Polski producent urządzenia do samobadania piersi Braster chwali się wynikami oraz ogranicza sprzedaż sprzętu w aptekach i stawia na współpracę z korporacjami. Zawarł już pierwszą umowę.

Na zdjęciu: urządzenie Braster | fot. materiały prasowe

Kanały sprzedaży

Pierwszym korporacyjnym klientem spółki jest Santander Consumer Bank, z którym Braster zawarł w czwartym kwartale 2017 roku umowę na dostarczenie 1,5 tysiąca pakietów badań. – Zawarta z Santander Consumer Bankiem umowa potwierdza, że rynek polski otwiera się na telemedycynę, i że w perspektywie kolejnych lat ta gałąź opieki medycznej może zyskiwać coraz więcej zwolenników – czytamy w oficjalnym komunikacie.

Partnerstwo to jest efektem zmian, przez które niedawno przeszła spółka. Jej zarząd zdecydował o dywersyfikacji kanałów sprzedażowych i w ciągu roku przeanalizował skuteczność kanału aptecznego. Widocznie okazało się, że sprzedaż tym kanałem nie idzie najlepiej, bo „podjęto decyzję o jego istotnym ograniczeniu na rzecz bardziej rozwojowych i wydajnych kanałów, takich jak sprzedaż bezpośrednia do firm i dużych korporacji, które w ramach CSR będą oferowały system Braster swoim pracownikom”.

Sprzedaż

Dalej w komunikacie prasowym czytamy, że Braster podejmował działania mające na celu budowanie marki oraz uwrażliwiał kobiety jak ważna w walce z rakiem jest profilaktyka. Rezultatem tych działań jest otrzymanie „opinii Polskiego Towarzystwa Ginekologii i Położnictwa” oraz przekonanie kobiet do wykonania aż 2 571 badań piersi za pomocą urządzenia Braster, z czego 721 zrealizowano tylko w czwartym kwartale minionego roku.

– Od początku wprowadzenia produktu na rynek, spółka sprzedała łącznie 2 696 urządzeń i 1 189 abonamentów oraz 1 570 pakietów badań, natomiast z prawa zwrotu skorzystało 10 osób, a apteki łącznie zwróciły 215 Urządzeń – piszą przedstawiciele firmy. Dodają, że procentowy udział w sprzedaży pakietów badań wygląda tak: „49% sprzedaży stanowił pakiet 6 badań, 26% sprzedaży pakiet 12 badań, 25% sprzedaży pakiet 24 badań”.

Aplikacja i urządzenie

Przypomnijmy, że Braster nie jest urządzeniem diagnostycznym, ale ma jedynie wspierać proces diagnozy podczas badania piersi, które panie mogą samodzielnie wykonywać w domu albo przy okazji wizyty u ginekologa. Wystarczy przystawić Brastera do piersi, aby ten odczytał jej obraz termiczny i wysłał go do centrum telemedycznego firmy, gdzie specjalny algorytm dokona automatycznej interpretacji.

Chwilę po tym aplikacja kompatybilna ze sprzętem wygeneruje komunikat o ewentualnej konieczności udania się do lekarza na konsultację. – W przyszłości chcemy porównywać dane zebrane od jednej kobiety, która będzie systematycznie wykonywać badanie. To pozwoli zdobyć nam jeszcze większą wiedzę. Chcemy, by system uczył się na każdym przypadku z osobna. Cały czas będziemy też pracować nad naszymi algorytmami – mówi w rozmowie z Business Insider dyrektor medyczny dr Agnieszka Byszek.

Braster notowany jest GPW od 2015 roku.

Komentarze (0)