XOXO WiFi to łódzki startup, który stworzył przenośny router na wyprawy poza UE. Ich rozwiązanie pozwala na uniknięcie wysokich kosztów za roaming poza UE. O pomyśle na biznes opowiada Katarzyna Przybył, współzałożycielka XOXO WiFi.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

XOXO WiFi to młody łódzki startup, który wpadł na pomysł uniezależnienia podróżników czy pracowników na wyjazdach biznesowych od kosztowego roamingu poza UE, ryzykownych publicznych hotspotów czy kart SIM. Stworzyli więc XOXO WiFi – przenośny router na wyprawy poza UE, który po uruchomieniu łączy się z danym operatorem z najmocniejszym sygnałem w danym miejscu.

Startup podpisał już umowy z ponad 300 telekomami i działa obecnie w 130 krajach. Katarzyna Przybył, współzałożycielka XOXO WiFi, opowiada o pomyśle na biznes, wyzwaniach oraz planach na przyszłość.

Skąd wziął się pomysł na założenie startupu XOXO WiFi?

Pomysł wziął się z zamiłowania do podróży i, jak to często bywa, z potrzeby rozwiązania problemu, który sami napotkaliśmy. Kilka lat temu w czasie podróży po Azji, niemal każdego dnia rozpaczliwie poszukiwaliśmy dobrego dostępu do sieci. To był czas kiedy firma Andrzeja (CEO) wprowadzała pewne zmiany i nawet podczas urlopu z racji tego, że był głównym informatykiem, musiał być dostępny.

Okazało się to nie lada wyzwaniem, aby w wietnamskiej czy lankijskiej wiosce znaleźć dobry dostęp do sieci umożliwiający przesyłanie plików. To był punkt zapalny.

Ile osób tworzy XOXO WiFi?

Stacjonarnie w biurze pracują na stałe 4 osoby, ale zespół tak naprawdę jest większy. XOXO WiFi tworzą: Andrzej, CEO i informatyk, administrator sieci i pasjonat wszelkich nowych technologii, Marcin, który zajmuje się marketingiem, w tym wszelkimi profilami w social mediach oraz wspiera Kasię w obsłudze klientów, i Ola, pasjonatka mangi i anime, perfekcjonistka tworząca idealne bazy oraz dbająca o kontakt z influencerami.

Ja, jako współzałożycielka, z kolei zajmuje się współpracą z klientami biznesowymi i detalicznymi. Jestem odpowiedzialna za szeroki zakres obowiązków, od reprezentowania firmy na arenie międzynarodowej po sprowadzanie świątecznych reniferów do biura.

Ponadto: nasz przedstawiciel w stolicy, Ania, z dużym zaangażowaniem dba o to, aby wieści o mobilnym wifi za granicą dotarły do osób zainteresowanych dostępem do sieci za granicą. Radek, cudotwórca, który z poświęceniem po nocach koduje co rusz nowe pomysły na stronie. Tomek, nasz Napoleon ;), jak nie wiadomo, jak ugryźć temat, on go rozpracuje w 5 minut i jeszcze podeśle kontakt do prezesa z konkretnej firmy. Monika, spec od niesztampowych rozwiązań, lubi wyzwania i trudne przypadki, których w naszym młodym startupie nie brakuje.

Każdego dnia wspiera nas również rodzina i znajomi. Mamy więc mocny zespół, dzięki któremu XOXO WiFi małymi kroczkami idzie do przodu.

W porównaniu do polskich operatorów sieci komórkowych, koszty roamingu poza granicami UE w XOXO WiFi są najniższe. Dlaczego? Jak udało Wam się tak znacznie obniżyć koszty roamingu?

Oferujemy internet wprost od lokalnych operatorów, dzięki czemu mamy stawki, jak dla obywateli danego kraju. Co więcej, w większości krajów oferujemy dostęp do około 3-4 operatorów. Router XOXO WiFi automatycznie łączy użytkownika z tym, który ma w danym miejscu najlepszy sygnał. Dzięki temu gwarantujemy nie tylko niższe ceny, ale i najlepszy zasięg.

Jakie były trudności z wprowadzaniem Waszego produktu na rynek?

Wyzwaniem jest ciągła aktualizacja stawek za internet, które na świecie dość często ulegają zmianom. Trudnością jest również sam fakt innowacyjności produktu. Z jednej strony to oczywiście korzystne być pierwszym na rynku, z drugiej strony sporo wysiłku trzeba włożyć w zakomunikowanie, czym jest mobilny router zapewniający wifi za granicą i jak działa. Musimy pokombinować choćby w reklamie Google, nikt przecież nie szuka rzeczy o której istnieniu nie ma pojęcia.

