Już wkrótce będziemy mogli kupić akcje Deezera. Francuski serwis muzyczny pod koniec roku zadebiutuje na paryskiej giełdzie papierów wartościowych. Czy dzięki temu pozyska nowych użytkowników? Jak na razie jest ich niewiele.

Spotify - 75 mln użytkowników vs. Deezer - 6,8 mln użytkowników

Pierwszy na rynku nie zawsze znaczy lepszy. Potwierdza to przykład Deezera, który od lat konkuruje ze Spotify. Chociaż francuski serwis muzyczny pojawił się o rok wcześniej niż jego szwedzki konkurent, to właśnie Spotify zrzesza większą liczbę użytkowników. W czerwcu tego roku spółka zarządzana przez Daniela Eka pochwaliła się, że z jej usług korzysta już 75 milionów internautów, z czego 20 milionów są to abonenci płacący za dostęp do legalnej muzyki.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

Dla porównana działający w stu osiemdziesięciu krajach Deezer liczy zaledwie 6,8 mln subskrybentów, z czego zaledwie 1,5 mln użytkowników wykupiło usługę na własne życzenie. Pozostali klienci są tak trochę „na doczepkę”, bo posiadają Deezera na swoich smartfonach, tylko i wyłącznie, dzięki temu, że korzystają z abonamentu lub innej usługi, w którejś ze współpracujących z francuską spółką firm telekomunikacyjnych.

Wejście na giełdę już pod koniec roku 

Mimo to szacuje się, że wartość rynkowa Deezera wynosi już około miliard euro, a może niebawem jeszcze wzrosnąć. Hans-Holger Albrecht, prezes spółki, zapowiedział, że pod koniec tego roku francuski serwis muzyczny zadebiutuje na paryskiej giełdzie papierów wartościowych Euronext. CEO spółki nie zdradził jednak żadnych dodatkowych szczegółów. Nie wiadomo więc, jaka jest dokładna data emisji akcji, ich liczba i cena za jednostkę.

Nie można też określić ile kapitału Deezer chce zgarnąć podczas debiutu. Albrecht poinformował natomiast, na co przeznaczy środki ze sprzedaży akcji. Dyrektor generalny francuskiej spółki zamierza poprawić jakość świadczonych usług i zacieśnić relacje między partnerami współpracującymi z firmą. Najprawdopodobniej też chodzi o zwiększenie liczby użytkowników i stanie się bardziej konkurencyjnym.

Walka nie tylko ze Spotify

Ale Spotify nie jest jedynym rywalem Deezera. W drodze po żółtą koszulkę lidera na muzycznym rynku serwisów streamingowych, firmie zarządzanej przez Albrechta, stoi również amerykański gigant. Apple po pięciu tygodniach od debiutu z Apple Music chwalił się, że z usługi korzysta już 11 mln użytkowników. Ta liczba może jednak wzrosnąć, bo wkrótce aplikacja trafi również na urządzenia z systemem Android.

fot. materiały prasowe 

Komentarze (0)