Jeśli stawiasz sobie za cel szybki upadek startupu, możesz mu to zapewnić od razu: nadając mu kiepską nazwę. Wystarczy zastosować dowolną z 7 poniższych rad, aby położyć biznes już na samym początku.

1. Opowiadaj bajki

Komunikuj w nazwie nie produkt lub faktyczną korzyść, ale… cokolwiek innego. Projektujesz aplikacje – nazywaj je tak, jakby były sklepami spożywczymi. Sprzedajesz mleko – nazwij je biznesowo, w stylu firmy programistycznej. W skrócie: stwórz nazwą skojarzenie, które nie ma nic wspólnego z ofertą.

2. Bełkocz

Ualkaedtye zdgresdtrix to tak cudnie oryginalna nazwa. Na pewno każdy, kto tylko ją zobaczy, od razu pobiegnie po notes, aby ją zapisać. Przecież wiadomo; wszyscy mamy za dużo czasu i absolutnie nic ciekawszego do robienia niż zgadywać, co autor miał na myśli.

3. Upodobnij się

Nadaj swojej marce nazwę bardzo podobną do nazw innych przedsiębiorstw z branży. Dzięki temu każdą reklamą i każdym działaniem, jakie później podejmiesz, zrobisz promocję połowie konkurencji, a nie tylko sobie. Idealny pomysł na marnowanie budżetów marketingowych!

4. Odpychaj

Co tam skojarzenia! Nazwisko lub geografia są najważniejsze. Cipka Catering, wędliny Kupska, masarnia Stolec (wszystkie nazwy autentyczne). Apetyczny pomysł, aby na dzień dobry pozbyć się klientów.

5. Przynudzaj

Tak, tak, tak! Bądź nudny jak przysłowiowe flaki z olejem. Po co marce charakter? Przecież to kompletna nieprawda, że wyjątkowe, kreatywne nazwy twoi odbiorcy zapamiętują najszybciej.

6. Powtarzaj

Używaj wyświechtanych haseł, takich jak: quality, new, premium, inter. Przykładowo: w bazach EUIPO słowo „international” występuje w nazwach 16 779 opatentowanych marek. Bez wątpienia się przez nie przebijesz, wprowadzając na rynek 16 800. podobnie nazwaną firmę.

7. Kłam

Użyj w nazwie np. hotelu słów „prestige” lub „elite”, a oferuj miejsca w przerośniętym kurniku. Zadziała raz, dwa, może trzy. Później ludzie się skrzykną, komentarze pójdą w świat i osiągniesz sukces: będziesz mógł zamknąć interes i… odpocząć.

Jeśli jednak cenisz ironię i chcesz, aby twój biznes przetrwał… cóż, przede wszystkim – zignoruj powyższe porady. Dorzuć za to do nazwy pozytywne skojarzenie (możesz je przemycić w claimie), zgrabną fonetykę, wolną domenę, charakter odpowiedni dla branży i fantazyjność (dokładnie tak wymóg unikatowości nazywa UPRP) umożliwiającą jej rejestrację. I zarabiaj na marce grube krocie przez długie, długie lata – powodzenia!

Tomek Banasik

Copywriter z 15 latami doświadczenia w mediach i reklamie. Polonista z wykształcenia. Specjalizacja: nazwy, claimy, hasła reklamowe. Aktualnie właściciel agencji namingowej NAZYWAMY.COM oraz agencji brandingowej NIPO.PL.

Komentarze (0)