Jak promujecie Wasz produkt? Które metody są najskuteczniejsze w Polsce, a które za granicą?

Niestety nie dysponujemy pokaźnymi środkami na reklamę. Staramy się pojawiać w czasopismach i na różnych portalach. Widzimy efekty we współpracy z blogerami. Oni są zadowoleni, bo zapewniamy niezawodny internet, który jest im niezbędny do kontaktu z fanami, a my cieszymy się, jeśli postanowią podzielić się informacją o XOXO WiFi na swoim blogu. Prowadzimy oczywiście profile na portalach społecznościowych, takich jak Facebook, Twitter, Instagram, LinkedIn itp. Korzystamy oczywiście też z reklam w wyszukiwarkach i na Facebooku. Staramy się również uczestniczyć w różnego rodzaju wydarzeniach jak np. Targi World Travel Show.

Zatrzymajmy się na chwilę przy współpracy z blogerami. Wasz produkt reklamowali m.in. z Beata Pawlikowska oraz bloger ALO. Jak do nich dotarliście?

Za pomocą zwykłego maila. Nie ukrywam, że sami byliśmy zaskoczeni, że Pani Beata zgodziła się przetestować XOXO WiFi. Za pierwszym razem zabrała je, jak to sama określiła, na „Dziki Zachód” Stanów Zjednoczonych. Spędziła miesiąc podróżując po zachodnim wybrzeżu. Była tak zadowolona z urządzenia, że sama zaproponowała nagranie wideo, w którym o nim opowie.

Pani Beata to bardzo otwarta i sympatyczna osoba. Wyobraźcie sobie, że nie dość, że zrobiła nam wielką przysługę publikacją wideo recenzji, to jeszcze otrzymaliśmy od niej pocztówkę z podróży zaadresowaną do biura. Po kilku tygodniach zabrała XOXO WiFi w kolejną podróż po krajach Ameryki Południowej.

ALO to z kolei vloger z genialnego kanału Technostrefa, który jak łatwo się domyślić recenzuje różne nowinki technologiczne. Idealnie pasowaliśmy do profilu działalności chłopaków, dlatego zapewne chętnie zgodzili się na zabranie XOXO WiFi to Izraela. Zrobili nam genialny materiał wideo! Naprawdę byliśmy pod ogromnym wrażeniem profesjonalizmu powstałego filmu.

Jak te współprace przełożyły się na realne zyski i zainteresowanie Waszym produktem? Czy macie w planach podobne współprace z influencerami podróżniczymi?

Oczywiście ciężko jednoznacznie określić realne korzyści z tego typu współpracy, ale jesteśmy przekonani, że takie były. Wciąż zdarza się, że klienci wspominają, że widzieli, jak Pani Beata poleca XOXO WiFi, co zdecydowanie uwiarygodnia naszą młodą, nieznaną firmę. ALO natomiast w swoim wideo doskonale zaprezentował działanie routera i sam proces zamówienia. Wciąż jest to nasz najlepszy materiał wideo i widnieje w tle naszego fanpage’a.

Tak naprawdę non stop współpracujemy z influencerami. Kilka dni temu z podróży po Izraelu wróciła ekipa z bloga „Dziecko w podróży”, a z wojaży po Ukrainie rodzina z „Kasai-travel addicts”. Chwilę wcześniej w podróż po Tajlandii zabrał router streamer Pago, który był dla nas nie lada wyzwaniem, gdyż wymagał min. 5GB dziennie dobrej jakości internetu do realizowania streamingu. Na szczęście również był miło zaskoczony i zarekomendował usługę XOXO WiFi swoim subskrybentom.

Czy raczej kierujecie swoją ofertę do podróżujących biznesmenów czy również do osób wyjeżdżających na wakacje?

Naszymi klientami są zarówno rodziny wyjeżdżające na urlop, jak i biznesmeni udający się na delegacje służbowe. Wbrew pozorom to ta pierwsza grupa jest liczniejsza, na tę chwilę osoby wybierające się na urlop stanowią około 70% naszych wszystkich klientów. Podróże służbowe to zatem obecnie około 30%, jednak naszym celem na ten rok jest odwrócenie tych proporcji.

