Czy efektywną i angażującą obiorców reklamę można zrobić małym kosztem? DDOB.com udowadnia, że to możliwe. Tak naprawdę liczy się dobry pomysł! Draw my life to znakomity przykład tego, że akcja promocyjna może nieść ze sobą po prostu piękne przesłanie i wpłynąć pozytywnie na opinie użytkowników.

Zacznijmy od początku

Użytkownicy Internetu z czasem wyrobili w sobie nawyk ignorowania większości promocyjnych treści, przez co stali się dla reklamodawców wymagającymi odbiorcami. Co więcej, nasz mózg skonstruowany jest w taki sposób, aby pomijać powtarzające się informacje, które jakiś czas temu przyswoił. Dzieje się tak np. podczas przeglądania różnych stron w Internecie – zwracamy uwagę jedynie na komunikaty, które faktycznie nas interesują. To zjawisko nazwane zostało „ślepotą bannerową”. Dlatego tak ważne stało się przyciągnięcie uwagi poprzez ciekawe i angażujące treści. Kampania z wykorzystaniem influencerów może okazać się idealnym rozwiązaniem tego problemu, ponieważ istnieją jeszcze reklamy, które się zapamiętuje. Liczy się kreatywność i… parę innych elementów.

Decydując się na działania z internetowymi twórcami należy zwrócić uwagę w pierwszej kolejności na dwie kwestie – ich autentyczność i umiejętność zaangażowania. Autentyczność przejawia się w szczegółach, a dzięki jednej odpowiedniej decyzji możemy stworzyć coś, co zapadnie na długo w pamięć odbiorcy i wzbudzi wiele pozytywnych emocji, widocznych choćby w komentarzach w social media. Co więcej, dobrą angażującą kampanię możemy wykreować przy naprawdę małych kosztach. 

Doskonale obrazuje to przykład materiału promocyjnego Draw my life – historia DDOB.com (grupa AdNext)który nie jest kolejną wielkobudżetową animacją explainerów, a prostym nagraniem rysowania, które u wielu wywołuje ścisk w żołądku i łzy w oczach. 

- Miała to być „zwykła” akcja w stylu popularnych „Draw my life” stworzona z okazji 300 tys. subskrybentów kanału platformy na YouTube. Jednak już na poziomie wyboru lektora pojawiło się wyzwanie – czy postawić na profesjonalistę, czy może wciągnąć w akcję influencerkę Billie Sparrow. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na wybór materiału z Billie. Był to strzał w dziesiątkę. W ciągu jednego dnia film obejrzało ponad 30 tys. użytkowników, a pozytywnym komentarzom nie było końca. Pomimo tego, że nagranie z lektorem wydawać by się mogło bardziej odpowiednie, postawiliśmy na autentyczność – mówi Bartek Sibiga, CEO DDOB.com. Wystarczyła jedna godzina rysowania.

Emocje? To jest to!

Każdy wie, że tekst reklamowy musi prezentować korzyści i produkt w samych superlatywach. Jednak idąc tym tropem wydamy dużo pieniędzy i wyprodukujemy jedynie „zwykłą” i nudną promocję. Dlatego śmiało można stwierdzić, że to emocje są najsilniejszą bronią w zdobywaniu odbiorcy. Potwierdzają to liczne komentarze pod wspomnianym Draw my life DDOB.com oraz stosunek lików do dislików pod filmem. 

 

- Należy zmienić myślenie o kampaniach. Ciekawymi historiami żyje Internet, a następnie społeczeństwo. Dobry content to taki, którym można podzielić się z innymi. Obecnie zmienia się konsumpcja mediów oraz postrzeganie marek. Nie są już one czymś wyjątkowym, przybierają cechy nadawane im przez konsumentów, którzy o nich mówią – mówi Bartek Sibiga, CEO DDOB.com 

Dlatego należy przede wszystkim kierować się zaangażowaniem. Warto wcześniej upewnić się czy dany twórca internetowy ma więź z odbiorcami, czy wywołuje u nich pozytywne emocje i czy odbiorcy chętnie reagują na jego aktywność. Kryteria zasięgu już markom nie wystarczają, influencerzy nie mogą sobie pozwolić tylko na imponujące liczby followersów i krótkie komentarze w stylu „nice pic”. Realna aktywność konsumenta stała się nieocenioną wartością w realizowanych działaniach promocyjnych. 

Więc jak stworzyć dobrą reklamę? Odpowiedź jest prosta! Zaangażuj i wzbudź emocje – po prostu – daj się zapamiętać! 

__

 Bartek Sibiga

Założyciel platformy społecznościowej dla influencerów DDOB.com (Daily Dose Of Beauty)

Przez lata dominował na rodzimej scenie narciarskiego slopestyle'u zdobywając Mistrzostwo Polski i godnie reprezentując kraj na Mistrzostwach Świata i Europy. Kontuzja kolana skłoniła go do wykorzystania informatycznego wykształcenia i realizacji szalonego pomysłu biznesowego, który okazał się być strzałem w dziesiątkę.

 

Komentarze (0)