Unbabel za pomocą sztucznej inteligencji tłumaczy wszelkie treści, nawet te wypowiedziane w filmie. Pracownicy sprawdzają poprawność tłumaczeń i wysyłają je klientowi. Taka współpraca przynosi niebywałe efekty, co docenili inwestorzy. Unbabel pozyskał właśnie 23 miliony dolarów finansowania.

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z mmtstock.com

– Literówki, słabe tłumaczenie oraz zła synchronizacja napisów to największe bolączki systemów do rozpoznawania mowy – czytamy na stronie Unbabel. Twórcy przekonują, że dzięki szybkości działania sztucznej inteligencji i pracownikom sprawującym pieczę nad poprawnością językową, Unbabel bardzo dobrze wykonuje swoją robotę. Potrafi szybko dostarczyć tłumaczenie każdego przekazu.

Działaj globalnie

Unbabel powstał dla wszystkich firm, które chcą, by produkty, które tworzą docierały z przekazem do większej liczby osób. Dzięki szybkiemu tłumaczeniu dowolnych treści, możemy w kilka dni otworzyć się na nowe rynki. Jak działa Unbabel? Wysyłamy link do opisu naszego produktu (w dowolnej formie, może być to nawet film promocyjny), a Unbabel doda do niego tłumaczenie np. w języku angielskim.

Nie tylko przetłumaczy treści, którymi chcemy zainteresować klientów, ale i dostosuje napisy do wypowiadanych słów. To wygodne narzędzie sprawia, że obniżamy czas i koszty potrzebne na przetłumaczenie treści. Projekt wzbudził duże zainteresowanie na świecie, przekonał także inwestorów. Ci postanowili wesprzeć spółkę w rozwoju i zainwestowali 23 miliony dolarów.

Ekspansja w jeden dzień

–  Na początku mieliśmy cel, by z naszymi tłumaczeniami dotrzeć do 70% Internautów, którzy nie znają języka angielskiego – mówi Vasco Pedro, CEO i współzałożyciel. Dodaje, że nie spodziewał się tak dużego zainteresowania jego usługą. Firma chcąc sprostać wymaganiom stawia, że dotrze do jeszcze większej liczby i pozwoli każdemu klientowi otworzyć się na zagraniczne rynki w ciągu jednego dnia.

Tyle ponoć zajmuje przetłumaczenie jednej strony produktowej. Jak wspomnieliśmy wcześniej, Unbabel wykorzystuje do tego sztuczną inteligencję, która bardzo szybko tłumaczy treści. Niestety nie robi tego na tyle dobrze, by nie trzeba było czytać tych tłumaczeń, czym zajmują się pracownicy Unbabel. Dopiero po ich akcepcie, treści trafiają do klienta.

Przyspieszenie

Biura tłumaczeń od lat działają w sieci. Powstały nawet narzędzia jak TurboTłumaczenia, które w kilka sekund po wklejeniu bądź wysłaniu tekstu do przetłumaczenia, określa jaki będzie dokładny koszt i czas wykonania usługi. Branża internetowa lubi jednak przyspieszać, a świetnym przyspieszeniem jest wykorzystanie zasobów sztucznej inteligencji. Ta, jak widać po Unbabel, radzi sobie nieźle.

Komentarze (0)