Krzemowa Dolina to legendarna siedziba wielu firm i startupów technologicznych. Nieustannie przyciąga talenty techniczne oraz biznesowe. Niestety, nie każdy odnosi tam sukces, a od bezdomności często dzieli tylko jedna pensja.

fot. unsplash.com

Bezdomność w hrabstwie Santa Clara nieustannie pogłębia się, a ogólna liczba osób bezdomnych wzrosła w ciągu dwóch lat o 13 procent do 7 394 w 2017 roku. To sprawia, że kryzys w Santa Clara jest taki sam jak w San Francisco, gdzie, według ankiety z 2017 roku, bezdomna populacja wynosi 7 499 osób. Santa Clara ma również trzeci najwyższy wskaźnik chronicznej bezdomności w całym kraju.

Pracujący bezdomni

Technologiczni giganci oraz mniejsi przedsiębiorcy zdają sobie sprawę z problemu, jakim jest bezdomność w Krzemowej Dolinie. Wiedzą też że sytuacja wciąż się pogarsza, ponieważ ich sukces „pomógł“ podnieść ceny mieszkań. Dziś wynajęcie jednego łóżka we współdzielonym mieszkaniu lub domu kosztuje od kilkuset dolarów do blisko dwóch tysięcy, kawalerka to tysiąc do trzech tysięcy. Miesięczny koszt większego mieszkania lub domu waha się od półtora do ośmiu tysięcy. Serwis mieszkaniowy Zillow szacuje, że mediana wartości domu w Cupertino zbliża się do 2 milionów dolarów, podczas gdy mediana czynszu wynosi blisko 4000 dolarów miesięcznie.

W zestawieniu ze średnimi rocznymi zarobkami, oscylującymi w granicy 114 tysięcy dolarów, ceny wynajmu mieszkań są zatrważające. Według raportu California Budget and Policy Center w 2016 roku prawie jedna trzecia ludzi mieszkających w Kalifornii przeznaczała ponad połowę swoich całkowitych dochodów na czynsz i media. Alarmujące jest to, że pensje tego rzędu, co w Krzemowej Dolinie, pozwalają na życie w przyzwoitych warunkach prawie wszędzie w Stanach Zjednoczonych. Niestety, nie w startupowej mekce.

Mieszkanie w przyczepie kempingowej

Innym sygnałem dla pracodawców świadczącym o krytycznej sytuacji jest to, że bardzo często pracownicy ich firm technologicznych po zakończonym dniu pracy zamiast do domów wracają do namiotów, zdezelowanych samochodów czy przyczep kempingowych. Nie robią tego z wyboru. Wielu z nich pracuje wiele godzin, ale przez rosnące koszty wynajmu nie stać ich na zapewnienie sobie, a często także rodzinie, dachu nad głową. 

W Krzemowej Dolinie wynajem kamperów i przyczep nie jest związany z mobilnością ani symbolem swobodnych podróży, a przykrą alternatywą dla wynajmu zbyt drogiego mieszkania. Klika lat temu m.in. Palo Alto zrezygnowało z zakazu zamieszkiwania samochodów i pojazdów kempingowych, co spopularyzowało pojazdy jako potencjalne miejsca zamieszkania. The Guardian niespełna rok temu uderzał na alarm, gdyż ludzie próbujący związać koniec z końcem stanęli w obliczu zakazu parkowania pojazdów w tym samym miejscu przez dłużej niż 72 godziny. W próbę rozwiązania problemu zaangażowały się kościoły i lokalne organizacje non-profit. Niektóre z nich nadal użyczają parkingów lub pomieszczeń higieniczno-sanitarnych, których brak w kamperach.

San Francisco jest drugim w kolejności miastem w Stanach Zjednoczonych, w którym występują największe różnice ekonomiczne. Podobnie jest w jego okolicach. Również The Guardian zwracał uwagę na fakt, że niedaleko od centrum handlowego z punktami sprzedaży Burberry i Cartier stoją dziesiątki zdewastowanych samochodów i przyczep kempingowych zaparkowanych w linii wzdłuż głównej drogi.

źródło: youtube NationalJournal

Misja: zmiana świata

Wiele startupów ulokowanych w Krzemowej Dolinie uchodzi za twórców narzędzi, które mogą pomóc rozwiązać najbardziej palące problemy społeczeństwa. Innowatorzy chwalą się również zrekrutowaniem utalentowanych specjalistów z całego świata, którzy pracują dla nich, tworząc produkty jutra. Czy potrawią zatem rozwiązać problemy, które dotykają ich bezpośredniego sąsiedztwa?

Sektor technologii poczynił pewne symboliczne wysiłki na rzecz złagodzenia bezdomności. Google na przykład sfinansowało organizację non-profit, która zapewnia bezdomnym prysznice w San Francisco. Lava Mae zamienia wycofane z użytku miejskie autobusy w mobilne łazienki.

Cisco w ostatnich dniach przekazało darowiznę o wysokości 50 milionów dolarów na walkę z kryzysem mieszkaniowym. - Mówiliśmy przez długi czas, że to od nas wszystkich zależy zakończenie problemu bezdomności w naszej społeczności. Firma Cisco w pełni przyjęła tę koncepcję i bardzo intensywnie dąży do tego, aby stawić czoła kryzysowi - powiedziała Jennifer Loving, dyrektor generalny beneficjenta - Destination: Home. Czy ten ruch zmotywuje pozostałych gigantów z siedzibami w hrabstwie Santa Clara do walki z problemem? Z niecierpliwością czekam na rozwój sytuacji.

Komentarze (0)