... ... ...

5 sposobów na to, żeby ci się chciało, nawet wtedy, kiedy ci się nie chce

Dodane

28-08-2018

Greg Albrecht
Dzień jak co dzień. Masz do przygotowania projekt na za tydzień. Siedzisz w pracy i przewijasz Instagrama. Jeszcze trzy godziny dzielą cię od 17. „Żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce” – przechodzi ci przez głowę.

fot. depositphotos.com

Co jest nie tak, że chcesz, by ci się chciało, ale nie na tyle mocno, by ci się faktycznie zachciało?

Nie jest to wcale tak zabawne, jak może się wydawać. Chyba zgodzisz się, że życie jest zbyt krótkie, by spędzać je w złym nastroju i frustracji. Przydałoby się coś zmienić, ale co?

W pracy z liderami nagminnie spotykam się z frustracją. Co zatem czują osoby pracujące na niższych stanowiskach, których wpływ na organizację i zarządzanie własnym czasem jest bardziej ograniczony?

Trudno uznać demotywację za normalny stan, ale niestety jest on dość powszechny. Na szczęście są sposoby na zmianę swojego nastawienia. Poszukajmy przyczyn i znajdźmy rozwiązania.

1. Nie wiesz, po co pracujesz

Pieniądze to nie wszystko. Każdy z nas chce czuć się potrzebny i wiedzieć, czemu służy jego praca. Jeśli wykonujesz zadanie „bo trzeba”, a nie dlatego, że chcesz – to jesteś w pułapce i działasz wbrew sobie. Jeśli nie zastanawiasz się nad sensem i celem tego, co robisz, to nie wiesz, czy wspierasz realizację własnych celów, czyli płyniesz z prądem. Co to za życie – czekać, by odbić kartę i iść do domu. Spędzamy w pracy ponad 2500 godzin w roku – czy warto marnować tyle czasu?

Rozwiązanie? Znajdź swoją prawdziwą motywację. Dobry powód do tego, by wykonać konkretne zadanie. Jaki cel możesz osiągnąć. Czasem świetnym celem jest stawać się lepszym rzemieślnikiem, specjalistą, na którym inni mogą polegać. Wtedy w każdym zadaniu można znaleźć spełnienie.

Lektura: „Zacznij od dlaczego” – Simon Sinek

2. Motywujesz się lękiem

Przez lata przyzwyczaiłeś się, że zadania wykonuje się, „bo jak się nie zrobi, to będzie kara”. W ten sposób połączyłeś wykonywanie pracy z cierpieniem. Czekasz do ostatniej chwili, by poczuć zastrzyk lęku przed deadline’em. Wtedy zaciskasz zęby i rzutem na taśmę dostarczasz projekt.

Rozwiązanie? Zastanów się, co w twojej pracy jest pozytywnego – możliwość kreowania, możliwość awansu, możliwość wzbudzenia podziwu innych. Zastanów się, jaka intencja pomoże ci wykonywać te same zadania z większym zaangażowaniem. Nagradzaj się za małe sukcesy, by zbudować pozytywne sprzężenie zwrotne z wykonanymi zadaniami.

Lektura: „So good they can’t ignore you” – Cal Newport

3. Pracujesz w toksycznym środowisku

Może masz poczucie, że twoje kluczowe wartości, takie jak np. zaufanie, otwartość czy uczciwość nie są wspierane w organizacji, w której pracujesz. Może zamiast patrzenia na wspólne dobro, każdy rozgrywa swoją własną grę. Toksyczne środowisko ma to do siebie, że odbiera energię i co gorsza, zaraża nas negatywnymi wzorcami i zachowaniami. Sprowadza cię do swojego poziomu, a potem pokonuje doświadczeniem.

Rozwiązanie? Wypisz listę 10 ważnych dla ciebie wartości i zobacz, jak realizowane są w twoim otoczeniu. Weź sprawy w swoje ręce, zrób, co możesz, by zmienić swoje otoczenie, aby pasowało do twoich wartości. Jeśli po tych próbach nie widać oznak zmiany w otoczeniu, czas na zmianę pracy.

Lektura: „Leaders eat last” – Simon Sinek

4. Jesteś w słabej formie

Może nadmiar zadań, zobowiązania rodzinne, czy brak dobrych nawyków doprowadziły cię do słabego stanu psycho-fizycznego. Zrób rachunek sumienia – ile śpisz, ile ćwiczysz, jak się odżywiasz, ile spożywasz używek.

Rozwiązanie? Wybierz jeden dobry nawyk i skup się na wprowadzaniu go małymi krokami. Najczęstszym wyzwaniem jest permanentne niedosypianie, które wpływa na rozregulowanie całego organizmu. Wydłużaj stopniowo czas snu, by dojść do 8 godzin dziennie.

Lektura: „Siła nawyku” – Charles Duhigg

5. Za dużo od siebie wymagasz

Paradoksalnie – często demotywacja jest pochodną stawiania sobie nierealnych celów i chęci osiągania zbyt wiele w krótkim czasie. Jak postawisz sobie nierealne cele lub zbyt wiele zadań, to możesz być pewny, że nie wykonasz wszystkiego dobrze. To z kolei przyniesie frustrację i demotywację.

Rozwiązanie? Planuj maksymalnie trzy zadania dziennie. Zaczynaj dzień od małego sukcesu: wykonaj pierwsze zadanie, zanim napijesz się kawy czy zaczniesz czytać maile. Takie małe osiągnięcie da ci napęd do wykonania kolejnych zadań.

Lektura: „The one thing” – Gary Keller

Hej! Czy scrollowanie Instagrama w pracy musi oznaczać coś złego? Niekoniecznie. Może właśnie tworzysz sobie w głowie przestrzeń do tego, by wykreować nowe rozwiązanie albo robisz sobie przerwę, by odpocząć i potrzebujesz zmiany bodźca.

Nie warto traktować się zbyt surowo, ale jeśli stan „niechcenia” powtarza się regularnie, to czas skorzystać z powyższej listy. Zatrzymać się na chwilę, spojrzeć z zewnątrz i skorygować model działania, by budować więcej pozytywnych emocji i czerpać ogromną przyjemność z każdego zadania. Powodzenia!

 

Szukasz inspiracji do rozwoju w biznesie? Lubisz słuchać historii ludzi? Zasubskrybuj już dziś mój bezpłatny podcast i dowiedz się, jak myślą i działają skuteczni przedsiębiorcy: gregalbrecht.io/pl/podcast/

Wolisz czytać? Otrzymuj raz w tygodniu trzy krótkie inspiracje z bezpłatnego biuletynu A.B.C. Toolbox. Zapisz się: gregalbrecht.io/abctoolbox

Greg Albrecht

Sprzedaje każdego dnia od 19 roku życia. Specjalizuje się w identyfikowaniu potrzeb, znajdowaniu skutecznych sposobów komunikacji i budowie doświadczeń klienta. Debiutował 16 lat temu na stanowisku handlowca w firmie dystrybuującej sprzęt komputerowy. Następnie zarządzał marketingiem w dużych organizacjach, zbudował agencję marketingową, kanał telewizyjny i platformę e-commerce, które sprzedał. Dziś korzysta ze zdobytej wiedzy w roli inwestora, przedsiębiorcy i doradcy strategicznego w firmie Albrecht&Partners. Inwestuje jako anioł biznesu i partner w funduszu Data Ventures w startupy oraz pomaga im tworzyć skuteczne strategie pozyskania i utrzymania klienta.

Komentarze (0)