W ubiegłym tygodniu Google zaprezentowało nową aplikację do wyświetlania immersyjnej fotografii w rzeczywistości wirtualnej. Wygląda na to, że są plany ulepszenia jej za pomocą technologii stworzonej przez Lytro.

fot. unsplash.com

Wiele źródeł podaje, że Google przejmuje Lytro, firmę tworzącą przełomowe narzędzia w dziedzinie przetwarzania obrazu, która rozpoczynała jako twórca konsumenckich aparatów, zanim zaczęła wykorzystywać swoją technologię w rzeczywistości wirtualnej.

Plotki i tajemnice

Jak podaje TechCrunch jedno ze źródeł określiło umowę jako "sprzedaż aktywów", których wartość nie przekroczyła 40 milionów dolarów. Inne źródło podało, że cena była jeszcze niższa: 25 milionów dolarów. Trzeci informator natomiast mówi, że nie wszyscy pracownicy przechodzą do firmy nowego właściciela wraz ze stworzoną przez nich technologią - niektórzy już dostali wypowiedzenia, a inni po prostu odeszli. Aktywa prawdopodobnie obejmują także 59 patentów Lytro związanych z technologią cyfrowego przetwarzania obrazu oraz pola światła. 

Etap tej transakcji niestety nadal nie jest jasny - wiadomości do kilku inwestorów pozostały bez odpowiedzi ani komentarza. Podobnie jest z mailami od Google i Lytro.

Drugie życie projektu 

Kwoty rzędu 25-40 milionów dolarów nie sprawia wrażenia satysfakcjonującej dla inwestorów. Startup Lytro pozyskał wcześniej 200 milionów dolarów finansowania i został wyceniony na około 360 milionów dolarów po ostatniej rundzie w 2017 roku, zgodnie z danymi z PitchBook. Do długiej listy inwestorów należą między innymi Andreessen Horowitz, Foxconn, GV, Greylock, NEA, Qualcomm Ventures. 

Ta lista nie jest zaskakująca, ponieważ od założenia firmy w 2006 (pierwotnie jako Refocus Imaging) tworzona technologia sprawiała wrażenie obiecującej i przyszłościowej. Stworzony w 2011 roku aparat pozwalał ustawiać ostrość i zakres głębi ostrości już po wykonaniu zdjęcia, jednak tej generacji dało się zrobić ujęcie w rozdzielczości 1 Mpix. Zostało to poprawione w drugiej wersji, Lytro Illium z 2014.  

Urządzenie mimo licznych usprawnień nie cieszyło się dużym zainteresowaniem, a sprzedaż była znikoma. To sprawiło że producent skupił się na tworzeniu narzędzi dla twórców filmowych oraz projektach VRowych. Właśnie ta wiedza oraz uzyskane przez Lytro patenty mogą okazać się przełomowe dla Google.

Komentarze (0)