72 0 0

Przestrzeń ponad 70 tysięcy twórców internetowych to nieograniczona fabryka projektów kreatywnych – Bartłomiej Sibiga (DDOB)

Dodane

24-10-2018

Julia Gugniewicz
– Brakuje przestrzeni, gdzie młodzi ludzie mogliby wspólnie realizować się kreatywnie i tworzyć przez internet większe projekty – o wyzwaniach związanych z założeniem i rozwojem DDOB oraz o współpracy z AdNext opowiada Bartłomiej Sibiga, CEO platformy.

DDOB to platforma społecznościowa zrzeszająca 70 tysięcy twórców internetowych, co pozwala na dotarcie z przekazem reklamowym do bardzo precyzyjnie dobranej grupy odbiorców. 1 października 2018 roku DDOB kupiło agencję influencer marketingu Szeri Szeri. Konsolidacja obu podmiotów pozwala nie tylko na rozszerzenie działalności oraz grupy docelowej, ale także ma na celu stworzenie jednego unikalnego podmiotu oferującego innowacyjne rozwiązania oparte o influencer marketing 360 i social media.

O tym skąd wziął się pomysł na założenie platformy DDOB, o największych wyzwaniach związanych z zarządzaniem społecznością ponad 70 tysięcy twórców internetowych oraz planach jej rozwoju opowiada Bartosz Sibiga, CEO DDOB.

Skąd u zawodowego narciarza wziął się pomysł założenia platformy społecznościowej DDOB? Czy spotkałeś się na początku z jakimiś trudnościami przy rozkręcaniu własnego biznesu?

Bartłomiej Sibiga: Leżąc w łóżku po operacji rekonstrukcji więzadeł miałem dużo czasu na rozmyślanie. Studiowałem IT, więc zacząłem testować sobie różne pomysły i wdrażać je w życie. W końcu powstało coś na wzór pierwszej wersji DDOB.com, która później cały czas ewoluowała.

Ciężko powiedzieć, czy więcej trudności było na początku, czy jest teraz. Czasami zastanawiam się, czy gdybym miał wcześniej pojęcie o tym, ile rzeczy może się nie udać, to czy podjąłbym się tego wyzwania. Istnieje duża szansa, że nie.

W 2015 roku, gdy rozkręcałeś swój biznes, nawiązałeś współpracę z firmą AdNext. Jak oceniasz tę współpracę z perspektywy czasu? 

B.S.: To była bardzo dobra decyzja. Firma AdNext, jako inwestor, nie zaoferowała mi gotówki, lecz swój dział sprzedaży i rozliczenie w przychodzie. Zupełnie nie znałem się wtedy na sprzedaży, fundusze od inwestorów szybko by się skończyły, a ja dalej nie wiedziałbym jak zmonetyzować ten biznes. Tak naprawdę największą wartością podjęcia tej współpracy nie był przychód, a pozyskanie wspólników. Nasze kompetencje świetnie się uzupełniły i dzisiaj miesięczny przychód jest dwukrotnie większy niż pieniądze, które wtedy chciałem pozyskać.

Niedawno DDOB połączyło siły z agencją Szeri Szeri. Jakie są Wasze plany na przyszłość?

B.S.: DDOB to przede wszystkim społeczność twórców. Zrzeszamy ich w tej chwili ponad 70 tys. Naszym głównym celem jest rozwój społeczności i funkcjonalności platformy w taki sposób, aby twórcy mogli jeszcze łatwiej współpracować ze sobą i promować swoje treści.

Szeri Szeri pozostanie natomiast agencją pod nową nazwą Szeri by DDOB. Chcemy wykorzystać kreatywność tysięcy użytkowników DDOB i stworzyć agencję opartą o insighty i pomysły czerpane ze społeczności. Połączenie wiedzy z doświadczeniem i ekspertyzą osób z Szeri pozwoli nam tworzyć innowacyjne produkty i zupełnie nową jakość w social mediach. W tym aspekcie mamy ambicje zostać pionierami na skalę światową.

70 tys. twórców internetowych? Jak zarządzacie tak dużą społecznością?

B.S.: Odpowiedź, jest bardzo prosta – używamy do tego specjalnego panelu. Społeczności tworzące się w internecie mają niesamowitą siłę rażenia. Czasem dziwię się, że tak mało projektów wykorzystuje ten potencjał. Jesteśmy pewni, że dając społeczności odpowiednie narzędzia do współpracy, będziemy w stanie stworzyć coś niezwykłego, czyli przestrzeń dla twórców, która będzie nieograniczoną fabryką kreatywnych projektów.

Takim narzędziem może być wewnętrzna waluta? 

B.S.: Tak. DDOB Coins – nasz system monet całkowicie zmienił ekonomię społeczności. Wprowadził też zdrową i motywującą formę rywalizacji między twórcami. To połączenie systemu lojalnościowego, grywalizacji i waluty. Okazuje się, że mało kto chce się zaangażować w coś za 10 zł, ale za 10 Monet (równowartość 10 zł) już jak najbardziej. Nie wspomnę już, jak bardzo ułatwia to rozliczenia i rozwiązuje problem wypłaty małych kwot, przy których koszt księgowania jest wyższy niż sama wypłata.

Wyzwań i zagrożeń związanych z dynamicznym rozwojem social mediów jest niezmiernie dużo. Edukujecie swoją społeczność twórców w zakresie odpowiedzialności za ich przekaz?

B.S.: Naszym priorytetem jest, to aby nasze działania i biznes były odpowiedzialne społecznie. Jest to tak obszerny temat, że ciężko go skompresować do paru zdań. Polecam moje wystąpienie z TEDx Talks, podczas którego opowiadałem właśnie o odpowiedzialności w internecie.

Jak będzie zmieniać się komunikacja do digital natives – nowe media vs stare?

B.S.: Główna grupa naszych użytkowników to osoby w przedziale wiekowym 13-30 lat. Wiemy natomiast, że na Tik Toku coraz sprawniej działają też osoby młodsze. Śledzimy te media na bieżąco, ponieważ zależy nam na tym, aby mieć jak najbardziej aktualne rozeznanie w rynku. Współpracujemy między innymi z gwiazdami Tik Toka mającymi 14 lat i faktycznie mogę powiedzieć, że to zupełnie inne pokolenie, które ciężko w jakikolwiek sposób oderwać od smartfona.

Jakie masz plany na przyszłość względem DDOB? Czym nas jeszcze zaskoczysz?

B.S.: Stawiamy przede wszystkim na rozwój platformy DDOB. Planujemy stworzyć nieograniczoną fabrykę projektów kreatywnych. Przestrzeń, w której zbierzemy tysiące kreatywnych osób takich jak youtuberzy, instagramerzy, fotografowie, pisarze, muzycy, projektanci i powiemy im: “Teraz zróbcie coś razem, coś czego sami nie bylibyście w stanie zrobić”. Badania pokazują, że brakuje takiej przestrzeni, gdzie młodzi ludzie mogliby wspólnie realizować się kreatywnie i tworzyć przez internet większe projekty. Równolegle planujemy spróbować naszych sił na innych rynkach. Aktualnie jesteśmy na etapie researchu i szukamy rynków, na których nasz produkt mógłby odnieść sukces.

Komentarze (0)