... ... ...

Algorytm napisze wiadomości za dziennikarzy. Knowhere dostarczy czytelnikom same fakty

Dodane

16-04-2018

Karolina Halik
Wieść o tym, że roboty i algorytmy zastąpią niebawem ludzi w pracy mrozi krew w żyłach wielu pracownikom. Na szczęście nie w każdej branży. Dziennikarze uzyskają pomoc SI, która dostarczy same fakty bazując na informacjach z innych serwisów. Zapewni to startup Knowhere.

fot. unsplash.com

Knowhere na pierwszy rzut oka wygląda jak zwyczajny serwis z newsami. Po otwarciu strony głównej pojawia się fotografia, tytuł i lead. Wszystko zmienia się po otwarciu dowolnego artykułu. 

Jeden serwis, trzy artykuły 

Po pierwsze, sztuczna inteligencja Knowhere wybiera historię opartą na popularnych w Internecie wiadomościach. Po wybraniu tematu przegląda ponad tysiąc źródeł wiadomości w celu zebrania szczegółowych informacji. W poszukiwaniach uwzględnia zarówno strony lewicowe, prawicowe oraz neutralne źródła. 

Następnie AI pisze własną, bezstronną wersję wiadomości w oparciu o to, co znajduje w sieci. Ta informacja zawiera najbardziej podstawowe fakty, a AI stara się usunąć wszelkie informacje zawierające potencjalne uprzedzenia. Program bierze również pod uwagę wiarygodność każdego źródła, co determinowali założyciele firmy Knowhere. 

W przypadku niektórych bardziej politycznych historii SI produkuje dwie dodatkowe wersje oznaczone jako "Left" i "Right". Te odchylenia są dokładnie takie, jakich można spodziewać się po nagłówkach. Stronniczość treści bardzo często jest podkreślona również przez ilustracje. Szczególnie wyraźnie widać to w sekcji politycznej.

Bywają też takie sytuacje w dziale dotyczącym biznesu. Przykładem jest chociażby artykuł „Volkswagen names Herbert Diess new chief executive“. To tytuł neutralny. W artykule pozytywnym brzmi on „Volkswagen names new CEO to steer sweeping overhaul“, a w wersji negatywnej „Scandal-hit Volkswagen names Herbert Diess new CEO“. Zaznaczają to również fotografie. 

źródło: Knowhere 

Sztuczna inteligencja Knowhere nie wykluczy dziennikarzy z pracy

Redaktor naczelny i współzałożyciel, Nathaniel Barling, powiedział w rozmowie z Motherboard, że para ludzkich redaktorów przejrzy każdą historię. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, że czyta coś pisanego przez prawdziwego dziennikarza, a nie chatbota na Twitterze. Te zmiany są następnie wprowadzane z powrotem do SI, co pomaga z czasem ulepszać technologię. Sam Barling zatwierdza każdą historię, zanim zostanie opublikowana.

Ten ludzki element może być słabym punktem serwisu. Było już kilka prób z innymi sztucznymi inteligencjami. Wiemy już, że mają one tendencję do przyjmowania uprzedzeń ich twórców, więc Barling i jego redaktorzy będą musieli być tak bezstronni, jak to tylko możliwe, aby zapewnić, że sztuczna inteligencja również zachowuje swoją bezstronność.

Inwestycja w bezstronne informacje 

Knowhere właśnie zebrało 1,8 miliona dolarów finansowania. Oznacza to, że inwestorzy uważają, że ma potencjał, aby zmienić sposób, w jaki otrzymujemy nasze wiadomości. Ale czy będzie w stanie dotrzeć do wystarczającej liczby ludzi aby naprawdę mieć znaczenie? 

Bezstronność to najważniejszy punkt sprzedaży Knowhere. Twórcy chcą trafić ze swoim serwisem do osób, które cenią sobie bezstronność w wiadomościach. Problem może pojawić się natomiast w zupełnie innym miejscu. Niektórzy są szczęśliwi żyjąc w swoich bańkach informacyjnych oraz komorach echa, czerpiąc jedynie informacje odzwierciedlające ich poglądy. Czy uczący się algorytm ma szansę to zmienić? 

Komentarze (0)