Krakowski startup Brainly nabiera rozpędu. Po zamknięciu w minionym roku rundy finansowania na 14 mln dolarów, przejmuje Bask. Jest to platforma, która pośredniczy w nauce za pomocą materiałów wideo i niebawem będzie częścią polskiej firmy.

 Na zdjęciu (w środku): Michał Borkowski, dyrektor generalny Brainly | fot. materiały prasowe

Wdrożenie wideo

Obie strony transakcji nie zdradzają jej warunków, więc nie wiemy za ile Brainly przejęło Bask. Przedstawiciele krakowskiego startupu tłumaczą tylko, że chcą „wprowadzić formaty wideo do swojej platformy i rozszerzyć dzięki nim możliwości współpracy i wymiany wiedzy między uczniami”. W osiągnięciu tego celu pomogą im założyciele Bask – Ryan Metzger i Robert Kim – którzy dołączą do zespołu do spraw produktów i rozwoju polskiej firmy.

– Już we wrześniu zeszłego roku testowaliśmy w Polsce format wideo z projektem Lekcji Wideo. Zaangażowanie ze strony użytkowników Brainly było bardzo duże i dlatego szukaliśmy odpowiedniego sposobu na zaimplementowanie tego formatu dla użytkowników Brainly. Przejęcie technologii opracowanej przez Bask jest pierwszym krokiem w tym kierunku – mówi Jakub Piwnik, communications manager w Brainly.

Efektywniejsza nauka

Przedstawiciele Brainly wyjaśniają, że do tej pory serwis służył uczniom jedynie do wymiany informacji za pomocą tekstu i grafik. Natomiast wkrótce do ich dyspozycji będą także krótkie materiały wideo. Okazuje się, że to efektywniejsza metoda nauki, bo „materiały filmowe przyswajane są przez mózg 60 tysięcy razy szybciej niż tekst, a wideo jest najbardziej preferowanym formatem przez nastolatków”.

– Wykorzystanie wideo jako dodatku w procesie nauki pozwala uczniom lepiej zaprezentować swoje silne strony i umiejętności. Możliwość przekazywania treści za pośrednictwem krótkich filmików w edukacji wspomaga sam proces uczenia się oraz tworzy atmosferę współpracy, w której uczniowie mogą czuć się swobodnie i naturalnie – mówi Michał Borkowski, dyrektor generalny Brainly.

Monetyzacja projektu

Przejęcie Bask przez Brainly to kolejny ważny krok w rozwoju krakowskiego startupu. Spółka chwali się, że niedawno osiągnęła próg 100 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie w ponad 35 krajach oraz że pozyskała w październiku minionego roku 14 milionów dolarów między innymi od  funduszu Kulczyk Investment. Natomiast od początku działalności Brainly zebrało łącznie 38,5 miliona dolarów. Mimo to wciąż nie zarabia.

– Brainly wciąż jest w fazie testów modeli monetyzacyjnych. W chwili obecnej takie testy odbywają się na dwóch rynkach, w Polsce i w USA. Ponieważ nie czujemy presji czasu, możemy przyjrzeć się różnym rozwiązaniom na tych rynkach. Naszym celem jest stworzenie modelu, który odpowie na oczekiwania naszych użytkowników i będą oni chętnie z niego korzystać. Chcemy, aby funkcje płatne stanowiły rozszerzenie oferty darmowej i budowały dodatkową wartość edukacyjną – mówi Jakub Piwnik. 

Komentarze (0)