Lipcowa awaria brytyjskiego Revoluta ściągnęła uwagę Komisji Nadzoru Finansowego na firmę. Nieudane płatności kartą i blokowanie środków na kontach użytkowników wzbudziły wątpliwości polskiego urzędu.

fot. mat. prasowe

1 lipca wielu użytkowników kart Revolut napotkało problemy podczas płatności. Firma poinformowała o zaistniałej sytuacji w aplikacji oraz na Twitterze. Usterka wynikała z problemów technicznych zewnętrznego partnera do procesowania transakcji. 

W Europie z Revoluta korzysta ponad 2 miliony klientów, a Polska jest trzecim największym rynkiem. Dla wielu użytkowników brytyjskie konto mobilne stanowi alternatywę dla tradycyjnych banków. Do ich dyspozycji są konta z obsługą 25 walut w korzystnych kursach zbliżonych do tych z rynku międzybankowego, 3 kryptowalut, darmowe przelewy międzynarodowe i bezprowizyjne płatności na całym świecie. 

Problemy ze wspomnianymi płatnościami sprawiły, że Komisja Nadzoru Finansowego zaczęła przyglądać się działalności fintecha. Urząd wydał oświadczenie, w którym poinformował, że zwrócił się do swojego brytyjskiego odpowiednika z prośbą aby ten zwiększył nadzór nad spółką.  

KNF zauważa, że brytyjska spółka posiada licencję wydaną przez Financial Conduct Authority zezwalającą na prowadzenie działalności w zakresie wydawania pieniądza elektronicznego oraz świadczenia usług płatniczych. W oświadczeniu podkreśla również, że sam nie dysponuje prawnymi ani operacyjnymi możliwościami identyfikacji niewłaściwych praktyk lub działań, którymi mógłby zapobiec ewentualnym naruszeniom interesów polskich klientów Revoluta.

Jest to pierwszy przypadek, w którym polski urząd wystosował taki komunikat po incydentach z płatnościami kartowymi. W czerwcu z problemami technicznymi borykała się Visa, co dotknęło również polskich klientów. Tym razem Komisja jednak zachowała czujność i pokazała, że dostrzega poczynania zagranicznych podmiotów korzystających z tzw. jednego paszportu europejskiego. 

Fintech nie pozostawił tego bez odpowiedzi. Chad West odpowiedzialny za marketing i komunikację centrali Revoluta wyraził chęć nawiązania dialogu początkującego współpracę z polskim regulatorem. Zapewnił on również, że firma od dziewięciu miesięcy pracuje nad tym, aby zbudować własny system do procesowania transakcji, a co za tym idzie, zminimalizować ryzyko podobnych usterek w przyszłości.

Komentarze (0)