... ... ...

Bez reklam, nie ma czytania. The Washington Post blokuje użytkowników z AdBlockiem

Dodane

14-09-2015

Adam Sawicki
The Washington Post nie pozwala, aby AdBlock ograniczał jego przychód z reklam. Amerykański serwis będzie blokował użytkowników, którzy korzystają z rozszerzenia przeglądarek eliminującego komunikaty reklamowe. Tym samym informuje: Chcesz przeczytać artykuł? Zapłać albo oglądaj reklamy.

Portale internetowe zarabiają na reklamach

Wydawcy serwisów internetowych generują zysk głównie dzięki treściom reklamowym, które umieszczają na swoich stronach. Do dyspozycji mają kilka opcji m.in.: artykuły sponsorowane, lokowanie produktów w tekstach i banery. Te ostanie, chociaż najbardziej popularne są najmniej lubiane przez czytelników, którzy zarzucają właścicielom serwisów, że „okienek” reklamowych jest i za dużo, i pojawiają się w najmniej odpowiednich momentach - skutecznie przeszkadzając w lekturze.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Nic więc dziwnego, że powstały narzędzia blokujące pojawianie się bijących w oczy reklam. Jednym z nich jest AdBlock, rozszerzenie dla witryn internetowych, które eliminuje z przeglądanych stron nadmiar komunikatów promocyjnych. Mimo że z oczywistych względów usługa przypadła do gustu internautom, dla wydawców jest sporą przeszkodą w prowadzeniu biznesu, bo zwyczajnie ogranicza im możliwość generowania przychodu. Temu sprzeciwił się „The Washington Post” i powiedział stop AdBlockowi.

The Washington Post blokuje AdBlocka

Amerykański dziennik będzie blokował dostęp do artykułów użytkownikom, którzy mają zainstalowane w swojej przeglądarce wyżej wymienione rozszerzenie. Jak na razie „The Washington Post” dopiero testuje taką możliwość, a internautom korzystającym z AdBlocka zdarza się przejść „bez szwanku” przez zabezpieczenia strony. Oczywiście nie w każdym przypadku.

Części z nich wyświetlił się komunikat informujący o konieczności wyłączenia narzędzia blokującego reklamy i prośba o subskrypcję strony. W tym miejscu czytelnicy mogli zdecydować się na wykupienie rocznego abonamentu, w zależności od wersji, za 99 i 149 dolarów rocznie. Odrzucając propozycję i wyłączając AdBlocka internauci mają dostęp do dziesięciu artykułów publikowanych w amerykańskim dzienniku.

Serwisy sprzeciwią się blokowaniu reklam

W rozmowie z serwisem BuzzFeed rzecznik „The Washington Post” stwierdził, że czytelnicy muszą zdać sobie sprawę z faktu, że jeśli wydawca nie będzie wyświetlał reklam albo pobierał opłat subskrypcyjnych, nie będzie dostarczał materiałów prasowych ta takim poziomie jak dotychczas. Dodał również, że „The Washington Post” będzie poszukiwał sposobów na to, aby skłonić internautów do oglądania komunikatów promocyjnych albo wykupienia abonamentu.

Z czasem najprawdopodobniej przybędzie naśladowców amerykańskiego portalu, którzy sprzeciwią się sięgania do ich redakcyjnych portfeli, zapełnianych właśnie dzięki zyskom z reklam.

fot. pixabay.com

Komentarze (0)