Finansowanie startupu to jedno z największych wyzwań dla każdego startupowca. Przedsiębiorca, który ma pomysł na biznes często ma problem z pozyskaniem kapitału. Jak się okazuje, powody tego mogą być naprawdę prozaiczne. Dlatego warto trzymać się zasady słynnej rodziny z „Gry o Tron”.

fot. gameofthrones.wikia.com

Jakiś czas temu, jeden z założycieli fintechowego startupu, opowiedział mi jak blisko było tego, aby jego planowane od kilku lat przedsięwzięcie nie doszło w ogóle do skutku. Wystarczył… niezapłacony mandat, który przysporzył nie lada problemów. 

Pieniądze w kilka minut 

O tym, że startup nie obędzie się bez wkładu finansowego nie trzeba nikogo przekonywać. Szczególnie na starcie działalności każda złotówka jest na wagę złota. Nie posiadając inwestora zewnętrznego czy funduszy unijnych, bardzo ciężko podołać wszystkim kosztom – nawet tak prozaicznym jak zakup komputerów. Właśnie wtedy młodzi ludzie decydują się na skorzystanie z finansowania zewnętrznego. Możliwości jest sporo. Ostatnio na popularności zyskuje leasing przez internet, który jest narzędziem „skrojonym” pod startupowców. To rozwiązanie, w którym weryfikacja leasingobiorcy odbywa się w ciągu kilkunastu minut, a wszystkie formalności odbywają się bez wychodzenia z domu. W ten sposób można sfinansować sprzęt IT, meble, a nawet specjalistyczne narzędzia o wartości nawet do 50 tys. zł.  

Wyraźnie widać, że instytucje finansowe idą z duchem czasu. Jeszcze kilka lat temu, gdy cyfrowe rozwiązania nie były tak dostępne, banki w ogóle nie finansowały startupów lub wymagały od przedsiębiorców dochowania szeregu kryteriów – na przykład trzeba było mieć jakiś okres działalności za sobą czy przedstawić sprawozdania finansowe. Na szczęście sytuacja zmienia się wraz z rozwojem rynku finansowego. Należy jednak pamiętać, że jest jedno ale…

Zawsze spłacaj swoje długi

Każda (powtarzam KAŻDA) rzetelna instytucja oferująca dodatkowe finansowanie weryfikuje swojego klienta. Najczęstszym sposobem jest sprawdzenie go w bazie BIK oraz KRD. Organizacje te, działając na mocy prawa bankowego i posiadając umowy z dostawcami usług, prowadzą rejestr Twoich zobowiązań kredytowych. Oznacza to, że jeśli myślisz o prowadzeniu działalności gospodarczej musisz zbudować swoją historię kredytową. Najlepszą radą jest przyjęcie głównej zasady rodu Lanniesterów, którzy ZAWSZE SPŁACAJĄ SWOJE DŁUGI, nawet te najmniejsze.

Dlatego warto korzystać z karty kredowej czy innych instrumentów finansowych i regularnie je spłacać. To dla instytucji finansowych najlepszy dowód, że osoba, z którą mają do czynienia, jest jak klan z „Gry o Tron”. Z kolei ci, którzy nie korzystali z takich opcji, nie mają tzw. „scoringu”, więc nie można ich ocenić. 

Złe parkowanie – duży problem

Wracając do historii znajomego, który zapomniał zapłacić mandatu za złe parkowanie – został on wpisane przez instytucje weryfikujące wiarygodność finansową na „czarną listę”. W efekcie nie mógł otrzymać finansowania. Wyjście z takiej sytuacji wcale nie jest proste, a przede wszystkim wymaga czasu, który jest na wagę złota.  

Co istotne, dla instytucji finansowych nie ma znaczenia osobowość prawna. Jeśli prowadzisz firmę, ale zapomnisz zapłacić rachunku za telefon i trafisz na listę dłużników, to Twoja firma będzie „obciążona” tą informacją. A trzeba zaznaczyć, że wystarczy do tego zadłużenie sięgające powyżej 2 miesięcy (60 dni) w wysokości 200 zł, do których zaliczają się też odsetki. 

Kto może zgłosić Twój dług? Praktycznie każdy przedsiębiorca – zarówno firma energetyczna, jak i Twój kontrahent, a nawet wójt, czy burmistrz. Co ważne, żeby być wpisanym dłużnik wcale nie musi odebrać wezwania. Dlatego już na etapie myślenia o własnej firmie należy wziąć pod uwagę swoją historię finansową.

__

Autor: Cezary Zbierzchowski

Szef działu digital sales w międzynarodowej korporacji Siemens Finance

Entuzjasta nowych technologii i lider projektów sektora fintech. W Siemens Finance odpowiedzialny m.in. za wdrożenie i rozwój platformy leasingu online SimplyLease dostępnej m.in. na stronie oleole.pl. Prywatnie autor książek i opowiadań Sci-Fi.

 

Komentarze (0)