Współpracujecie z Łódzką Specjalna Strefą Ekonomiczną, Polskim Związkiem Narciarskim, siecią kin Helios czy Mercedesem. Jak udało Wam się nawiązać te współprace B2B?

Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna nie tylko korzysta z naszych usług, ale wspiera nas w rozwoju. Uczestniczymy w organizowanych przez nią imprezach, jak np. business mixery, gdzie mamy możliwość zaprezentowania pomysłu i oferty przedsiębiorcom z regionu. To naprawdę działa i przynosi efekty. Przed ostatnim takim wydarzeniem, niemalże nie mieliśmy zamówień z Łodzi, wszystkie były z Warszawy, Krakowa i innych miast. Po ostatniej wizycie w Strefie niemalże nie ma tygodnia bez zamówienia z Łodzi lub okolic.

Pozostali klienci zostali pozyskani w standardowy dla nas sposób, czyli mailing, telefon, bezpośredni kontakt na wydarzeniu lub polecenie. Nasi skoczkowie narciarscy również podczas zbliżających się mistrzostw w Japonii będą korzystać z XOXO WiFi.

Jakie korzyści daje podróżującym korzystanie z Waszego routera, pomijając już niższe stawki roamingowe poza granicami UE?

Przede wszystkim jest to wygoda i gwarancja niezawodnego dostępu do sieci. Myślę, że właśnie dlatego mamy tak duży współczynnik powracających klientów (60-70%).

Najbardziej sceptyczne są osoby, które nie korzystały z urządzenia. Jeśli ktoś tylko miał okazję wybrać się w podróż z XOXO WiFi, nie wyobraża sobie już kolejnej wyprawy bez niego. To niesamowity komfort móc w każdej chwili i miejscu wysłać ważny mail, sprawdzić rozkład jazdy, czy drogę do hotelu. A to wszystko za pomocą bezpiecznego internetu, w przeciwieństwie do wolnych i narażonych na ataki hakerów publicznych hotspotów.

Wyobraźcie sobie, że wychodzicie z pokoju z myślą, że zaraz prześlecie bliskim kilka zdjęć i filmików z wakacji. Mijacie tłum znudzonych turystów skupionych w hotelowym lobby, bo okazuje się, że internet działa dobrze wyłącznie przy recepcji, o czym niektóre hotele nie wspominają chwaląc się dostępem do WiFi. Zdajecie sobie sprawę z tego, że szkoda marnować urlop na siedzenie w lobby, więc bierzecie drinka z baru i idziecie prosto na ulubioną bezludną plażę. Tam na spokojnie włączacie XOXO WiFi i dzielicie się wrażeniami z wakacji ze swoimi przyjaciółmi.

Mobilne WiFi jest również idealnym rozwiązaniem jeśli planujemy odwiedzić klika krajów w czasie jednej podróży. Nie ograniczają nas granice, bez względu na to gdzie jesteśmy, po jednym kliknięciu otrzymujemy najlepszy sygnał i nie martwimy się o koszt. Bez względu na to gdzie i ile zużyjemy internetu, nie ma możliwości otrzymania dodatkowych opłat po powrocie. Jest to zatem również bardzo bezpieczna opcja.

Czy mieliście jakieś ciekawe przygody, problemy związane z obsługą klientów z całego świata?

Na pewno wyzwaniem można nazwać kontakt z klientami przebywającymi na drugim krańcu świata, gdyż kontaktują się zazwyczaj w godzinach nocnych. Barierą bywa oczywiście również język. Nasz zespół bez problemu obsługuje klientów w języku angielskim, a zdarzają się telefony po włosku, czy francusku.

Nie lada wyzwaniem jest oczywiście dostarczenie przesyłki na czas, niestety czasem firmy kurierskie zawodzą.

Czy planujecie ekspansję na zagraniczne rynki?

Tak, oczywiście. Już teraz obsługujemy zagranicznych klientów, jednak jest to niewielki procent. Ekspansja na rynki zagraniczne to kolejny plan do realizacji w nowym roku.

Jakie są Wasze plany na przyszłość?

Nie zatrzymywać się ani na chwilę, przed nami jeszcze dużo pracy. Mamy naprawdę mnóstwo planów i pomysłów do których potrzeba czasu, siły i… pieniędzy. Stworzenie aplikacji, panelu B2B, a przede wszystkim rozwój technologii, którą w tej chwili mamy wrażenie wykorzystujemy jedynie w niewielkim procencie. Tak więc, stay tuned ;).

Komentarze (0)