kilometrów i koszcie nieco ponad 3 tysiące euro za sztukę, czyli równowartość 13 tysięcy złotych. Swoją kampanię crowdfundingową ogłosili od razu po wprowadzeniu nowych przepisów przez władze Amsterdamu. Dotyczą one nowej strefy ekologicznej, zakazującej w stolicy Niderlandów zasilane benzyną skutery i motorowery, zbudowane przed 2011 roku.

Rządy europejskich państw stają się coraz mniej przychylne silnikom spalinowym, dlatego warto spodziewać się coraz więcej takich startupów.

Aktywność i przygotowanie

Dobry moment  to jednak nie wszystko, o co warto zadbać, przygotowując się do startu kampanii crowdfundingowej. To, czy startup będzie miał powodzenie zależy przede wszystkim od jego potencjału. Natomiast jeśli chodzi o samą kampanię jest wiele składowych, takich jak dobrze zrobione video, przygotowanie przed kampanią i aktywność podczas samej zbiórki.

– Należy unikać podejścia, że wystarczy pokazać się na stronie i wszyscy zaczną inwestować. To tak nie działa. Warto myśleć nad akcjami promocyjnymi i komunikować się z potencjalnymi inwestorami nie tylko każdego dnia zbiórki, ale już kilka miesięcy przed kampanią – mówi Maciej Gajewski, współzałożyciel skandynawskiej platformy crowdfundingu udziałowego FundedByMe w Polsce.

Platforma zebrała dotychczas 50 milionów euro dla 470 startupów z 25 krajów. Od kwietnia ruszyła w Polsce, gdzie celuje w lokalne startupy, które generują przychody, poszukują finansowania do miliona euro i są gotowe wejść na rynek globalny.

Globalne podejście i storytelling

Mówią, że między innymi globalne podejście do robienia biznesu potrafi sprawić, że inwestorzy będą chętniej wspierać początkujący startup. Ale ważny jest również zweryfikowany model biznesowy, powinien mieć on wizję i realistyczne podejście; liczby, którymi może pochwalić się młody biznes, czyli przychody, klienci i użytkownicy, odwiedzający stronę; ciekawy pomysł i utożsamienie się inwestorów z ideą lub misją startupu.

– Storytelling, dobrze opowiedziana historia, w zbiórkach crowdfundingowych pozwala inwestorom wejść w buty startupu i zrozumieć, dlaczego nowe rozwiązanie jest ważne i warte finansowania – kontynuuje Maciej Gajewski. Jako przykład ciekawie opowiedzianej historii przytacza Bzzt Stockholm, czyli sieć niewielkich elektrycznych taksówek. Ten szwedzki startup zebrał 600 tysięcy euro poprzez FundedByMe.

Nowość i szybkość rozwoju, również za granicą

Prawie dwie trzecie zbiórek na platformie FundedByMe kończy się sukcesem. Przedstawiciele platformy zwracają uwagę na to, że tylko część startupów nadaje się na crowdfunding udziałowy.

Zależy to od kilku czynników, przede wszystkim szybkości działania i rozwoju firmy, jak również społeczności inwestorów startupu, którzy mogą wesprzeć firmę podczas zbiórki. Ważne jest to, jak produkt wygląda wizualnie i na ile jest nowością. Ciekawe, że według statystyk platformy, lepiej radzą sobie startupy B2C („Business to Consumer”, czyli takie, które sprzedają produkt lub usługę bezpośrednio użytkownikowi, a nie drugiemu biznesowi, jak to ma miejsce w przypadku B2B). Istotne jest, czy startup ma szanse na rozwój w innych krajach.

Jeden z rekordów polskiego crowdfundingu udziałowego należy do Lovely, gadżetu erotycznego, który w zeszłym roku zebrał 1,64 mln zł. poprzez platformę CrowdWay.pl. Produkt trafił na rynki ponad 50 krajów na całym świecie, a w tym roku założyciele startupu planują jego ekspansję na kolejne 11 rynków.

Zespół, prezentacja i biznes plan

Dobrze przygotowana prezentacja, profesjonalne video, przemyślana strategia oraz duża baza kontaktów potencjalnych inwestorów i aniołów biznesu. Według Ronalda Domelida, szwedzkiego przedsiębiorcy o polskich korzeniach, jest to must-have dla przeprowadzenia skutecznej kampanii crowdfundingowej. Przedsiębiorca, który zaczynał od poszukiwania funduszy na swój biznes w internecie, dziś jest inwestorem i doradza młodym startupom, jak wejść na rynek.

– Zbiórka jako taka nie może zostać ideą biznesową. Widzę wielu przedsiębiorców, którzy poświęcają więcej czasu na pozyskiwanie pieniędzy, niż na rozwijanie i ulepszanie swojej strategii i działalności – mówi Ronald Domelid.

Stonefactory to firma Ronalda Domelida, która sprzedaje kruszce i materiały budowalne w internecie. Została liderem w swojej branży. Niecały rok temu Ronald sprzedał ją za około 30 milionów złotych szwedzkiej platformie e-commerce Bygghemma.se. Opowiada, że w 99% przypadków nie wystarczy jednorazowo zebrać pieniądze, więc warto się przygotować na to, że tych kampanii będzie kilka. Jeśli chodzi o biznes plan i liczenie budżetu, dobrze jest mieć w głowie kilka scenariuszy – ten najlepszy, ale też ten najbardziej realistyczny.

Nie poddawać się

– Inwestuje się w ludzi, dlatego zespół, który stoi za startupem, powinien być dobrze przygotowany i w klarowny sposób opowiedzieć swoją wizję. Liczy się uczciwość, zaufanie, dyscyplina i transparentność. Nie można też poddawać się mimo trudnych momentów – dodaje Ronald Domelid.

Według danych zrzutka.pl, wartość rynku crowdfundingu w ubiegłym roku w Polsce wyniosła 200 mln zł. Portal przewiduje, że w tym roku będzie miał miejsce wzrost do pół miliona złotych.

W kraju nad Wisłą działa kilka platform do poszukiwania inwestorów dla startupów, m.in. Beesfund, Wspólnicy.pl, Crowdangels, CrowdWay czy wspomniany już FundedByMe.

Hanna Liubakova

dziennikarka pochodzenia białoruskiego. Laureatka stypendium im. Vaclava Havla w Radiu Wolna Europa (RFE/RL). Pracowała też m.in. w białoruskiej telewizji Biełsat. 

Komentarze (0)