Mechanizm tagowania może być jednym ze skuteczniejszych sposobów na zwiększenie ruchu organicznego na stronie. Może być, o ile jest odpowiednio użytkowany. Bo chociaż tagujemy na potęgę, to często jest to działanie bezproduktywne.

Oto cztery zasady dotyczące optymalizacji tagów i linkowania, które mogą pomóc Twojej firmowej stronie lub blogowi lepiej pozycjonować treści w wyszukiwarce.

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z pl.depositphotos.com

1. Tagowanie, czyli weryfikuj słowa kluczowe

Tagi, jak wiadomo, to słowa kluczowe grupujące określone treści na stronie. Dzięki nim wyszukiwarki mogą lepiej indeksować daną witrynę, podpowiadając wyniki internautom. Warto więc zacząć od odpowiedniego doboru tagów, ponieważ jeśli słowa kluczowe będą źle oddawać proponowany content, wprawdzie być może przyciągną czytelników, ale nie tych, na których faktycznie nam zależy. A pokłosiem tego będzie niski współczynnik konwersji.

Wpisywanie tagów z głowy nie zawsze jest dobrą drogą. Nawet jeśli niektóre frazy wydają się oczywiste, lepiej sprawdzić ich „wzięcie” korzystając z narzędzi wspomagających dobór keywords. Czasami różnicę może zrobić bowiem nawet zmiana formy danego słowa. Warto skorzystać chociażby z keyword.io i Google Trends.

Dobrze, jeśli słowa lub frazy oznaczone jako tagi, zawarte są w tytule tekstu, wstępie i dalszej części materiału.

2. Nie twórz całej litanii tagów

Nierzadko można spotkać serwisy, w których treści opisywane są kilkunastoma, a niekiedy nawet kilkudziesięcioma tagami. Oczywiście wszystko zależy od długości oznaczanego tekstu, ale należy pamiętać, że każda kategoria to kolejna podstrona z odrębnym adresem URL, a roboty Google’a mogą zinterpretować to jako zwykłe upychanie słów kluczowych.

Bardzo długi łańcuch tagów może także doprowadzić do tzw. „kanibalizmu słów kluczowych”. Chodzi na przykład o sytuację, kiedy pod danym tagiem oznaczyliśmy wiele artykułów i w konsekwencji kilka z nich może bić się między sobą o pozycję w wyszukiwarce. A więc jest ryzyko, że algorytm nie wyświetli tej podstrony, na której być może najbardziej nam zależy.

W sieci można znaleźć wiele porad sugerujących, że „więcej, znaczy lepiej”, ale to nie do końca prawda. Jak już wspomnieliśmy, wszystko determinuje długość artykułu, ale niekiedy wystarczą trzy-cztery dobrze skrojone tagi. Dla przykładu, w tym tekście byłyby to „tagi na stronie”, „optymalizacja tagów” i „tagowanie”.

3. Bądź ostrożny z chmurą tagów

Plusy chmury tagów są oczywiste: użytkownik jest szybko poinformowany, jaką tematykę porusza strona/blog, ma podane w jednym miejscu wszystkie najważniejsze linki wewnętrzne oraz wie, które hasła cieszą się największą popularnością. To bardzo praktyczne rozwiązanie, ale chmurę trzeba jednak tworzyć z wyczuciem. Chodzi przecież o to, aby z jednej strony była korzystna dla czytelnika, ale z drugiej wspomogła także SEO.

Przede wszystkim powinno się raczej unikać wyświetlania takiego nagromadzenia tagów na stronie głównej. Umieszczenie tam bardzo rozbudowanej chmury słów i fraz kluczowych może bowiem spowodować zbędny wzrost linków wychodzących. Jak wyjaśniali autorzy magazynu „Sprawny Marketing”, „w rezultacie może się okazać, że PR (Page Rank– red.) przekazywany podstronom podlinkowanym ze strony głównej, jest dzielony na kilkadziesiąt linków zamiast np. na kilkanaście najważniejszych.”

Mówiąc inaczej, „główna” powinna mieć ograniczoną liczbę linków wewnętrznych do podstron.

4. Optymalizuj adres URL

Warto też zadbać o odpowiednią ścieżkę adresu przypisanego do konkretnej kategorii. Użytkownik widząc słowa kluczowe, chętniej w to kliknie, może mieć to także znaczący wpływ na osiągane pozycje w wynikach wyszukiwania.

Dla przykładu, tak na blogu chcenawczoraj.pl wygląda URL podpięty pod tag „grafika”, czyli artykuły o projektowaniu graficznym.

Forma adresu URL jest bardzo ważna. Na pewno wiele razy zdarzało Ci się trafić na adres podstrony, która była ciągiem niezrozumiałych liczb przypisanych systemowo. Taki adres kompletnie nic nie mówi użytkownikowi.

Należy jednak pamiętać, aby stosować tam keywords z głową. Jeśli zamieścimy zbyt wiele słów kluczowych, może bowiem pojawić się ryzyko, że wyszukiwarka uzna to za spam. Co jeszcze? Oddzielając wyrazy zaleca się z kolei wykorzystywanie ukośników lub myślników, a unikanie podkreślników.

Łukasz Dudko

Założyciel agencji interaktywnej Bloomnet

Od 2009 r. zajmuje się wspieraniem startupów w budowaniu aplikacji, tworzeniu marek oraz prowadzeniu działań wizerunkowych. Wcześniej na Cyprze projektował systemy informatyczne dedykowane branży finansowej.

Komentarze (0)